Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Trzęsienie ziemi w Volkswagenie. Pracę może stracić nawet 100 tysięcy osób

GURU

w Wiadomości Świat

48piorunów

Trzęsienie ziemi w europejskim przemyśle motoryzacyjnym. Volkswagen stoi u progu największej restrukturyzacji w swojej historii. Z poufnych planów koncernu wynika, że pracę na całym świecie może stracić nawet 100 tysięcy osób, a w samych Niemczech do likwidacji wytypowano cztery duże fabryki.

Volkswagen stoi u progu największej restrukturyzacji w swojej historii. Jak wynika z informacji przekazanych przez „Manager Magazin”, powołujących się na osoby z wewnątrz koncernu, w ciągu najbliższych lat na całym świecie pracę może stracić nawet 100 tysięcy osób. To dwukrotnie więcej niż dotychczasowy plan redukcji zatrudnienia, który zakładał likwidację 50 tysięcy etatów do 2030 roku.

Obecnie koncern zatrudnia około 657 tysięcy pracowników na całym świecie.

Szczegóły dotyczące dokładnej liczby redukcji oraz harmonogramu nie zostały jeszcze ujawnione. [...]

Komentarze (30)

Gwiazdor1piorunów

Ostatnio było 60k...

Chciwe korpo przeniosly produkcje do Azji, Azjaci nauczyli się na tej bazie produkować własne auta i teraz płacz, ze się budżet nie spina. Ale oczywiście wysokie wypłaty, dywidendh, premie i co roku nowe s klasy dla zaezadu musza być.

Nie szkoda marki, która DOSŁOWNIE stworzył Hitler. "Nazistowcu Miliarderzy - De Jong"

Wirtuoz4piorunów

Błędem pierworodnym wszystkich firm zachodnich było wyprowadzanie jakiegokolwiek sektora produkcji do Chin. Czy to automotive, chemia, elektronika czy cokolwiek innego bardziej zaawansowanego niż produkcja cepa i trzonka do łopaty.

Dziś cały technologiczny świat zachodu spija śmietankę swojej chciwości, głupoty krotkowzroczności. Cierpi motoryzacja, elektronika, chemia, medycyna bo Chińczycy ukradli wszystko i zaczęli produkować taniej więcej a często nawet lepiej.

Czy gdyby świat nie poszedł do nich to by to nie nastąpiło? Nie wiem, może by nastąpiło, może nie, może nie tak szybko, ale na pewno dziś Chiny nie byłyby światowym gigantem gospodarczym i przemysłowym. Może zamiast tworzyć nowoczesne konkurencyjne dla całego świata państwo z zaawansowaną motoryzacją, przemysłem z potencjału, który ukradli dalej by popierdalali rykszami zaprzęgnietymi w osła.

Tej katastrofy już zatrzymać się nie da. Można tylko pogodzić się z losem, że i tak pierdolnie to wszystko o skaliste podłoże. A przetasowanie będzie bolesne.

Wirtuoz1piorunów

@TwojStaryJeSuchary oczywiście, że są to decyzje w zasadzie garstki ludzi, którzy są znani z imienia i nazwiska. Ale niestety nie masz do nich dostępu, żeby mu chociaż dać po mordzie. A i nie ukrywam, że promilem w wadze ekonomicznej całej sprawy byłby koszt jego utylizacji. Bo decyzje, które podejmują stojąc na czele wielkich korporacji mają w późniejszym czasie miliardowe konsekwencje w postaci strat dla krajów i społeczeństwa. Bo zyski zostały sprywatyzowane a straty są uspołeczniane, znamy to.
Dlatego nie żal mi nawet jednej firmy, która w imię zysków wyprowadziła produkcję i technologie do Chin. Ktoś kiedyś zrobił taki krok pierwszy a później już poszło. A należało tego pierwszego i każdego kolejnego zwyczajnie odstrzelić za to, że mówiąc ogólnie w wielkim skrócie "wynosi z domu".

Będzie przejebane, ale niech giną wszystkie te firmy co do jednej, nic to nie zmieni bo historia uczy, że niczego nie uczy. Trochę nieco ponad 3 dekady i świat zachodu zdycha przytłaczany chińską konkurencją, którą sam wyhodował, szybko poszło. Teraz ekonomicznie z nimi wojować praktycznie nie sposób, militarnie jeszcze gorzej. Tam jest jeden Xi a po stronie zachodu kilkudziesięciu skłóconych duperelków, którzy każdy indywidualnie będzie grał na swoją kieszeń mając nadzieję, że to właśnie on zbierze najmniejszy wpierdol.

No, ale jak to mówią nic nie trwa wiecznie, Chiny też kiedyś przekwitną... Pewnie tego nie doczekam, może to i lepiej.

Osobistość2piorunów

@3majmipiwo byli ludzie którzy z tym walczyli np. w Seattle w protestach przed wpuszczaniem Chin do WTO. Ciekawe są reportaże z tamtych dni.

https://m.youtube.com/watch?v=7u6FNucgO6k&pp=ygUac2VhdHRsZSBwcm90ZXN0cyB3dG8gY2hpbmE%3D&ra=m

za tym syfem teraz odpowiadają na Zachodzie konkretni ludzie, z imienia i nazwiska. To się samo nie stało i były ostrzeżenia że dokładnie tak się skończy

USA: SEATTLE: ANTI WTO DEMONSTRATION/RIOTS WRAPAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Osobistość0piorunów

Tam jest jeden wielki burdel. Znam przypadek jakiego dyrektora który kosił furę siana, dawali mu 1 mln Euro odprawy żeby tylko się zwolnił ale on wolał siedzieć w firmie ze wszystkimi benefitami. VW zatonął jakieś 3 lata temu na moje oko (i na to co wypuszczają z fabryk i z desek kreślarskich )

Autorytet1piorunów

Jeszcze więcej w łape niech biorą od chinoli za dewastowanie europejskiego przemysłu ekodebilizmami.

Autorytet46piorunów

Debile się cieszą, ze niemiaszki dostaną. A tymczasem to kraje montownie, jak Polska czy Słowacja dostaną najmocniej po d⁎⁎ie.

"Bogaty zje trochę mniej, może nawet trochę gorszego jedzenia, a biedny zdechnie" - stare chińskie przysłowie, które właśnie wymyśliłem.

Osobistość0piorunów

@SST82 możemy gadać, ale co to zmienić? Chyba że masz jakieś konkretne plany działania, to przedstaw nam je tutaj.

Autorytet1piorunów

@Rafau Piszesz jak byś to rozwiązał. Super. Zacznij działać, żeby tak było.

Teraz jest inaczej.

Gruba ryba1piorunów

@SST82 @kim_jestesmy_dokad_zmierzamy ja mam rozwiązanie - montownie części do chińskich aut sprzedawanych na Europę. Trzeba dogadać się z chinami, a na zachętę dojebać im cła, żeby przenieśli cześć produkcji do nas, aby mogli je ominąć.

Lider2piorunów

@SST82 Polacy i Słowacy dostaną po dupie ale są przyzwyczajeni do życia w gównie xD Niemcy będą mieli fakap jak salony VW zaczną być rebrandowane, a oni sami będą musieli szukać roboty

Osobistość0piorunów

@SST82 dostaniemy po dupie, to fakt. Ale jaki wpływ masz, będąc podwykonawca, na to, jakie decyzję są podejmowane przez zarząd VW i polityków z Brukseli? To oni podjęli durne decyzje, w międzyczasie sam VW stracił na jakości, a cierpi przeciętny Hans.

Wirtuoz18piorunów

XD
Normalne pikaczu_fejs.jpg, kto by się spodziewał.

Jak się robi przeciętne i drogie elektryki, a chinole w tym samym czasie cisną z technologią i ceną o lata świetlne, to nie dziwo że kasa się nie zgadza. ( O tych nowych normach EU 2035 nie będę wspominał, no i jeszcze Trump przyłożył do tego swoją pomarańczową dłoń)

Przez lata VW żył z dawnej sławy, ale rynek zweryfikował te tabelki zrobione przez Anetkę w Excelu i tera d⁎⁎a zbita.

Kompan0piorunów

@MESSIAH Dzięki za odpowiedź, doceniam wielodniową dyskusję, zupełnie nie jak hejto 😁 Jeżeli chodzi o Twoje stanowisko, to moja odpowiedź jest taka: tak, ale nie 😅

Tak, 1:1000 sensorów ulegnie awarii, ale nie, bo europejskich i japońskich też. Tak, produkują masowo i tanio - ale nie, bo wszyscy robią dokładnie to samo, przecież Chińczycy nie wynajdują koła od nowa. Tak, nie testują komponentów - ale nie, bo nikt nie testuje, to dostawca ma testować i ostatecznie dostarczyć tego "excela", o którym wspomniałem wcześniej.

Nie "zobaczę za 10 lat", bo nic na to nie wskazuje. Kińczyki głupie nie są i szybko się uczą, to nie Hiszpanie z Cuprą (długa historia, o tym by można zrobić ciekawy artykuł). BMW miało "zobaczyć" po zimie, a to przecież duża firma i mają tam mądrych ludzi. I dostali kociej mordki.

Nie wiem, co będzie za 10 lat, nie wiesz tego Ty i nikt tego nie wie. Gdyby było tak jak chcesz to europejska motoryzacja by się nie musiała niczym przejmować. Obecny udział chińskich aut to są pojedyncze procenty, jeżeli masowe awarie mają być za 10 lat, to zaczynałyby się powoli już teraz. To skąd panika największych marek typu VAG, Daimler czy BMW, która trwa już od ponad 2 lat? Oni wiedzą to wszystko, co napisałem powyżej, plus znacznie więcej i ze znacznie większą ilością szczegółów. Pan Kińczyk odrobił lekcje znacznie lepiej niż ktokolwiek przypuszczał - i tak można podsumować obecny nastrój europejskiej branży.

Twórca1piorunów

@funkylemon Tak znam bo juz kiedys ogladalem materialy na ten temat. Ale jakie ma to znaczenie? Zawsze 1 na 1000 aut ulegnie awarii przez bledny odczyt ensora lub jego wade fabryczna. Chiny produkuja masowo i tanio a to oznacza ze nie testuja komponentow tak jak to robia np Japonczycy czy Europejczycy. CHinczyki testuja komponenty na klientach. Za 10 lat zobaczysz jak wszyscy beda narzekac na te chinskie technologie i auta ktore beda bezwartosciowe bo sie beda psuly co miesiace. Nawet ich autonomia nie uratuje bo nikt tego gowna nie bedzie chcial kupic.

Kompan0piorunów

@MESSIAH Wszyscy te problemy rozumieją. Znasz poziomy autonomiczności SAE? Jest 5, pierwszy to zwykły tempomat, 2 to tempomat aktywny, od 3 zaczyna się jakakolwiek jazda, którą można nazwać autonomiczną (na 3 w ograniczonym zakresie, np. tylko autostrady). Jaki mają deklarowany poziom auta od pana kińczyka? Poziom 2 :smiley:. To jest kwestia wyłącznie prawna. Rzeczywista autonomia tych aut to coś koło 3.5, to serio samo jedzie po ustawieniu trasy w nawigacji i robi to skutecznie. Ale oficjalnie jest to feature taki sam jak aktywny tempomat, producent nigdy nie nazwie oficjalnie tego auta autonomicznym, bo to oznacza odpowiedzialność.

Jeżeli chodzi o nieistnienie systemów idealnych, rozważ to:

* poduszka powietrzna to śmiertelnie niebezpieczne urządzenie, masz ją cały czas przed nosem, w czasie jazdy co najmniej kilkanaście razy na sekundę soft "rozważa", czy wystrzelić, jak to zrobi błędnie w niefortunnym momencie to game over, ewentualnie kończysz ze skręconym karkiem

* ESP tak samo, wielokrotnie w ciągu sekundy decyduje, czy np. nie zblokować Ci kół po lewej stronie auta, co w przypadku błędnej decyzji wyrzuci Cię na czołówkę z autem na przeciwnym pasie albo na drzewo

* Asystent pasa ma prawo kręcić kierownicą i robi to z dość sporym momentem, z którym siłowo nie wygrasz. Tzn. normalnie wygrywasz, bo dla tych systemów jest wymagane, aby zerwanie sterowania następowało po zastosowaniu przez kierowcę oporu o wartości 4 niutonometrów. Czyli niedużo, takie lekkie złapanie. A jak system się zaprojektuje za bardzo agile'owo jak w tesli, to potem są takie kwiatki jak z Twojego przykładu.

O przykładach awarii z punktu 1 i 2 pewnie nie słyszałeś, ale to się zdarza. Zdziwiłbyś się w jak bezduszny sposób to się liczy. Tzn. analiza jest bardzo poważna i zajmuje dużo czasu i pracy, ale na końcu masz excela albo coś w tym stylu. I tam jest napisane że na 1 milion wypuszczonych aut rocznie poduszka powietrzna zabije średnio 2,65 osób a ESP 4,11. I tak dalej, bo krytycznych systemów jest więcej.

Dlaczego ja w ogóle to wszystko opisałem - tak, masz racje, że nie ma systemów bezbłędnych. Ale nauczyliśmy się z tym żyć i pojawienie się aut z wyższymi poziomami autonomii wcale wiele tu nie zmienia.

Twórca0piorunów

@funkylemon Wiesz czemu w UE nie ma i nie bedzie autopilota? Bo kazdy wie ze sensory czase zawodza i wtedy o wypadek nie trudno. Slyszales o 4 studentkach w Chinach co jechaly na autopilocie i auto samo z siebie wjechalo barierki? Rezultat? 4 kobiety splonely zywcem w aucie. To moze widziales Tesle w USA na autopilocie ktora zablokowala kierownice na ilus tam stopniach co w rezultacie skonczylo sie na szlifowaniu barierek betonowych oddzielajacych pasy ruchu? Kierowca walczyl z kierownica ale byla zablokowana i tez jechal na autopilocie. Nie ma systemow idealnych bo istnieja bugi lub ograniczenia sprzetowe i softwarowe.

Gruba ryba0piorunów

@funkylemon ze smutkiem stwierdzam, że masz rację - to, co prezentują chiny u nas, względem tego, co sprzedają na lokalnym rynku, to jest przepaść. Juz nawet nie chodzi o same silniki - bo to drugorzędna sprawa dzisiaj. To, jaka technologia jest w środku, jakie bajery mają w większości aut u siebie, to jest przepaść. I to bezkresna przepaść. Niby tłumaczą to tym, że europejczycy tego nie oczekują od samochodów, ale, cholibka, robią te bajery wrażenie. I prędzej czy później, te bajery będziemy chcieć mieć. Ale wtedy właśnie będzie za późno dla rodzimej, zachodniej branży.

Gruba ryba0piorunów

@funkylemon Ta wąska gama silników, tzn. brak czegokolwiek pomiędzy 1.5-2.0 to nie jest wina europejskich homologacji ale podatku drogowego w Chinach.

VAG jest winne same przez się. Inne firmy tak samo. Nie wiem, czy inne branże też musiały robić JV z ludźmi z partii komunistycznej ale nie kumam, jak firmy samochodowe mogą mieć do tej pory zdziwione miny.
Chcieli dymać Freda, a skończyło się tym, że Fred to Xiang i wydymał ich. Podkradal technologie, zeby zacząć samemu robić produkt taki sam lub lepszy od oryginału. Do tego dumping z pomocą rządu i mamy to co mamy

Cieszy mnie walka cenowa, żal mi ludzi tracacych pracę ale wrzody na dupach pazernych korpo wszelkiej maści cieszą mnie jak mało co.

Kompan5piorunów

@MESSIAH Nie do końca. Siedzę w automotive grubo od ponad 10 lat (IT) i muszę przyznać, że dzieją się rzeczy niestworzone teraz.

Po pierwsze, to co widzimy w Europie to jest chiński low end. Żaden szanujący się chińczyk nie wsiądzie do takiego auta, serio 😅 Raz, że potrzebna była cena na start, dwa to unijne regulacje dotyczące emisji. Stąd ta dziwna gama silnikowa i motory 1.5 w dużych autach.

Porządny sprzęt to oni mają u siebie. To są serio zaawansowane auta z funkcjami takimi jak autopilot. Ale taki prawdziwy, a nie ten co go Musk obiecuje od 10 lat. Wbijasz trasę do nawigacji i auto samo jedzie. I to faktycznie działa. To dlaczego w Europie tego nie ma? Kilka powodów, oczywiście homologacja, ale też fakt, że dla takiego autopilota potrzebne są mapy HD, a te są dostarczane przez chińskich dostawców (AutoNavi głównie) i nie mają pokrycia w Europie. Więc trzeba nawiązać współpracę z dostawcami naszych map i to się obecnie dzieje. Polecam popatrzeć na Paris Motor Show jesienią, będzie co ogląać.

Ogólnie Europa, nie tylko VW, początkowo patrzyła na chińczyków z politowaniem, potem z ciekawością, a teraz z autentycznym podziwem. W branży szeroko rozpowszechniony jest termin "chinese speed". W wolnym tłumaczeniu oznacza on robienie projektów sprawnie :slightly_smiling_face: czyli w kontrze do sposobu realizacji projektów przez europejskich producentów. I w chinese speed nie chodzi wcale o siedzenie po godzinach czy pracę w modelu 996, tylko o szybkie prototypowanie i obcinanie nieefektywnych procesów, co, o zgrozo, do dzisiaj nie mieści się w głowie europejskim producentom.

Jak można sobie z tym wszystkim poradzić? No cóż, nie można. U jednego z dużych europejskich producentów aut na "B" około rok temu bardzo popularna była fraza "poczekajmy do zimy". O co chodzi? Liczyli na to, wręcz byli przekonani, że jak przyjdzie zima, to chińskie auta zaczną się psuć w stopniu, który zrujnuje ich reputację. Przyszła zima i to dość mroźna. I co? No właśnie, nic :grinning:

Moja osobista ocena jest taka, że Europa jest na dzisiaj zapóźniona technologicznie względem Chin o 2 do 5 lat (w zależności od obszaru) i ta przepaść się tylko pogłębia. Więc chyba pora się przebranżowić 😉

A tak jeszcze na koniec, z realnych rozwiązań możemy w teorii zrobić coś takiego co amerykanie ileś lat temu, tj. zamknąć się cłami na świat i zrobić u siebie skansen. I faktycznie utrzymać jakąś produkcję, tyle tylko że już na lokalny rynek. Tyle tylko że ten manewr jest u nas nie do powtórzenia, ponieważ Chiny mają się jak odwinąć w przypadku, kiedy przyblokujemy ich motoryzację. Także dobrego wyjścia z tej sytuacji nie ma.

Twórca6piorunów

@meciasek Z tymi Chinami i technologia to bym uważał. Ostatnio oglądałem chińczyka z USA który opowiadał jak to wygląda w Chinach ich technologia. Pokazywał nagrania np z pociągu gdzie cały siw trzęsie gorzej niż PKS sprzed 50 lat. Płonące elektryki na ulicach. Kumpel kupił chińskiego elektryka i 2 miesiące był w serwisie. A to check engine, sensory itp. Za 10 lat ludzie będą płuc jadem na te auta i ich wadliwosc.

Gruba ryba2piorunów

@Feniks_rf cena I wyposażenie. To, co zachodnie marki mają w najdroższych opcjach, w chińczykach jest w stantardzie, to tak z grubsza, w uproszczeniu.

Tytan2piorunów

@meciasek czy tak wygląda tylko w elektrykach czy benzyna i hybryda też ? Pytam bo nie znam za dobrze tematu, a jak zaczałem zgłębiać to przede wszystkim wyszło że jednostki 1.5 montowane w chińskich SUVach są za małe do tych aut i sporo palą, a blacha jest słabej jakości.

Czy aż tak jest różnica w wyposażeniu i co tam magicznego jest w tych chińskich samochodach ?

Lider22piorunów

Ojej. Pakietowanie subskrybcyjne wyposazenia nie uratuje firmy? Kto by sie spodziewal...

Fenomen1piorunów

@100mph śmiać się może tylko ten, kto nie rozumie obecnej rywalizacji między Chinami, USA i Europą oraz ten kto nie rozumie jak mocny wpływ na dobrobyt w Polsce ma gospodarka niemiecka.

Tytan0piorunów

@100mph navi mnie nie dziwi, to wiem ale w cenie subskrypcji masz też dostep do usług online vel eSIMa w aucie

Lider9piorunów

@Syster w ktoryms ID masz 2-strefowa klime w formie subskrybcyjnej xD a w starszych modelach praktykowali juz doplacenie do uslugi nawigacji w radiach

Osobistość14piorunów

@Syster w VW też jest. U mnie w firmie kupili nowe Passaty i np światła nastrojowe są w subskrypcji po próbnym miesiącu (nie wszystkie, ale są)

Tytan1piorunów

@100mph to Mercedes, nie VW :smiley: