
Tyle dzieci urodziło się z rządowego programu in vitro. Wystarczył rok
Mr.MarsGURU
85piorunówMinisterstwo zdrowia podsumowało rok działania rządowego programu in vitro. Czy to skuteczny program? Liczby mówią same za siebie.
Rządowy program in vitro ruszył 1 czerwca 2024 roku. Zaplanowany jest na lata 2024-2028. Bierze w nim udział 58 ośrodków leczenia niepłodności z całego kraju.
W ciągu roku funkcjonowania programu ciążę potwierdzono u ponad 12 tys. pacjentek. Urodziło się blisko 1000 dzieci. Z refundowanego leczenia mogą też skorzystać pacjenci onkologiczni. Przed rozpoczęciem onkoterapii mają możliwość zabezpieczenia płodności. W ciągu roku procedurze poddało się ponad 800 osób. [...]
Komentarze (37)
Co tu się odp.... w komentarzach to głowa mała xD. Rozprzestrzenianie i multiplikowanie złych genów, kemtrejlsy, r*chanie za młodu tylko, a w ogóle to i tak TFR < 390242 więc wszystko ch.... xD
Ja od siebie dorzucę, że to bardzo dobra wiadomość i trzymam kciuki za dalsze powodzenie programu.
Innymi słowy, rozprzestrzeniono i zmultiplikowano geny ludzi, którzy nie są w stanie się rozmnażać w naturalny sposób. W kolejnych pokoleniach in vitro potrzebne będzie dla jeszcze większej i większej liczby par.
to trochę jakby wzorem ze starych filmów animowanych z jednego drzewa strugać jedną wykałaczkę
naturalne metody są tańsze (ale żeby były skuteczne na dziecko trzeba zdecydować się najpóźniej w okolicach 30)
@FourF To jest w jednym cyklu. Nawet w szczycie płodności to około 20%. https://tfp-fertility.com/pl-pl/blog/pozne-macierzynstwo-szanse-na-zajscie-w-ciaze-po-40
Późne macierzyństwo - Szanse na ciążę po 40 | Blog TFPOdwiedź blog TFP Fertility i dowiedz się jakie są szanse na naturalne zajście w ciążę po 40. roku życia i jakie możliwości daje zapłodnienie in vitro.Tfp-fertility@Konto_serwisowe nie to nie jest w jednym cyklu, to jest wartość chwilowa prawdopodobienstwo cały czas spada aż w pewnym wieku osiągnie 0% to jest wartość po przekroczeniu 35lat
@FourF akademia chuopskiego rozumu
@FourF Nie wiem, czy to faktycznie 12%, czy nie, ale liczba ta tyczy się prawdopodobieństwa w jednym cyklu menstruacyjnym, a o dziecko można się starać trochę dłużej niż jeden miesiąc...
@FourF aha a jak kobieta ma np. problemy z owulacją to wtedy co doradzasz? Albo kiedy czynniki spermatogenezy są na niskim poziomie?
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @bishop @Lemmy @Lemmy r. chać się trzeba za młodu bo
szansa na zajście w ciąże kobiety po 35 roku życia spada do 12%
@FourF zioła ojca Klimuszki do pipuszki i trzy zdrowaśki?
@FourF tak jest, ludzie z problemami z płodnością nie wiedzą, że wystarczy się po prostu ruchać
@FourF raczej problem niepłodności jest bardziej złożony niż brak sexu
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta chodzi o seks
>naturalne metody są tańsze
@FourF naturalne metody - xD.
Komentarz usunięty
>ciążę potwierdzono u ponad 12 tys. pacjentek. Urodziło się blisko 1000 dzieci
Czyli co? kaj te 11 koła bobasuf? Czy mamy się spodziewać w ciągu tego roku wysypu nowego narybku?
@merti Wiele pacjentek potrzebuje kilku prób, by doprowadzić ciążę do końca. Znajomej udało się dopiero za piątym razem, po drodze było kilka poronień.
@LondoMollari zawsze możesz iść do kliniki, czy coś. Dziś medycyna ponoć cuda robi.
@LondoMollari spokojnie, w przyszłości technologia i tobie przyjdzie z pomocą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@merti Z tego co wiem ciąża chwilę trwa, i ciąża poczęta w roku 2024, poza pierwszymi 3 miesiącami tegoż roku raczej nie skończy się w 2024. Ale nie wiem, nigdy nie rodziłem, więc może się nie znam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Miło, ale nic to nie zmieni. W tym roku TFR < 1.
@100mph każdy ma jakieś deficyty. Ja sobie mogę nie wyobrażać, kto inny może mieć obsesję.
@kitty95 nawet nie wyobrazasz sobie jaka gehenne przezywaja ludzie, a szczegolnie kobiety, ktore nie moga zostac matkami
@100mph walczyć to trzeba o taki kraj, w którym rodzic nie musi o wszystko walczyć, a dla dzieci wyznacznikiem jest co innego niż najnowszy smartfon. A w zasadzie to walczyć powinni ci co chcą mieć dzieci, bo może się okazać, że ich dzieci już kolejnych dzieci nie blędą chciały mieć.
@kitty95 fakty sa takie, ze kazdy 1 rdzenny mieszkaniec to nasz potomek i o kazdego trzeba walczyc bo moze wymieramy ale przynajmniej tempo spadnie
@L4RU55O no nie wiem czy wszyscy. Sam się podnieciłeś, że 8% Wzrost, tylko nie wiem jak liczony. Bo te 12 tys. ekstra, to jest 4,7% urodzeń za cały zeszły rok, a ta krzywa, mimo tego piku cały czas spada.
>A to są śmierdzące tematy, których wszyscy boją się dotknąć.
@kitty95 A i owszem. Automatyzacja jest do ogarnięcia mądrym prawodawstwem, natomiast dwie pozostałe kwestie to gwarancja upadku rządu.
I tak to się kręci, wszyscy jedziemy bez hamulców, z gazem w podłodze i kierownicą trzymaną kurczowo przez najdurniejszą część społeczeństwa.
@LondoMollari to by trzeba popatrzeć na aktualną politykę Danii czy Australii w tym temacie, a nie wpuszczać jak leci, bo Janusz potrzebuje 200 sztuk na taśmę.
I to jest trochę szerszy aspekt, jak wymuszanie automatyzacji, zwiększenie wieku emerytalnego czy ograniczenie socjali dla nierobów. A to są śmierdzące tematy, których wszyscy boją się dotknąć.
@kitty95 Ale wszyscy wiedzą że to kropla w morzu typko ty masz jakąś przyjemność z szukania dziury w całym.
@100mph a jaki to ma związek? Ja rozumiem hurraoptymizm u niektórych, ale fakty są jakie są.
>I są szacunki, które mówią, że nawet gdyby dzietność skoczyła nagle w górę, to będzie jeszcze gorsza katastrofa, bo minimalna liczba pracujących będzie musiała utrzymywać przez 20-30 lat i emerytów i dzieci.
@kitty95 Dlatego trzeba to balansować zdrowo prowadzona migracją. Trump wystawił Europie piłkę, zniechęcając wszystkich do emigracji do USA. Jeśli Polska (i całą UE) z głową to poprowadzi, to można zachęcić młodych i chcących coś budować, do przyjazdu i pracy tutaj.
@kitty95 skoro sie nic nie zmieni i dazymy do samounicestwienia to po co zyjesz?
@L4RU55O ja tylko stwierdzam, że jest to miły fakt, ale niczego nie zmieni w kwestii demografii. Nie kwestionuje jego przydatności czy skuteczności dla par zainteresowanych posiadaniem dzieci.
@kitty95 Ale to co zrobić? Urodzi się 12 tysięcy dzieci od par, które mają problem z płodnością więc to są dzieci od "nowych" kobiet (nie wiem jak to ładniej ująć) to piszesz że to nic nie zmieni.
Teraz piszesz że nawet jak dzietność skoczy do góry to będzie jeszcze gorzej. Mamy się położyć i umrzeć czy co?
@L4RU55O to ty piszesz, że marnowanie, nie ja.
Policz mi o ile to tfr zmieni, bo o tym mowa.
Nawet jakby się 100 tys. ekstra urodziło, to niczego to nie zmieni, bo katastrofa demograficzna już jest, a zaczęła się w latach 90-tych.
I są szacunki, które mówią, że nawet gdyby dzietność skoczyła nagle w górę, to będzie jeszcze gorsza katastrofa, bo minimalna liczba pracujących będzie musiała utrzymywać przez 20-30 lat i emerytów i dzieci.
Czasem trzeba spojrzeć dalej niż skraj pieluchy.
@kitty95 demograficznie nic nie zmieniło, ale zmieniło życie 1000 par, marzących o dzieciach. Ja to kupuję jako wartość dodaną.