Wpis użytkownika Kredafreda w Hydepark
KredafredaGruba ryba
495piorunówTyle ile piorunów tyle przebiegne kilometrów w Kwietniu
#bieganie
Aktualnie bandzioch ogromny trzeba sie wziać za siebie.
#kredafredachalllenge
Komentarze (62)
Ja już swój piorun zabrałem z powrotem do piorunowni.
@Kredafreda Masz przejebane, z rowerkiem się zaprzyjaźnij, 500km w miesiąc to dla tłuściocha wyzwanie. Ponad dychy codziennie nie przebiegniesz choćbyś się zesrał.
@Kredafreda rozwalisz kolana. Najpierw rower jak schudniesz dopiero bieganie. Pozdrawiam Ortopeda
@Kredafreda 424 Kobyłka u płota. 😉 😆
To najlepiej wydany grzmot w tym roku 😁
404 XDDDDDDDDDD
400 ode mnie ;)
@Kredafreda będziemy nadzorować na #sztafeta :grinning: lepiej zacznij od jutra xD
@Kredafreda powodzenia, bo na razie wychodzi ponad 10 km dziennie
@Kredafreda teraz to już chyba "Mission Impossible" ?
Nie chcę demotywować, ale 345/30 średnio to widzę a karuzela kręci się dalej. Powodzenia w realizacji zobowiązania!
Robiłem raz w życiu eksperyment 10km dziennie truchtania przez 30 dni, myślałem tak przy 22-23 dniu, że mi nogi z tyłka wyjdą, przespacerują się na księżyc i wrócą... ale udało się 30 dożyć bez kontuzji, choć ledwo.
334 na chwilę obecną stary, erm.. trzymam kciuki :smiley:
@Kredafreda znaj moją litość, nie zapiorunowałem (a mogłem!) :grinning:
284 ode mnie.
Serdecznie zapraszam na #sztafeta tam kolezanki i koledzy pomoga :).
>252km...., mam nadzieje, że marszobiegi też zaliczycie xD
@Kredafreda Nichuja. I pamiętaj - nie biegamy na raty jak jakieś p⁎⁎dy w rurkach tylko jak pam buk przykazał - na raz! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
252km...., mam nadzieje, że marszobiegi też zaliczycie xD
to se pobiegasz :monkey_face:
@Kredafreda No to zapraszamy z wynikiem do #sztafeta ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Kredafreda pieruny z komentarzy też liczymy?
Komentarz usunięty
Proszę i ode mnie. Ten mój to ten ostatn,i w najgorętszy dzień.
204km to ode mnie ;)
Trzymaj pioruna i męcz się kilometr więcej :zany_face:.
Jeszcze kwiecień ma 30dni....
Dobra, żeby ten zakład był realny do zrobienia w ogóle. Daje czas do 15.00 i zatrzymuje naliczanie kilometrów xD
Na razie masz 134. Jeżeli od dłuższego czasu nie biegałeś, jak piszesz bandzioch ogromny, to codzienne bieganie po 4 km z kawałkiem spowoduje jedynie kontuzję albo zniechęcenie po dwóch tygodniach. Zresztą... sam spróbuj, dziś jest piękna pogoda, wskocz w dres, buty i tak walnij 700 m wolnym tempem. Po 100 będziesz miał euforię (ehh, endorfiny...) po 300 zaczniesz mieć zadyszkę, a ostatnie metry będą walką o przetrwanie. Wiem z autopsji:D.
Chcesz zacząć biegać, wziąć się za siebie po dłuugim czasie hodowania nawisu inflacyjnego - cudownie, trzymam za Ciebie kciuki. Ale zrób to proszę z głową - na przykład z planem 10-tygodniowym lub 6-tygodniowym planem Puma. A za dwa miesiące spokojne zrobisz bieg ciągly 30 minut, a w sierpniu walniesz pierwszą dyszkę. Powodzenia!
Boże ludzie 150km na 30dni to jest 5km dziennie.
Dobra zabawa Cię czeka, powodzenia xD
@Kredafreda To ja stawiam w tym poście nakaz piorunowania i życzę powodzenia xD
@Kredafreda ja tu jestem kierownikiem i przyznaje 42,195 pioruna. Niestety nie chcą się wyświetlić przy pierwszym poście :) powodzonka życzę i trzymam kciuki
Ten mój kilometr to proszę sprintem!
@Kredafreda rower rolki basen cokolwiek, szkoda stawów zwłaszcza jak bebzon jest
@tomasz-frankowski na Gubałówkę w adidasach to spacer, i właśnie od tego najlepiej zacząć ruszenie się z fotela. Też byłem kiedyś nieśmiertelny, ale jak sobie rozwaliłem kolano to mi ortopeda sporo uświadomił. Np. to że najgorsza jest praca za biurkiem :grinning:
@tomasz-frankowski Spokojnie, też swoje ważyłem i zaczynałem przygodę spacerami. Dość wcześnie zacząłem biegać i no, były historie z kolanami, nawet rozcięgno podeszwowe w 1 nodze dostało stanu zapalnego. Mieszanie "modalnościami" ruchu naprawdę potrafi zapobiec wielu kontuzjom.
@pluszowy_zergling @jedzczarnekoty no i fajnie, w trampkach po chodniku to dalej lepiej niż w trampkach na fotelu. A takie powielanie mitu że grubas potrafi przebiec 5km z czsem 6:00 żeby się skrzywdzić to między książki. To są początki czyli klepnięcie kilometra i poleżenie chwilę na przystanku. Trochę dojebywanie się jak do tych co na gubałówkę w adidasach wchodzą 😉
@paddyzab Dokładnie, po mięciutkim najlepiej i nie od razu wielki kilometraż, przyzwyczaić nóżki zanim się będzie regularnie trzaskać.
@Kredafreda Niby sam długo biegam, a jednak mieszam rowerek/chód z kijami/bieganie by nie mieć kilku dni z rzędu tej samej aktywności i nie przeciążać czy to udek czy nóżek.
@tomasz-frankowski tylko mówię o tym o czym wspomina @paddyzab - niejednokrotnie widziałem już ludzi którzy zaczęli "ruszanie się" od biegania po betonie w trampkach.
@jedzczarnekoty dokładnie
@Kredafreda potrenuj kolarstwo Panie, dosłownie ja od siłowni "tyję" już 2 rok z rzędu, tylko tego tłuszczu nigdzie nie ma, polecam "rowerek" :grinning: Szczególnie motzno interwały, mini zawał serca 1-2x w tygodniu a po 6 miesiącach na rowurku masz "TURBO" :grinning:
@tomasz-frankowski troche racji ma,
jesli masz slaba baze, tzn nadprogrmowe kilogramy i slaba technike, startowe miesnie nierozwiniete i do tego biega sie po betonie w nieodpowiednich butach, to troche igranie z losem.
@Kredafreda a to trzymaj pioruna i powodzenia!
@Kredafreda Szykuj się na 200 cfaniaku.
@Kredafreda myślę, ze jest to cena, ktora jestesmy w stanie zaplacic
Komentarz usunięty przez moderatora
@Kredafreda a tu bach i 500 będzie xd
@Kredafreda uff dałem 94ty piorun, więc jeszcze poniżej 100, także na moim sumieniu nie będziesz :stuck_out_tongue_closed_eyes:
>Ile dacie tyle zrobie, ale powyzej 100 ryzykujecie moje życie xD
@Kredafreda weź się nie wykręcaj teraz xD
Najwiecej chyba zrobiem 240 jak trenowalem do maratonu 5lat temu xD
Ile dacie tyle zrobie, ale powyzej 100 ryzykujecie moje życie xD