
Ukraiński dowódca skarży się kierownictwu Uralwagonzawodu na niską jakość i problemy z T-72B3M
AndromedaGruba ryba
49piorunówDzisiaj coś luźniejszego z mojej strony. Ostatnio po ukraińskiej stronie internetu dużą popularnością cieszy się materiał o ukraińskim dowódcy grupy pancernej, który, sfrustrowany ciągłymi naprawami zdobycznego T-72B3M, postanowił zadzwonić do Uralwagonzawod i pożalić się na kiepską jakość wykonania i ciągłe problemy z ich "nie mającymi analogów" pojazdami.
Niektórzy mówią, że to ustawka, acz mi się wydaje, że sytuacja jak najbardziej mogła mieć miejsce, a sama rozmowa wygląda całkiem naturalnie.
Tak czy inaczej, materiał jest luźniejszy, trwa niecały kwadrans i myślę, że jest zwyczajnie całkiem zabawny :upside_down_face:
Komentarze (4)
Gwarancja do bramy i się nie znamy.
Ubawiłem się przednio. Trochę szkoda, że tego nie pociągnął chwilę dłużej, ale też nie wydaje mi się, że by dużo więcej wyciągnął od nich.
Ci kolesie z Uralwagonzawodu pewnie odetchnęli z ulgą, że to wróg dzwonił – jakby był swój, i to jeszcze z takimi kontaktami żeby zdobyć do nich namiary, to mogłoby im być niewesoło z powodu tych bubli które wypuścili, a tak to c⁎⁎j z tym 😁
@Andromeda Prosty ukraiński dowódca może mieć nr komóry do szefa dużej fabryki zbrojeniowej?
To mniej więcej tak jakbyście Wy mogli zadzwonić spod popsutego dystrybutora do Obajtka.
A inna sprawa że tam w Uralwogon musi być gorąco pod dupami, kto w normalnej sytuacji odbiera o tej porze telefon z nieznanego numeru?
Gx