Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Ukraiński system rodem z gry komputerowej zdobywa popularność na froncie

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

60piorunów

Ukraińska armia wprowadziła innowacyjny system gromadzenia punktów za ataki z użyciem dronów, wzorowany na mechanizmach gier komputerowych. Rozwiązanie to, które zyskuje coraz większą popularność wśród żołnierzy, nie tylko motywuje do działania, ale również wspiera rozwój technologii wojskowej.

Komentarze (18)

Lider6piorunów

Tak zwane mechaniki gamifikacyjne, w przeciwieństwie do kompetytywnych, które jeśli tylko dobrze zaimplementowane potrafią za⁎⁎⁎⁎ście działać, nawet w nauce to widać.

Lider2piorunów

@Hajt @Greyman @FriendGatherArena ha no i właśnie tu jest zgrzyt, bo z jednej strony nie ma lepszego polskiego tłumaczenia (poza jakimiś kulawymi fikołkami), ale z drugiej- i o tym mówił kilka razy na streamach M. Maj i ja się jakoś do tego bardziej przychylam- słowo "grywalizacja" jednak nie jest dobrym tłumaczeniem "gamification", bo przerabia jego ducha na coś, czego oryginał nie miał.

Gamifikacja skupia się na wdrażaniu samych mechanik znanych z gier do jakiejś innej aktywności... i to tyle. Nie ma tu wymogu wstawiania elementu rywalizacji znanego z takiego multi, gdzie masz jakiegoś scoreboarda i się ścigasz o złote gacie sołtysa za pierwsze miejsce, ranking albo inną przywieszkę. Po prostu masz "pewną nudną czynność (tm)", dorzucasz do nich gamifikację i nudne czynności bardziej przypominają granie w grę, a nie nużącą klepaninę.

W grywalizacji istnieje domyślnie zdefiniowany czynnik rywalizacji już na etapie samej nazwy, więc wrzucając taki system w cokolwiek z automatu się oczekuje, że ludzie nie będą stawiać priorytetu na "dobrą zabawę", ale na "kompetytywność", na może i dobrą zabawę, ale postrzeganą w czymś, co ultymatywnie zmienia się w tak samo nużący wyścig szczurów o te złote gacie, ilość odklikanych tasków, obsłużonych klientów i tak dalej.

Więc... no wiem że tłumaczenie jest jakie jest, ale imo ono jest kulawe i to wręcz szkodliwie kulawe. Pytanie, czy ktoś to zrobił z czystej ignorancji, bo był "wielkim statecznym szanowanym profesorem nadzwyczajnym _[na mózg re]_habilitowanym doktorem lingwistyki średniowiecznej z lewego dorzecza Wisły odznaczonym przez partię w 1963 roku" i ni chuja nie czuł o co chodzi w tych sytuacjach, czy zrobił to całkowicie celowo z jakichkolwiek niskich pobudek typu zazdrość, że teraz takie coś jest "a za jego czasów (...) więc ty tak samo nie możesz się dobrze bawić przy pracy bo kto to widział". I na tym etapie boję się ten temat drążyć, bo sam znam ludzi, którzy opcję numer 2 bez mrugnięcia okiem by innym sprawili dla samego faktu, że oni żyli w gnoju więc ty też musisz 😒

Fenomen2piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu @Hajt polski termin, z którym najczęściej się spotykam w tym kontekście to "grywalizacja".

Fragment "jeśli dobrze zaimplementowane" jest kluczowy, bo nic tak nie wkurwia, jak robienie gry z rzeczy, która nie powinna być grą i robienie tego źle.

Autorytet5piorunów

Bardzo świeża informacja. Ten system działa już coś pewnie z rok. I z tego co kojarzę to jednym z pomysłodawców był Madziar

Kosmonauta0piorunów

- Ile jest za zabicie człowieka?
- 1000 punktów!

Ktoś pamięta taki film? Gdzie ktoś włamał się do tajnej placówki, gdzie dzieci sterowały chyba rakietami.

Kosmonauta0piorunów

@alaMAkota nie, w sensie to co Wy podaliscie to nowy film, a mi chodzi o stary z XX. wieku.

Była tam chyba w tym filmie też duża makieta miasta i ulicami jeździły te groźne zabawki. I w 1 scenie one były zamknięte w 1 pomieszczeniu i się "obudziły" i zaczęły gonić bohaterów, którzy tam weszli.