Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

GreymanFenomen

Dołączył/a:

  • 64 wpisów
  • 2939 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Wojna wna Ukrainie

43piorunów

Urałwagonzawod, największy producent czołgów (i wagonów kolejowych) w Rosji planuje zwolnić 10% załogi.

https://portalobronny.se.pl/przemysl-zbrojeniowy/kryzys-uderza-w-rosyjski-przemysl-putin-chwalil-ich-jako-symbol-sily-a-teraz-uralvagonzavod-tnie-etaty-aa-LGKE-Coot-xeuU.html

https://www.reuters.com/business/big-russian-tank-railcar-manufacturer-says-it-is-restructuring-cut-costs-2025-11-07/

#rosja #wojna #wojnawnaukrainie #wiadomosciswiat

Sum26piorunów

Jak zbrojeniówka tnie kadrę to znaczy, że kasa świeci pustkami. Mam nadzieję, że niedługo będą mieli prawdziwy kryzys gospodarczy.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Książki

29piorunów

1514 + 1 = 1515

Tytuł: Dune

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Penguin Group

Format: e-book

ISBN: 978-0-441-01359-3

Liczba stron: 558

Ocena: 8/10

Klasyka gatunku science fiction. Chyba mój konik ostatnio, wracam do starych książek. Tę wprawdzie skończyłem czytać jeszcze w wakacje, ale jakoś nie miałem natchnienia, żeby napisać jakieś podsumowanie.

Sądzę, że każdy przynajmniej słyszał o Diunie. Ja osobiście mam olbrzymi sentyment do całej serii o Diunie Franka Herberta. Pierwszy raz czytałem Diunę jeszcze w wieku gimnazjalnym i zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Teraz postanowiłem sięgnąć po wersję angielską i przyznam, że pomimo bardzo dobrej znajomości języka, musiałem często sięgać po słownik. Nie wiem, czy to kwestia natchnionego średniowiecznym feudalizmem uniwersum, czy po prostu charakterystyczny styl pisania, ale trudne słownictwo ściele się równie gęsto, co trupy poległych. Tym niemniej czytało się przyjemnie.

Nie będę wchodził w szczegóły akcji, bo właściwie od początku zaczęłyby się spoilery. Niech wystarczy, że książka opisuje historię Paula Atrydy, nastoletniego następcy tronu księcia rodu Atrydów z planety Kaladan. Cesarska intryga pcha go wraz z całym rodem na pustynną planetę Arrakis, znaną jako Diuna, która jest jedynym źródłem przyprawy zwanej Melanżem, magicznej wręcz substancji umożliwiającej podróże kosmiczne i dającej zdolność widzenia przyszłości. Atrydzi przejmują to lenno od innego wielkiego rodu, Harkonnenów, którzy nie są z tej zmiany zadowoleni, przynajmniej oficjalnie. Na Arrakis żyją od wieków Fremeni, ludzie pustyni, których życie jest splecione z trudami przetrwania w ekstremalnych warunkach, przepełnione mitami i okraszone wszechobecną przyprawą. Przez lata byli wyzyskiwani i tłamszeni przez Harkonnenów i teraz w nich ojciec Paula, książę Leto, upatruje potencjalnych sojuszników. Szybko okazuje się, że sam Paul jest elementem dużo większej układanki, a całość jest splotem wielu wątków i intryg.

Akcja nie jest zbyt wartka, wątki raczej płyną leniwie, plącząc się przy tym niemiłosiernie. Czasami aż prosi się, żeby robić notatki, aby nie musieć cofać się o kilka rozdziałów. Między rozdziałami przenosimy się z planety na planetę, śledząc poczynania i plany różnych graczy. Chwilami tylko akcja strzela naprzód w nagłych zwrotach, bardzo dobrze naśladując prozę codzienności. Ten nieco nieprzystępny front ukrywa całkiem głębokie przemyślenia o naturze człowieka, psychologii, społeczeństwie, religii, filozofii, ekologii i pewnie jeszcze kilku innych dziedzinach życia i nauki. Warstwa fantastyczna zazwyczaj stoi nieco z boku, co jest celowym zabiegiem autora. Wykreowany świat wprawdzie zawiera podróże kosmiczne, pola siłowe, broń laserową i ludzi o nadnaturalnych zdolnościach, ale cała ta technologia i nadludzie trzymają się nawzajem w szachu, przez co relacje są typowo feudalne i przypominają wspomniane średniowiecze. Walka toczy się wręcz, na miecze, bo tarcze są doskonałą kontrą broni miotającej, a lasery w kontakcie z tarczą powodują nieprzewidywalną eksplozję. Władzę we wszechświecie sprawuje cesarz, a wysokie rody tworzą Landsraad, swego rodzaju parlament, trzymający władzę cesarza w ryzach. Handel jest kontrolowany przez korporację CHOAM (w tłumaczeniu Jerzego Łozińskiego Zjednoczony Nadzór nad Aktywnym Handlem), w której udziały mają wszyscy znaczący gracze polityczni. Podróże kosmiczne są kontrolowane przez Gildię Nawigatorów, która z kolei jest zależna od pochodzącej z tytułowej planety przyprawy, substancji wydłużającej życie i dającej wgląd w przyszłość, ale też silnie uzależniającej i trującej w wyższych dawkach. Zdecydowanie dużo przemyślenia wymagało stworzenie tych wszystkich zawiłych zależności i zbudowanie tak złożonego, a jednocześnie w miarę spójnego uniwersum.

Polecam każdemu, kto lubi science fiction lub fantasy.

GURU3piorunów

@Greyman świetna książka, dopiero niedawno zacząłem serię, 4 część na mnie czeka

Osobistość3piorunów

@Greyman z jednej strony fajnie to uniwersum, z drugiej absolutny brak rozwoju bohaterów strasznie mnie boli

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

33piorunów

#jesiennewyzwania

* ~Daj drugie życie staremu sprzętowi, odnów coś starego, coś zużytego~

* ~Po najbliższym deszczu przeskocz przez 20 kałuż (i nie nabaw się przy tym kontuzji)~

* Napisz sonet w jesiennym stylu

Miało być w tygodniu, ale jest w sobotę. Lepiej późno, niż później.

Pacjent to wiertarka udarowa Bosch ~PSB450RE~ albo jednak PSB530RE. Zapytacie jak to? Ano na pudełku i na samej wiertarce jest model 450, ale po zamówieniu części do 450 okazało się, że nie pasuje. Więc sprawdziłem numer produktu na tabliczce znamionowej i okazało się, że odpowiada modelowi 530. Część do 530 pasuje.

Objaw: wiertarka nie włączała się. Po wybraniu kierunku obrotów i naciśnięciu spustu najpierw chwilę się uruchamiała i stawała, a po kilku próbach przestała w ogóle ruszać. Nie znam się kompletnie na elektronarzędziach, moje pierwsze podejrzenie to problem ze spustem albo rozłączony kabel. Kilka miesięcy leżała w szafie, bo w sumie nie była potrzebna, aż w końcu postanowiłem spróbować swoich sił i rozkręcić obudowę. Diagnoza była bardzo łatwa: przycisk wyboru kierunku obrotów się ułamał - zdjęcie nr 2. Plastikowe gówno bez żadnego wzmocnienia.

Podjąłem próbę druciarstwa, to jest wywierciłem otwór wzdłuż ułamanego elementu, wetknąłem do środka kawałek drutu 0,5mm i skleiłem klejem do twardych plastików. Zdjęcie jest już po tej próbie. No nie pomogło, sklejony element nie ma dość sztywności, żeby ruszać mechanizmem. Może klej zły, nieważne, taka część nie może być przecież droga. I nie jest, około 10 peelenów plus wysyłka.

Wymiana części całkowicie bezproblemowa, pomijając wtopę z niewłaściwym elementem. Przetarłem jeszcze papierem ściernym tę powierzchnię, która łączy spust ze szczotkami przy wyborze kierunku obrotów, bo był na niej jakiś nalot i fertig. Działa jak nowa.

https://streamable.com/x7x5gg

#naprawa #diy #elektronarzedzia #bosch

GURU9piorunów

@Greyman naprawianie zamiast wyrzucania zawsze rigczem!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

39piorunów

#jesiennewyzwania

* Daj drugie życie staremu sprzętowi, odnów coś starego, coś zużytego

* ~Po najbliższym deszczu przeskocz przez 20 kałuż (i nie nabaw się przy tym kontuzji)~

* Napisz sonet w jesiennym stylu

W poezję nie umiem. Nie będę was ani siebie katował próbą napisania sonetu.

Sprzęt do odnowienia, a raczej naprawienia, jest i czeka na części - fartownie bo akurat niedawno zdiagnozowałem problem z wiertarką, jakoś w tygodniu zdam relację.

Ale wczoraj i dzisiaj akurat padało. Nie mam pojęcia jak udokumentować skakanie przez kałuże bez zrobienia z siebie debila, więc łapcie gifa. Razem chyba będzie 20, o ile nie zgubiłem rachuby, a jak kto nie wierzy to niech obejrzy 20 razy gifa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gratis wiewiórka. Żrą z ręki. To wprawdzie nie moje wyzwanie, ale jest też na liście.

Fanatyk9piorunów

Ona nie żre z ręki tylko próbuje ugryźć cię w orzeszki.

Gruba ryba7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Wojna wna Ukrainie

61piorunów

Ot ciekawostka: ukraińska OPL pod Odessą skutecznie operuje najprawdopodobniej na ex-polskiej S-125 Newa SC (chyba, że ktoś zdementuje). Jeszcze się staruszek przydał na coś na emeryturze.

#wojna #ukraina #rosja #wojnanaukrainie

https://x.com/MJMarszalkowski/status/1974089315979297030

GURU3piorunów

@Greyman To prawdopodobnie rakiety Toczka. Iskandery są 2 razy szybsze

Fenomen8piorunów

@tomilidzons niezależnie co chłopaki przechwytują, ważne, że nie spada na ukraińców.

A wydaje mi się, choć ekspertem nie jestem, że przechwytuje się też od czoła, nie tylko w pościgu.

Zawodowiec2piorunów
Osobistość0piorunów

@Greyman Newy przechwytują przez podejście w okolicę celu, jest sterowana specjalnym kanałem/kanałami radiowym z ziemi.

Jak jest w okolicy celu następuje detonacja i wyrzucenie kurw-dyl-jarda małych elementów metalowych, prawdopodobnie z węglika, z ogromną prędkością. Co powoduje poszatkowanie wszystkiego co się da.

Osobistość0piorunów

@SNAKE_83 Ten tekst jest straszny jakby kopiuj wklejka z chatu gpt

Fanatyk50piorunów

To bardzo dobra informacja, że polski upgrade starego sowieckiego systemu tak dobrze działa. Już kolejna, po dobrych recenzjach zmodernizowanej "Osy", oraz oczywiście "Twardego". To wszystko ma polską optykę i elektronikę. A to optymistyczne, że nawet w czasach, gdy z biedy remontowało się radzieckie rzęchy, nasza armia i przemysł nie byli frajerami.

No i szacunek dla wszystkich Andrzejów, którzy dbali o ten sprzęt bardziej jak o żonę.

Specjalista2piorunów

@xniorvox Nie daj Buk, żeby tam błotnik wgnieść. Takiego już nie dostaniesz, Andrzej by się mocno wkur... Trzebaby z mojego wykręcać dla Andrzeja

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hejto

3piorunów

Nie wyczymię, znowu powiadomień nie liczy.

#hejtonapraw

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Ciekawostki

8piorunów

Loyce Edward Deen (na zdjęciu po prawej), urodzony 24 kwietnia 1921 w Sulphur w Oklahomie, służył w czasie drugiej wojny światowej jako strzelec pokładowy w randze Petty Officer 2nd Class (ciężko mi tłumaczyć rangi zwłaszcza w kontekście historycznym, ale najbliższy będzie współcześnie Starszy Mat) amerykańskiego lotnictwa marynarki wojennej w eskadrze torpedowej VF-15 stacjonującej na lotniskowcu USS Essex (CV-9).

5 listopada 1944 roku wyleciał na pokładzie samolotu TBM Avenger wraz z pilotem porucznikiem Robertem Cosgrovem i radiooperatorem Digbym Denzekiem na misję bojową przeciwko japońskim krążownikom w Zatoce Manilskiej. Podczas ataku samolot został trafiony dwoma pociskami artylerii przeciwlotniczej, zabijając Deena na miejscu. Avenger został poważnie uszkodzony, ale po trudnym dwugodzinnym locie przez dwie burze, walcząc ciągle z drążkiem, Cosgrove zdołał wylądować na pokładzie lotniskowca.

Obsługa naziemna była w szoku, widząc stan pozycji strzelca ogonowego. Ciało Deena było całkowicie zaklinowane, nie dając szans na jego usunięcie w sytuacji, kiedy w każdej chwili mógł nastąpić kontratak ze strony Japończyków. Dlatego podjęto wyjątkową decyzję o pochowaniu zabitego lotnika na morzu wraz z maszyną. Kapłan pobłogosławił zwłoki i odprawił ceremonię pogrzebową, po czym samolot zepchnięto w tył z pokładu lotniskowca.

Tuż po zakończeniu ceremonii ogłoszono alarm bojowy, gdyż grupa lotniskowca znalazła się pod atakiem kamikaze.

Lądowanie i pogrzeb Deena zostały uwiecznione na filmie, który można obejrzeć m.in. na dedykowanej mu stronie: https://www.loyceedeen.org/

#ciekawostkihistoryczne #2wojnaswiatowa #drugawojna

Fenomen

w Ciekawostki

20piorunów

José Meiffret 19 lipca 1962 pobił rekord prędkości na rowerze, osiągając 204,73 km/h na autostradzie w Niemczech, jadąc za samochodem Mercedes 300SL. Rekord wprawdzie został już pobity (po 34 latach), ale przełożenie w rowerze robi wrażenie - ze 130 zębów na 15, czyli zawrotne 8⅔:1. Przy takim przełożeniu nie mogło być mowy o samodzielnym starcie, konieczna była pomoc motocykla do osiągnięcia około 80 km/h. Wtedy też Meiffret schował się w cieniu aerodynamicznym Mercedesa. W momencie bicia rekordu nogi francuza wykonywały około 3.1 obrotu na sekundę, w której to sekundzie pokonywał blisko 60 metrów.

https://en.wikipedia.org/wiki/Jos%C3%A9_Meiffret

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

45piorunów

To mi wygląda na szkwał, ale ja tam się nie znam. Pozdrowienia znad Bałtyku.

#wakacje #wakacjezhejto #morze #morzebaltyckie

GURU9piorunów

Morze wyrzuci kilka bursztynów 😁.

Fenomen1piorunów

Szelfufka najpiękniejsza

Fenomen3piorunów

@bishop potwierdzam, nawet kilka całkiem ładnych fotek wyszło

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Naukowcy z Oxfordu opracowali pożywkę dla pszczół zawierającą brakujące w diecie owadów sterole

Naukowcy z Oxfordu we współpracy z Royal Botanic Gardens Kew, Uniwersytetem Greenwich oraz Duńskim Uniwesytetem Technicznym opracowali pożywkę dla pszczół zawierającą brakujące w diecie owadów sterole, zazwyczaj występujące w pyłkach roślinnych, a nieobecne w dotychczas używanych

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

Dzięki pan Chińczyk za wspaniałą promocję ( ͠° ͟ʖ ͡°)

#aliexpress #modelarstwo

PS. cena i tak jest niezła, bo dostawa za darmo.

GURU2piorunów

Wspanialy czolg, wszysyko tym mozna bylo rozjebac, chyba tylko pancerz IS2 byl wstanie sie postawic

Fenomen3piorunów

@ErwinoRommelo nawet IS-2 miałby zły dzień, ale przednia płyta kadłuba mogłaby wytrzymać. Przynajmniej w późnej wersji.

Moim zdaniem Jagdpanther jest przede wszystkim ładny. Jak na niemiecki pancerny klocek.

GURU1piorunów

@Greyman no tak mozliwosc byla, ja uwielbiam ten stary koncept lowcy czolgow, tygrysa szlo wymanewrowac bo to wielkie ciezkie a jagdpanthera? Ten Pak to byla potenga wchodzilo jak w maslo zaloga t34 szans nie miala.

Fanatyk0piorunów

Mój ulubiony pojazd w WarThunder :grinning::pinched_fingers:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Wybierz Społeczność

3piorunów

10.08.2025 – :it: #grywebowe

24 lettere in 3 parole
:large_green_circle: 16 :large_yellow_circle: 3 :white_circle: 5 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/it?r=hkCNz0SZyBnLl1SYyVmLhNTL0JXYuAjL14yMuYTMuIjMy0ybpJXYjVmcwhSI

Lider2piorunów

@Greyman szanowny kolega zmienił słowo startowe

Fenomen1piorunów

@Felonious_Gru jakiś czas już używam, ile można pizzą startować

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Ciekawostki

31piorunów

Dolary "Hawaii overprint", czyli z nadrukiem "Hawaje".

Rząd USA po ataku na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 obawiał się, że Japonia może zająć desantem Hawaje. Na wyspach była w obiegu znaczna ilość amerykańskiej waluty, która w razie inwazji mogłaby wpaść w ręce wroga i zostać wykorzystana do finansowania dalszej ekspansji japońskiego imperium. W tym czasie wyspy nie były jeszcze stanem, a jedynie terytorium zależnym USA. W styczniu 1942 roku gubernator wojskowy Hawajów, generał Delos Carleton Emmons wydał rozkaz wycofania z obrotu całej gotówki, dopuszczając posiadanie maksymalnie $200 przez osoby prywatne i $500 przez przedsiębiorstwa.

Wkrótce ruszył druk specjalnych banknotów z nadrukowanym słowem "Hawaii" w nominałach $1, $5, $10 i $20. Banknoty wyróżniał duży nadruk na rewersie, dwa małe nadruki po bokach awersu, oraz brązowy kolor pieczęci Departamentu Skarbu i numeru seryjnego. Celem było danie możliwości szybkiego unieważnienia banknotów, jeżeli Hawaje znalazłyby się pod kontrolą Japonii. Od czerwca 1942 roku nowe pieniądze zaczęły być wydawane mieszkańcom wysp, a władze wojskowe nakazały zwrot wszystkich zwykłych banknotów do 15 lipca tego roku. Od 15 sierpnia zakazano całkowicie używania na Hawajach nieoznakowanych dolarów bez specjalnego pozwolenia.

Banknoty były wydawane do października 1944 roku. W 1946 zaczęto wycofywać je z użytku, ale wiele osób chętnie zachowywało je jako pamiątkę. Były popularną ciekawostką wśród żołnierzy i marynarzy, którzy licznie odwiedzali Hawaje w drodze na i z frontu. Co interesujące, banknoty te nadal są dopuszczone do obrotu i teoretycznie można nimi płacić w USA, chociaż ich wartość numizmatyczna zdecydowanie przekracza wartość nominalną.

https://en.wikipedia.org/wiki/Hawaii_overprint_note

#ciekawostkihistoryczne #drugawojnaswiatowa #numizmatyka

Tytan1piorunów

Ogólnie nieźle to wykminił ten ziomuś i że ludzie tak chętnie wymieniali i nie bali się że wała potem dostaną. Fajne info dzięki

Fenomen1piorunów

@opinia-rowna-sie-polityka Stany Zjednoczone to jednak poważne państwo, przynajmniej w tamtym czasie. Ale myślę, że ludzie nie wymieniali chętnie, tylko pod groźbą uznania za element wywrotowy i wysłania do obozu.

Pokaż więcej komentarzy (2)