Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Furto w Rower

Gruba ryba

w Rower

13piorunów

W Hiszpanii wprowadzają właśnie nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego i zapisy dotyczące rowerzystów są rewelacyjne.

Źródło: Ultrakolarz na fb

Wyprzedzasz rowerzystę? Najpierw zwolnij.



Na drogach poza terenem zabudowanym kierowca podczas wyprzedzania roweru będzie musiał poruszać się co najmniej 20 km/h wolniej niż wynosi dopuszczalna prędkość.



Przy ograniczeniu do 90 km/h oznacza to maksymalnie 70 km/h.



Dlaczego?



Bo samo zachowanie 1,5 metra nie rozwiązuje całego problemu. Im większa różnica prędkości między samochodem a rowerem, tym mniej czasu na reakcję i tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędu.



Hiszpania zaczyna więc regulować nie tylko odległość, ale również prędkość manewru wyprzedzania.

Bardzo dobry przepis, ciekawe jak będzie z egzekwowaniem tego.

1,5 metra pozostaje absolutnym minimum.



Jeżeli w danym kierunku są co najmniej dwa pasy, kierowca wyprzedzający rowerzystę musi całkowicie zająć sąsiedni pas.



Chodzi o odejście od sytuacji, którą każdy jeżdżący dużo na rowerze zna aż za dobrze: samochód „przeciska się" obok rowerzysty, formalnie próbując zmieścić się w tym samym pasie.

50% polskich mistrzów kierownicy: to można tak wyprzedzać?

Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.



W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.



To bardzo istotna zmiana podejścia.



Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.



Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.

Powinno tak być absolutnie w każdym kraju.

Samochód minimum 5 metrów za rowerzystą.



Wprowadzony zostaje również minimalny odstęp 5 metrów dla pojazdu jadącego za rowerem tym samym pasem.



Sens jest prosty: samochód jadący metr czy dwa za kołem roweru praktycznie odbiera rowerzyście możliwość bezpiecznej reakcji na dziurę, przeszkodę albo nagłą sytuację.



A jednocześnie sam kierowca ma bardzo niewiele czasu na reakcję, gdy rowerzysta zahamuje.

U nas jest przepis o dystansie od poprzedzającego pojazdu wynoszącym prędkość/2, ale jest standardowo martwy.

Rower będzie mógł sprawniej poruszać się w korku.



Rowerzysta będzie mógł przejeżdżać obok stojących lub wolno poruszających się samochodów z prawej albo lewej strony - zależnie od tego, która możliwość jest bezpieczniejsza.



Pozwala to m.in. dostać się przed samochody do śluzy rowerowej przed skrzyżowaniem.



Tu również widać filozofię zmian: skoro rower zajmuje niewiele miejsca i może sprawnie przemieszczać się przez zatłoczone miasto, przepisy nie powinny zmuszać go do stania w tym samym korku co samochody.

U nas jest tak od dawna, albo źle to interpretuję. W każdym razie, ustawa PoRD normalnie dopuszcza wyprzedzanie prawą stroną aut poruszających się w korku, bądź skręcających w lewo.

Grupa rowerzystów ma być chroniona jako całość.



Jeżeli pierwszy rowerzysta z grupy rozpoczął już przejazd przez skrzyżowanie lub wjechał na rondo, pierwszeństwo obejmuje także kolejnych jadących w grupie.



Chodzi o to, aby samochód nie próbował „,przecinać" jadącej grupy.

Bardzo fajny zapis

Więcej ulic jednokierunkowych dostępnych w obu kierunkach dla rowerów.



Na ulicach z jednym pasem i ograniczeniem do 30 km/h lub mniej samorząd może dopuścić jazdę rowerów w obu kierunkach, pod warunkiem odpowiedniego oznakowania.



Takie rozwiązanie od lat działa w wielu europejskich miastach.



Pozwala tworzyć dla roweru krótsze i bardziej bezpośrednie trasy bez konieczności budowania osobnej infrastruktury na każdej ulicy.

U nas też to już funkcjonuje (a przynajmniej we Wrocku), często na drodze jednokierunkowej są rowerowe kontrapasy lub znaki z wyłączeniem.

Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.



W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.



To bardzo istotna zmiana podejścia.



Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.



Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Droga rowerowa ma być preferowana, ale nie zawsze obowiązkowa.



Samo istnienie drogi rowerowej nie oznacza automatycznie obowiązku korzystania z niej.



Jeżeli władze chcą taki obowiązek wprowadzić, muszą zrobić to odpowiednim oznakowaniem.



To może mieć szczególne znaczenie dla szybszych rowerzystów, kolarzy szosowych albo w miejscach, gdzie infrastruktura rowerowa jest źle zaprojektowana.

:heart_eyes:

Przepisy zaczynają też traktować rower jako realny środek transportu.



Reforma dokładniej reguluje przewóz dzieci, wykorzystanie przyczepek, przewóz ładunków i funkcjonowanie rowerów cargo.



Nie jest to przypadek.



W uzasadnieniu zmian wskazano m.in. rosnącą rolę rowerów w miejskiej logistyce i dostawach ostatniej mili.
Większe prawa nie oznaczają braku obowiązków.



Poza terenem zabudowanym kask pozostaje obowiązkowy, a reforma usuwa dotychczasowe wyjątki od tego obowiązku.



Osoby zawodowo poruszające się na rowerze będą musiały korzystać z kasku również podczas pracy w mieście.

Czyli tak jak zawsze powinno być.

Komentarze (18)

Osobistość1piorunów

ostatnio mam problem z wyprzedzaniem rowerzystów, bo samochodu elektrycznego nie słychać. Jadę za takim, a nawet nie jest świadomy, że ma na ogonie auto. Jest to problem na górskich drogach, gdzie nie ma drugiego pasa, tylko rowerzysta musi zjechać do prawej, żeby go minąć. Trąbić nie wypada, jeszcze się przestraszy i wywróci. I tak się snuje za nim, aż się kapnie...

Gruba ryba0piorunów

@globalbus dlatego przydaje się radar. Mam taki od kilku lat i to jest jedna z tych rzeczy które powinien posiadać każdy kto jeździ rowerem trochę więcej i w zwykłym ruchu drogowym a nie po ścieżkach.

GURU7piorunów

Życzę nam wszystkim, aby i takie zasady oraz kultura trafiły do naszego kraju. 😃Marzę o tym, aby czuć się zwykłym uczestnikiem ruchu, a nie problemem na ulicy dla innych.

Fanatyk2piorunów

@Taxidriver Husaria też.

Poza tym jestem zwolennikiem zdrowego rozsądku, nie będę u siebie zwalniał do 30 żeby wyprzedzić kaskadera jadącego po drodze bez kasku chociaż obok jest ciąg pieszo -rowerowy. Niestety z kostki, ze zjazdami do domów co 10m a pomiędzy jeszcze wystają studzienki kanalizacyjne. Tak że rozumiem dlaczego on nie jedzie po tym torze przeszkód ale ode mnie też niech nie wymaga.

Fanatyk0piorunów

Jak mam wybierać czy wolę żeby mnie wyprzedzał na gazetę ale z różnicą prędkości maks 10kmh, czy z zachowaniem odstępu ale zapierdalać ile fabryka dała, to wolę to pierwsze. A wszystkie możliwe kombinacje mam już niestety przećwiczone w praktyce. Także zmiany o ograniczeniu prędkości przy wyprzedzaniu to jest to.

Fanatyk7piorunów

@Furto u nas to by płakali, że państwo ich ciemięży

GURU1piorunów

@Zielczan bo to idiotyczne przepisy.
Budować ścieżki rowerowe dla rowerów, drogi zostawić dla samochodów.
Będzie tak jak w USA, że właściciele starych diesli będą wyprzedzać rowerzystę a następnie piłować na 1 wypływając tony dymu za sobą.

Fanatyk0piorunów

@Furto jasne, to ten co lubił felgi 15-calowe. Żeby się o tym dowiedzieć wystarczy wpisać w google Ayrton Senna 15 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk1piorunów

@Furto ja zawsze blisko wymijam. Niech się chociaż za reling złapie to go trochę podholuję skoro biedaka nie stać na auto. 😉

Gruba ryba3piorunów

@Zielczan czy Ty zdajesz sobie w ogóle sprawę człowieku, co przeżywa taka kolumna kierownicy wykręcona w brutalny sposób, tylko po to żeby wjechać całym autem na sąsiedni pas? Ayrton Senna, mówi to coś Panu, Panie Zielczan?