Wpis użytkownika Fulleks w Hydepark
FulleksGruba ryba
6piorunówW tej przedświątecznej gmatfaninie wpadłem na pomysł, żeby wprowadzić przepis który będzie mówił: jeśli wyjeżdżając z wyznaczonego miejsca parkingowego, kierowca uszkodzi samochód zaparkowany poza miejscem parkingowym, a utrudniające wyjazd, winnym kolizji uznaje się samochód zaparkowany nieprawidłowo.
To że nie ma miejsc parkingowych, nie oznacza że można parkować gdziebądź, oznacza to że należy poszukać parkingu dalej.
Komentarze (11)
@Fulleks Proponuję jeszcze rozjeżdżanie pieszych za przechodzenie w niedozwolonym miejscu. Nie popadajmy w skrajności.
@Fulleks Jedź. Sporo ludzi doskonale zna angielski. Nawet Ci starsi. Poza tym nauka języka idzie błyskawicznie jeśli żyjesz tutaj. Czasami z musu, czasami samo w ucho wpada.
@Fishery Studiowałem w Opolu i już tam było dużo lepiej niż u mnie w wielkopolsce - może to ukryta opcja śląsko-niemiecka.
Jedyne co mnie ogranicza przed wyjazdem do DE to język, znam angielski na b1, niemieckiego mimo 12 lat nauki niewiele.
@Fulleks Denerwowanie się na rzeczy nieuniknione typu umiejętności i zdolności drogowe Polaków jest bez sensu. Przeprowadź się do DE ;)
@Fishery Nikt o zdrowych zmysłach nie rozjedzie pieszego o ile go zauważy. Tak samo nikt nie doprowadza do kolizji specjalnie. Dlatego, żeby nie było za dobrze wyżej zaproponowałem zwolnienie z konieczności płacenia odszkodowania (mandat nadal przysługuje). Każdy w takiej sytuacji jest ukarany, a szkody parkingowe zwykle dają się niewielkim kosztem naprawić.
\<Miejsce na pastę "Gdyby ludzie srali tak jak parkują">
Polacy od razu by po złośliwości walili jakby tylko czyjś samochód o 10 centymetrów poza miejsce parkingowe wystawał.
Niemniej masz rację: Polska szkoła parkowania równa jest polskiej szkole jazdy.
@Fishery No tak, wystarczy że typ z Ferrari zaparkuje na miejscu parkingowym jak każdy inny i nic takiego mu nie grozi.
Czyli walisz matizem źle zaparkowane Ferrari. Twoje konsekwencje 13,23zł + mandat za kolizję, typ z Ferrari 200k zł.
@Fishery właśnie to przemyślałem, faktycznie lepiej było by uznać winę wyjeżdżającego, jednak bez prawa do odszkodowania dla źle parkującego
norma i ni przegadasz że ma szukać gdzieś dalej, on tylko na chwile. Rano pod biedą pod samym wejściem potrafią zaparkować choć parking pusty