
Wpis użytkownika Furto w Rower
FurtoGruba ryba
29piorunówW #ultrakolarstwo wybuchła afera jeszcze większa od tej autorstwa Radka Gołębiewskiego na Trans Balkan Race.
Największy organizator samowystarczalnych wyścigów Lost Dot ogłosił, że Max Agut został dożywotnio zdyskwalifikowany z ich wyścigów, wskutek niedozwolonego wsparcia na trwającym aktualnie Trans Pyrenees. To oszukiwanie nie było bynajmniej bananem i kolą, a po prostu został zauważony przez samochód kontrolny, jak na jednym z podjazdów trzymał się busa. Zapytany o to, odpowiedział że został przez tego kierowcę prawie potrącony i wyjaśniali to sobie. Jechał wówczas na pierwszej pozycji, ale wycofał się po upadku kolejnego poranka. Organizator zażądał od niego zapisów z pomiaru mocy i po analizie okazało się, że gówno prawda, nie tylko na tym jednym podjeździe oszukiwał.
Pełny raport, wraz z analizą zamieszczono na stronie Lost Dot.
https://www.lostdot.cc/blog/max-aguts-tprno6-disqualification-report
Max Agut to jedno z najgłośniejszych nazwisk w rowerowym ultra, był zawodowcem zdyskwalifikowanym za EPO. Rozpoczął w ubiegłym roku, stawał na podium Badlands, The Traka, Unbound XL, a Trans Pyrenees 2025 nawet wygrał.
Komentarze (14)
@Furto zastanawiam się czemu to robią. Czy ci ludzie mają sponsorów i muszą na siłę dowieźć jakieś sukcesy żeby mieć za co żyć czy po prostu zwykłe karmienie ego?
Tak czy inaczej słabo, mógł już się nie trudzić i po prostu wejść do tego busa xD
@Furto nie śledzę jakoś tematu, przypadkie mi się wyświetliło po obejrzeniu Wagabundowego
Robił jakieś relacje na IG co chwilę i zaraz po zdyskwalifikowaniu że on nie wie dlaczego, że nie rozumie it itd w stylu: kochani, niestety mam dla was..
Dodatkowo wydaje mi się że hajs z wyświetleń.
Nie wszyscy prowadzą kanały na YT, nie wiem jak z IG, bo nie mm tam konta.
czyli jak zawsze - sport kończy się tam, gdzie zaczynają się pieniądze
I przede wszystkim - ludzie to chuje. W Polsce w sierpniu/wrześniu była afera, że na jednym z gravelowych wyścigów zwycięzca na samym końcu skrócił trasę o 20 km i zamiast ujebów poleciał po asfalcie. Jak inni zażądali od niego gpx, to powiedział że usunął i dopiero dzięki dowodom z trackingu organizatora się przyznał, że "pomylił trasę" xDD Impreza tak renonowana, że aż nie pamiętam jej nazwy, coś ze wschodem.
@Furto czyli jak zawsze - sport kończy się tam, gdzie zaczynają się pieniądze
@Stashqo tak, powoli pieniądze i sponsorzy pojawiają się w ultra. Takie Lost Dot prowadzi nawet program stypendialny, kilku Polaków też jest jego beneficjentami. To jest bardzo drogi sport, Transcontinental Race dla uczestnika to kilkanaście tysięcy, a może i więcej.
Ego oczywiście też wchodzi w grę, ale oszukują ludzie nawet na zawodach bez żadnej renomy.
Nosz k⁎⁎wa, że ludziom nie wstyd.
ale oglądanie dowodów dostarczonych przez organizatorów Balkan Race było satysfakcjonujące.
Wyobraź sobie, że organizator TBR dał szansę Radkowi na wybronienie się i poprosił o gpx, gdyż ten twierdził ze to tylko ten jeden raz otrzymał pomoc. No ale RG odmówił :smiley:
@Stashqo relacje z wyścigu.
Widać na nim z czym walczą zawodnicy i jak wpływają na ich kondycję wymagania regulaminu.
Jeśli ktoś oszukuje, to pluje w twarz tym ludzia którzy cisną o suchym pysku 100km w 37C bez możliwości otrzymani pomocy
@Bjordhallen Wagabundowy wrzucał jakiś osobny reportaż na ten temat czy masz na mysli jego relację z wyścigu na yt?
Jak małego siusiaka trzeba mieć, żeby musieć w taki sposób budować swoje ego?
@Gilgamesh w ultra pojawiają się pieniądze, zyskuje na popularności i niewątpliwie będzie się dalej profesjonalizowało. Spadających liści z zawodowego kolarstwa zapewne również nie zabraknie, a chociażby aktualny brak jakiejkolwiek kontroli antydopingowej, jest dla wielu kuszący. Ten wątek póki co praktycznie się nie pojawia, ale np. 2 lata temu w Hiszpanii na zawodach ze 180 startujących do mety dojechało 30, bo na mecie miała grasować krajowa agencja antydopingowa :smiley: W Polsce też już pojawiały się podobne wątki i podejrzane DNS.