Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika ipoqi w Luźne Rozmowy

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

67piorunów

Wartość pojazdu zmniejsza się.
Czyli spada z małej do jeszcze mniejszej.

Komentarze (28)

Osobistość1piorunów

@ipoqi zatankuj do pełna, wartość pojazdu podwoi się 😉

Osobistość1piorunów

U mnie całkiem ostatnio

Wirtuoz2piorunów

Phi
I tu pół roku temu

Gruba ryba1piorunów

@Sebgat szach mat, drugi

Kompan2piorunów

kek

Gruba ryba1piorunów

@Klon525 jak wziąłem 4 miesiące temu od ojca Peugeota 308 to w ciągu miesiąca zapieklo się łożysko na autostradzie a potem padło ładowanie. U niego oczywiście bez problemow.

Kompan0piorunów

@cebulaZrosolu jak jest check to i service w pakiecie sie pali

Kompan1piorunów

@ipoqi Ja akurat miałem 4 lata względnego spokoju, furkę od marca przejął ojciec i klasycznie zaczęły się problemy z fapem.

Gruba ryba1piorunów

@Klon525 pierwszy raz? Czy już się kumplujecie

GURU3piorunów

Od remontu silnika wartość rośnie :face_with_hand_over_mouth: 😁.

GURU2piorunów

@ipoqi ja jestem juz niebespiecznie blisko 400k xD

Wirtuoz3piorunów

Wygląda jak C5. Miałem takiego w hydrauliku. Wszystko się psuło acz komfort jazdy był nieziemski

Osobistość1piorunów

@Egon Mam brata przyrodniego: P407, wszystko się psuje, ale komfort jazdy genialny :slightly_smiling_face:

Fenomen2piorunów

@Bystrygrzes, Coś mi świta, że chyba przy 270k km wujek oddawał pompę wysokiego ciśnienia do regeneracji/wymiany uszczelnień, oringów, bo zaczynała mu podciekać.
Też tak uważam, że jak ktoś dba o dobry stan techniczny pojazdu, zmienia częściej olej, kupuje części dobrej jakości, czyści i smaruje elementy, które tego wymagają, to auto będzie służyć.
Kwestia też kierowcy, czy katuje, czy ciura po kiepskich drogach, czy eksploatacja miejska, na krótkich dystansach, czy pozamiejska autostradowa.
Trafią się też tacy, którzy wychodzą z założenia, że olej to raz się wlewa i dopóty jest, nie trzeba przy tym nic robić, samochód generalnie jest dla niego, a nie on dla samochodu. Takie auto pokona każdy krawężnik, każdą dziurę, a głębokość kałuży mierzy się tym, czy trzeba suszyć wnętrze auta XD

Osobistość3piorunów

@Ciuplowski zazwyczaj 1 wlascicielowi awarie sie nie zdarzaja, bo on dba. A nawet jesli sie zdarzaja, to zazwyczaj naprawiane w aso zgodnie ze sztuka. Pozniej zaczynaja sie cyrki -> bo kolejny wlasciciel juz do ASO nie jedzie a kazdy mechanik ma swoja wlasna wizje. Moje 2.0 HDI ma 250k nalotu i jego problem to... Jesli postoi w zimie(tylko zimie) okolo tygodnia, to gdzies cofa sie jej paliwo, samochod odpali, popracuje 30 sekund i gasnie -> poznije jak nie podpapujesz gruszka to dlugo kreci az zapali.
Wg. Aso moze wstryski, moze pompa - wycena na 9k PLN zrobilbym to bo troche siara jak auto stoi tydzien, ze trzeba gruszka pompowac... no ale 9k za moze, wydaje mi sie zdecydowanie za duzo. Na przegladzie znaleziono wyciek przy pompie wysokiego cisnienia, uszczelka wymieniona, czekam do zimy aby sprawdzic.
---------
Przez 250k to jest 2 awaria tego samochodu. 1 to zacisk prawy tyl, zatarl sie i wymagal wymiany...

Fenomen5piorunów

@Egon, mój ojciec wraz z braćmi i kolegą kupili w 2014 roku cztery identyczne Citroeny C5 (z wyprzedaży rocznika 2013). Z żadnym z nich nie było problemów. Obecnie dwie sztuki nadal pozostają u swoich pierwotnych właścicieli – jedna stoi w garażu i czeka na sprzedaż, ponieważ od kilku miesięcy jej miejsce zajmuje następca, C5X, a druga wciąż jest w codziennej eksploatacji. Żaden z egzemplarzy nie sprawiał poważniejszych kłopotów, a wszystkie, poza jednym, przejechały ponad 200 tys. km. Los dwóch pozostałych nie jest mi znany, ponieważ zostały sprzedane.
Wcześniej w naszej rodzinie były jeszcze dwa egzemplarze C5 – z roczników 2002 i 2006. Wszystkie miały zawieszenie hydropneumatyczne, bogate wyposażenie i silniki 2.0 HDI (o mocach 115, 138 i 163 KM). Zdarzały się drobne usterki, takie jak problemy z czujnikami parkowania, czujnikami położenia zawieszenia czy elektrycznym składaniem lusterek, ale poza tym była to zwykła eksploatacja.
Znajomy od trzech lat użytkuje ostatnią wersję C5 z silnikiem 2.0 BlueHDI o mocy 180 KM. Jedyne poważniejsze problemy, jakie napotkał, dotyczyły układu AdBlue.
Podsumowując – dobrze znałem siedem egzemplarzy Citroena C5 i w żadnym nie wystąpiły poważne awarie.
Może to kwestia szczęścia, a może po prostu sposobu użytkowania.

Wirtuoz1piorunów

@ipoqi faktycznie, nie przeczytałem ale musisz mnie zrozumieć; jestem prostym facetem: widzę C5, napisać coś muszę bo się uduszę

Gruba ryba1piorunów

@Egon jak wyżej pisałem, to mój drugi Citroën z hydro i bez zarzutów

Koneser4piorunów

@ipoqi Ooo C5, też mam. Hydro jest?

Gruba ryba4piorunów

@Bolt jest, to już mój druga cytryna z hydro

GURU5piorunów

u siebie w jednym miałem ponad 426k, sprzedałem i dalej bzika

Osobistość5piorunów

Czy ja wiem. To nie problem żeby samochód zrobił te 200-250 tys kilometrów nawet bez zbytniego dbania o niego i silnik. Ale jak samochód zrobił 300-400 tys i nie ma z nim widocznych problemów to raczej musiał być dobrze eksploatowany. Sam chyba bym miał mniej obaw przy kupnie takiego samochodu niż takiego z 150 tys na liczniku.

Lider2piorunów

@ipoqi kolega mial budynia z 850kkm xD sprzedal go, a nastepny wlasciciel dobil do 1.100kkm i silnik ch. strzelił
na forum toyoty znalazlem kiedys wpis warszawskiego taksiarza, ktoremu rozpadl sie silnik w priusie po 800kkm i przez caly ten okres nie mial zadnych usterek, nawet lancucha rozrzadu nie zmienial bo instrukcja nie przewidywala

Gruba ryba1piorunów

@brain mam asterke g w benzinie, nabite jakies 395k, niemiec i moj stary, ktorzy wbili pierwsze 330 pewnie dbali, ja mialem to w dupie i 400 juz chyba nie przekroczy

Gruba ryba2piorunów

@brain chcesz mój drugi? 411 tys nalatane 🙂
Dbane

Mistrz7piorunów

@ipoqi jak to? Twoje auto ma dopiero 167k km ( ͡° ͜ʖ ͡°)