
Wpis użytkownika Endrevoir w Herbata
EndrevoirGURU
24piorunówWczorajszy dzień byłby stracony przez tą okropną pogodę.... Gdyby nie herbatka :grinning:
W niedzielę zaparzyłem sobie Qing Zhuang Sheng Pu-erh 2019. Jest to surowa herbata Pu-Erh. Dla niewtajemniczonych: są dwa rodzaje Pu-erhów, Sheng - surowy oraz Shu - dojrzały. Różnią się one praktycznie wszystkim!
Dojrzałe pu-erhy mają intensywny, czerwony kolor naparu oraz równie intensywny smak i aromat, a nuty są zwykle ciężkie - drzewne, ziemiste, niektórzy czują wręcz rybę! Za to pu-erhy surowe są bardzo delikatne. Kolor naparu jest jasny a nuty smakowe i zapachowe nie tak intensywne - kwiaty, owoce, zioła. A to ten sam rodzaj herbat!
Gdzie tkwi haczyk? Oczywiście w obróbce. Surowe pu-erhy dojrzewają naturalnie, bez "pomocy" ze strony producenta, za to te dojrzałe przechodzą przyspieszone dojrzewanie na stosach.
W tym miejscu podrzucam dobry artykuł z czajnikowego który w sposób bardziej rozwinięty opisuje różnice między tymi dwoma rodzajami pu-erha. https://www.czajnikowy.com.pl/czerwona-herbata-pu-erh-sheng-czy-shu-surowa-czy-gotowana-roznice/
Przechodząc do herbaty, bo i tu jest co opowiadać. Jest to herbata sprasowana w kształt... tabliczki czekolady! I to dosłownie, bo parzy się pojedyncze kostki takiej tabliczki. Aż żałuję że nie zdecydowałem się zakupić całej tabliczki, byłoby fajne zdjęcie 😒 Za to nie żałuję jej zakupu, bo herbata okazała się całkiem przyjemna. Parzyłem w stylu gongfu cha, jedna kostka(ok6g) na 100ml, woda 90-95 stopni. Najpierw płukanie herbaty przez kilkanaście sekund. Pierwsze 3-4 parzenia po ok. 10 sekund, każde następne po 10s więcej. Pierwsze parzenia były mocno ziołowe, po 5 zacząłem czuć więcej słodkości, jakby truskawek i kwiatów.
Komentarze (25)
@Endrevoir Dzięki za ten wpis! Niedawno kupiłam sobie pierwszego pu-erha (kierując się ogromem fanów tego typu herbaty) i zastanawiałam się, co jest ze mną nie tak, że czuję w nim rybę... Teraz już wiem, że to ten nieszczęsny dojrzały rodzaj. No cóż. :grinning:
@Wrzoo no to polecam surowe pu erhy 😉 albo na przykład pu erha którego recenzowałem tu: https://www.hejto.pl/wpis/zgodnie-z-wczorajszym-wpisem-dzis-recenzja-wink-do-gaiwana-wlozylem-pu-erh-mengh
Zgodnie z wczorajszym wpisem, dziś recenzja :wink: Do gaiwana włożyłem Pu-erh Menghai Tuo Cha. Pu-erhy są - Endrevoir - Hejto.plZgodnie z wczorajszym wpisem, dziś recenzja :wink: Do gaiwana włożyłem Pu-erh Menghai Tuo Cha. Pu-erhy są popularnie w Polsce nazywane herbatami czerwonymi ze względu na kolor naparu, co nie zawsze jest prawdą, ale o tym przy innej herbacie :grinning: Herbata którą dziś prezentuję toHejto.plTo już kolejny post, gdzie eksponowana jest eherbata.pl
Podejrzewam, że kilka osób zaprzedało się tej firmie (tzw. marketing szeptany). Nawet przez moment chciałem tam kupić prezent na urodziny mamy, ale jestem bardzo wyczulony na manipulację, dlatego kupię coś innego gdzie indziej.
@Pan_Buk A może to wpis konkurencji i właśnie nie kupując na eherbata dałeś się zmanipulować?!
@Pan_Buk O nie, 2 osoby na całym niszowym portalu wstawiają herbaty z jednego sklepu, jawna manipulacja!
Mnie dotychczas ten sklep wydawał się niszowy i przedtem nie słyszałem, żeby ktoś od nich kupował. Sam brałem herbaty od x czasu, bo mają dobry wybór i nie promują się jak Czajnikowy itp.
Miło jest zobaczyć, że ktoś bierze herbaty z tego samego źródła i można z nim porównać wrażenia.
@Pan_Buk jeśli chodzi o ceramikę to polecam nagomi pl, bardzo fajna japońska ceramika w różnych cenach
@Pan_Buk niestety sklep eherbata nic nie wie że robię mu reklamę w internecie 😒 więc w sumie mam to gdzieś że kupisz gdzie indziej, mam nadzieję że będzie smakowało!
O, nawet mamy taką samą czarkę Ling 😄
@Endrevoir Zazdro, szkoda, że nie mogę już pić, też bym się podzielił wrażeniami z degustacji; a miałem kilka naprawdę wyjątkowych herbat.
@cyber_biker są herbaty bezkofeinowe (i to herbaty, a nie rooibos. czy ziółka). Nie wiem jak smakują, ale może to jest opcja?
Tutaj przykład od Mariage Freres, ale pewnie da się coś dostać w Polsce :smiley:
https://www.mariagefreres.com/UK/2-earl-grey-detheine-T8008.html
https://www.mariagefreres.com/UK/2-de-stress-tea-green-tea-classical-black-tin-100g-TC987.html
Jest też japońska Hojicha, która ma bardzo niską zawartość kofeiny
https://eherbata.pl/hojicha-137.html
Też bardzo nie lubię działania kofeiny (nie pije kawy, energetyków etc.), bo od razu dostaje kołatania serca i lęków, więc reguluje sobie jej poziom parzeniem — dla mnie takim optimum jest parzenie w stylu europejskim, ale krótsze :).
EARL GREY DÉTHÉINÉA theine-free Ceylon tea finely flavoured with bergamot.Mariagefreres@Endrevoir Arytmia, kofeina bardzo źle na mnie działa
@cyber_biker a dlaczego to? Jakieś problemy zdrowotne?
@Endrevoir bardzo dobra herbata, pijam ją jak mam ochotę na lekkiego pu erha. Osobiście mam dwie tabliczki — jedna do bieżącej konsumpcji, druga do "leżakowania" (myślę, że potrzymam połowę z trzy lata, i drugą połowę sześć, po tym czasie już raczej nic dobrego się w niej nie pojawi). Jedyny problem to użycie dużych liści herbacianych do produkcji. Samo w sobie to nic złego, ale jednak zielone części herbaty mają tendencję do akumulacji np. fluoru. Niby jest chińska norma dotycząca zawartości tego pierwiastka w herbacie (200 mg/kg), ale w państwie środka jest różnie z tym przestrzeganiem norm. O ile nie pije się jej codziennie, to będzie OK.
To jak zmienia się odbiór herbaty shu, też jest ciekawą kwestią — jeszcze +/- 10 lat temu była traktowana jako ten upośledzony brat herbat sheng. Ostatnio to się zmieniło i dużo osób uważa ją za oddzielny gatunek/proces technologiczny, ze swoim specyficznym smakiem i aromatem, a dobrej jakości shu potrafi być naprawdę drogie. Z drugiej strony starszy sheng wcale nie musi być specjalnie wysokiej jakości, tutaj jest trochę jak z winem — nie każdy zyska na leżakowaniu.
@TheLastOfPierogi Wow ciekawy temat, gratuluję tak obszernej wiedzy herbacianej!
@Neminem jest kilka badań o fluorozie np. w Tybecie, ale zmienną jest tutaj wykorzystanie dużych liści, a nie proces technologiczny :).
Większość pu-erhów w Polsce jest jednak z liści przytopowych i pączków/budsów. Wyjątkiem jest właśnie ta Qing Zhuan Sheng, który jest robiony z dużych liści. W przypadku Twojej herbaty wizualnie widać budsy, więc możesz pić do woli.
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0278691502002855?via%3Dihub
ScienceDirectSciencedirect@TheLastOfPierogi Podrzuciłbyś więcej info o tym fluorze? Pijam dosyć dużo surowych pu-erhów (głównie pu-erh sheng tuo z eherbata) i nie wiem czy nie muszę trochę ograniczyć...
@TheLastOfPierogi zapisuję, jak będę robił zamówienie to nie omieszkam spróbować :grinning:
@Endrevoir kurde, to mega się cieszę, że podpasowała. To bardzo fajna herbata w jeszcze fajniejszej cenie, IMHO w tym budżecie z rocznikowanych herbat tylko ten może się z nim równać https://eherbata.pl/elephant-sheng-pu-erh-2021-2435.html
Elephant Sheng Pu-erh 2021Świeży i wyrazisty, z przyjemnym posmakiem. Prasowany w małe „ciastka” o masie 100g. Propozycja dla osób rozpoczynających znajomość z surowymi herbatami pu-erh.Eherbata@TheLastOfPierogi zapomniałem napisać że kupiłem ją jak pod którymś z twoich postów ją poleciles 😉 co do fluoru to ciekawa kwestia, będę musiał się w nią zagłębić
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
@cweliat @UmytaPacha to jest gaiwan. Jest to tradycyjne chińskie naczynie w którym parzy się herbatę! Składa się z trzech elementów, podstawki, czarki oraz pokrywki. Używam go zawsze jak parzę herbatę w stylu chińskim - gongfu cha.
@UmytaPacha nie ma ucha, wiec bardziej jakaś miseczka
Komentarz usunięty
@UmytaPacha Na zdjęciu są 2 naczynia i żadne z nich nie jest filiżanką 😅