
Wpis użytkownika yoowki w Hydepark
yoowkiGruba ryba
29piorunówWidzę, że nostalgia Wam mocno weszła we wpisie o rowerach. To teraz pytanie jaki był Wasz pierwszy aparat fotograficzny? Moja smienka miała brązowy futerał i nie wiedziałem jak ten szajs obslużyć, więc często filmy się zacinały albo rwały, potem na komunię dostałem tzw. małpę bodajże Panasonica z automatycznym przewijaniem. Potem był aparat na filmy 16mm, zenit, lubitel, następnie Olympus z zoomem, pół automat, potem już cyfra Olympusa, w międzyczasie Minolty, kolejne zenity, mieszkowy hasselblad z giełdy staroci, potem już pierwsze cyfrowe lustro też Olympusa model E-500 a potem był Canon 760, którego mam do dziś.
#fotografia
#starocie
#nivaznegdziedroga
Komentarze (16)
A takiego dziada mam 😁
FED-5
Smiena miała ficzer multi ekspozycja jak zapomniało się przewinąć film, mam kilka takich fotek za gówniaka, gdzie jest mnie dwie lub trzy 😁.
Potem została przerobiona na camere obscurę z takim sobie rezultatem.
@SilverMonkey tak tak, ja miałem takie co się no, pół zdjęcia nakladało na drugie 😅. A camera obscura robiłem z puszki po doppel hertzu i mialem też w Olympusie z dekielka zrobioną, pamiętam że ważna była średnica otworu, robiliśmy takie obiektywy na zajęciach z ciemni, z puszek po piwie, najpierw trzeba było na podstawie ogniskowej obliczyć srednicę otworu, potem wrzucało się blaszkę na powiększalnik i na zasadzie skali wyświetlenia robiło otwór szpilką. 🙂
@yoowki tych pierwszych to było trzy. Pierwszy którym zrobiłem zdjęcie - Zenit, zapewne 12xp taty. Drugi, pierwsza cyfrówką na którą wyłożył kupię kasy w Media Markt - Minolta Dimage X20 - 2 megapiksele, karta pamięci jaką mieliśmy to bodajże 8MB 😁 A pierwszy, który kupiłem sobie sam to Nikon Coolpix L16 - na baterie paluszki. Później było kilka kompaktów, vel małpek. Pierwsza lustrzanka to Nikon D90, którego z żalem musiałem zaraz potem sprzedać (jakieś wydarzenie losowe). No i pierwszy bezlusterkowiec, Samsung NX210, teoretycznie nadal sprawny ale leży w szafie. Po latach w końcu wróciłem do fotografii i mam już kilka nowych sprzętów.
@6502 z tego co pamiętam to chyba K800 wypadał nieźle. W każdym razie - moje kolejne smartfony to była półka low end więc żaden nie zachwycał. Teraz miałem ciągoty na coś lepszego pokroju "iPhone bez iOS" - padło na Ricoh GRIII
@jedzczarnekoty Tato miał SE D750i (to samo co K750) i pamiętam, że zdjęcia nie zachwycały. Kilka lat później w domu była Nokia 6500 z aparatem, który miał optykę od Carl Zeiss - robiła świetne zdjęcia i to mi zapadło w pamięć.
@6502 pamiętam dzień jak przyszedłem: Tato, pierwszy telefon pobił nasz aparat. Ale czy była to Nokia N90 czy SE K750 tego nie wiem. Niemniej zdjęcia z Sony Ericssonów wspominam z nostalgią. Tutaj pewien autobus rzeszowskiej komunikacji. Ale, poraziło mnie to zdjęcie na tle tapety zrobionej pełną klatką :grinning:
@6502 haha tak :grinning: 8MB!
@jedzczarnekoty A nie 8MB? 😉 Pamiętam, że pierwsza cyfrówka w domu to też była Minolta, chyba 1.3Mpx z kartą SD 64MB. Ostatnio przeglądałem zdjęcia które były nią robione - jakie to było słabe w porównaniu do analoga. Za to można było przeglądać i usuwać zdjęcia.
@yoowki mniej więcej coś takiego xD
@cebulaZrosolu tia a lampa błyskowa rozładowywała baterię po 5ciu użyciach 😊
@yoowki Swój własny aparat kupiłem za kasę z pierwszej komunii (1991 rok). Jakieś chińskie cholera wie co. Był czerwony, wyglądał jak g...no ale działał i służył mi przez całą podstawówkę. Natomiast pierwszy, który dostałem do rąk by robić zdjęcia pod okiem ojca to był Zenit B. Mój tata kupił go sobie w czasach liceum i ten aparat jest do dziś sprawny. Niedawno ojciec kupił kliszę i robił nim zdjęcia. Wszystko działa jak złoto.
@WatluszPierwszy takiego też miałem i potem TTL kę, która chyba jeszcze gdzieś leży, na pewno Heliosa mam I używam na przejściówce do Canona
Też miałem smienkę (autokorekta zmieniła Ci na sukienkę XD)