Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Man_of_Gx w Moda

Osobistość

w Moda

249piorunów

Witam,

Ponieważ moja bezsenność ma się równie dobrze jak moje pierwsze szyte na zamówienie 30 lat temu buty postanowiłem spróbować pomóc wszystkim tym którzy mają zamiar kupić buty albo nawet już jakieś mają.

To nie jest artykuł o tym jak kupić buty za milion monet, takich jest mnóstwo.

To nie jest artykuł o tym jak kupować trampki, ajrforsy, jorddany, axy czy minimaxy, nie uważam tego za buty dla dorosłego faceta to raz, nie mam ani jednej pary tego rodzaju, to dwa (a w zasadzie drugie raz, bo wynika z pierwszego). Fani tego nurtu stritłeru dają w lewo, dziękuję za uwagę.

No więc przyjmijmy że wchodzimy do sklepu z butami i szukamy skórzanych butów.

Pierwsze i najważniejsze to jakość skóry cholewki czyli całej tej skóry nad podeszwą.

Omijamy szerokim łukiem wszystko co nie jest prawdziwą skórą.

Omijamy:

* skórę ekologiczną czyli linoleum z fajną nazwą (w ogóle za akcje nazwania plastiku eko to ktoś powinien zostać wygarbowany chromowo) gdzie stopa pływa we własnym sosie, na szczęście krótko bo za chwilę się rozpierdolą,
* skórę wege, ja rozumiem ratujmy planetę, niedźwiedzie polarne i słodkie koala ale ślad węglowy tuzina par butów wegańskich które zajeździmy w tym czasie co jedną parę skórzanych jest wg mnie większy,
* skórę korygowaną (corrugated leather) czyli skórę której wierzchnia warstwa wyglądała tak źle że ją usunięto i pomalowano grubo farbą czy nawet pokryto plastikiem dającym nowe "lico".
* skórę klejoną (bonded leather) czyli pomielone resztki połączone klejem, osobiście butów z tego nie widziałem ale raczej dlatego że nie szperam za butami po chińskich centrach handlowych a nie dlatego że ich nie ma
* skórę z podbrzusza - belly leather,
* i w ogóle skórę inną niż bydlęca z grzbietu/boków (mówimy o relatywnie tanich butach, top leather, full grain, egzotyki czy nawet jałówka, koń, koza, kaczka, droga na Ostrołękę.. nie ta bajka)

Drugie i też najważniejsze (fun fact: są 2 najważniejsze, tzw. paradoks Shoemana) to podeszwa, nota bene też służy czasem do omijania i dlatego omijamy:

* plastik,
* podeszwy z jednego kawałka (no dobra może nie wszystkie ale generalnie takie podeszwy jak nie mają wyodrębnionego obcasa bardzo trudno się naprawia)
* podeszwy, zazwyczaj są wyższe z pustymi przestrzeniami w środku (bardzo trudno się naprawia jak wydrzemy do tej pustej przestrzeni) mimo że mamy poczucie fajnej amortyzacji przy chodzeniu,
* podeszwy których obcas nie ma fleka czyli oddzielnej doklejonej warstwy od strony podłoża (niby możemy dokleić u szewca ale niezbyt grubą czyli na długo nie starczy),
* mocno doradzam buty z odrębnym bądź wyraźnie zaznaczonym obcasem, w skrócie mówiąc ludzkość kiedyś wymyśliła obcas i ma on wiele zalet.

Nasuwa się pytanie; skąd wiemy z czego jest zrobiony nasz przyszły but?

Mówiąc krótko: ni c⁎⁎ja nie wiadomo.

Każdy but wg prawa musi być oznaczony grafiką która przy każdej z 3 części: cholewki, wyściółki, podeszwy ma symbol materiału z którego dana część jest wykonana: skóra, tekstylia, tworzywo. No i fajnie i wszystko wiadomo?

No nie bardzo.

O ile w przypadku wyściółki i podeszwy sprawa jest prosta to w przypadku części najważniejszej czyli cholewki oznaczenie skóra nie jest precyzyjne bo może oznaczać np. skórę korygowaną. Opis na pudełku czy w instrukcji skóra licowa/nubuk/zamsz, o ile upewni nas że mamy do czynienia z prawdziwą skórą też nic więcej nie wniesie. O ile w Europie oznaczenie "genuine leather" generalnie oznacza skórę nie korygowaną o tyle w Polsce w przypadku niektórych producentów, można zostać wyr... tzn. z wypadniętym dyskiem # pdk.

Jak w takim razie rozpoznać czy buty są ok czy ch⁎⁎⁎we?

Warto mieć nosa. Jeśli but j⁎⁎ie plastikiem to jest plastikowy, korygowany itd. Jeśli jest skórzany to pachnie skórą.

Jeśli popatrzymy na cholewkę to skora ma chaotyczny układ porów i nierówności, buty grubo farbowane czy korygowane plastikiem mają ten wzór wytłoczony na końcowym etapie i układ jest powtarzalny, jak się kilka razy porówna oba przypadki to na 99% pozna się te prawdziwe.

Niektóre wyroby skórzane mają dołączony kawałek skóry który możemy pomacać, podrapać w celu potwierdzenia jej jakości w samym wyrobie. Niby fajnie ale w butach rzadko spotykane a obawiam się że niektórzy, nazwijmy to bazarowi producenci mogą lecieć w c⁎⁎ja i z dobrej skóry jest tylko ta łatka :slightly_smiling_face:

Skórę łatwo sprawdzić przypalając zapalniczką ale w sklepie to nie przejdzie.

Można za to dyskretnie zagiąć np, język, mocno złożyć na pół i ścisnąć, to co zobaczymy w zgięciu sporo powie nawet o jakości prawdziwej skóry.

Nawet jeśli już znaleźliśmy but z prawdziwej licowej skóry to ta skóra może być lepsza lub gorsza, lepsza będzie gładka, pory będą równomierne i gęste, sama skóra będzie dość gruba, rzędu nawet 2 mm (choć to jest ciężko ocenić bo często krawędź buta ma pod wyściółka dodatkowa warstwę na krawędziach, czasem się da na języku buta. Ja radzę omijać buty ze skóry po których widać że są z tych gorszych kawałków krowy, np. z belly leather, na pewno w drugim sklepie, może za kilka dych więcej znajdziecie lepsze albo poproście o inne egzemplarze, w końcu nie ma 2 takich samych krów na świecie.

Dobra, dobra Anon tylko dlaczego się uparłeś na tą licową, prawdziwą skórę z grzbietu krasuli, genuine leather?

Ponieważ gdyż dobra skóra przy sensownie zrobionej podeszwie powoduje że but jest nie na lata, na dziesiątki lat, o ile tylko damy mu szansę:

* po pierwsze banujemy tag patostreamy (nie mam pojęcia dlaczego ale to działa)
* po drugie po każdym dniu noszenia buty mają dostać dzień przerwy, amen
* k⁎⁎wa powiedziałem dzień przerwy, drugie amen
* do⁎⁎⁎ać wam trzecie amen czy już zapamiętaliście?

Fun fact: stopa ludzka może wyprodukować w ciągu dnia kilkadziesiąt gram potu, wlejcie sobie setkę wody do buta i zrozumiecie po co ta przerwa. Część tej wilgoci wsiąka w skórę co poprawia komfort stopy, część odparowuje na bieżąco ale nie wszystko, nawet bardziej oddychającym zamszom i nubukom potrzeba drugiego oddechu :slightly_smiling_face:

* butom się należy regularne natłuszczanie, radzę raczej dubbiny i kremy niż pasty, poza tym są pasty, szczególnie te co dają niby błyskawiczny i mocno błyszczący efekt których składniki powodują przy dłuższym używaniu pękanie skóry ( nabłyszczający pigment/lakier przesusza skórę i na zgięciach zaczyna pękać)
* buty których nie nosimy na co dzień zamykamy w pudełku żeby nie wysychały, możemy włożyć nawet tanie plastikowe prawidła żeby trzymały kształt
* jeśli nie zajeździmy do gołej stopy podeszwy/obcasa to szewc nam naprawi/naklei/dobije gwoździami nową podeszwę, flek, wymieni obcas.
* wnętrze buta też bardzo często jest naprawialne, tylko znowu, należy nie czekać aż wydrze się do spodu
* fabrycznie nowe buty są najczęściej surowe więc po zakupie natłuszczamy a zamsz i nubuk opierdalamy nano protektorem, na bogato albo spec olejem do zamszu/nubuku.
* zamsz i nubuk mają swoja specyfikę, jedynka jest tam gdzie wsteczny... tzn. z braku warstwy licowej są w stanie przepuścić parę wodną na zewnątrz co wpływa na komfort. Są mniej odporne na przemoczenie choć przy regularnym stosowaniu impregnatu/nano protektora można w nich chodzić po deszczu, a nawet bez ochrony przemoczenie ich nie zniszczy, po prostu suszymy w temperaturze pokojowej, najlepiej na prawidłach/upychamy delikatnie gazety (nie polecam gazeta.pl, strasznie dużo stron trzeba nadrukować) nie powinny nawet stracić kształtu. Stosowanie spray ułatwia także doczyszczenie butów a jak wybierzemy jakiś typowy kolor to po kilku latach kupujemy farbę do zamszu w spray i jedziemy z tematem.

No i co z tego mamy? Ano:

* dobra skóra dobrze się starzeje, nie traci kształtu, zagięcia wyglądają nazwijmy to naturalnie,
* dobra skóra, zapastowana znosi dobrze otarcia, zazwyczaj się ześlizgują 😉
* mocniejsze otarcia, zadrapania, nawet jeśli zostawią ślad to albo przykryje go nowa pasta albo szewc nam ja pomaluje na nowo a nawet zaszpachluje pęknięcia
* nawet jak mocno zajeździmy lico to często pastowanie potrafi przywrócić wygląd prawie nowego buta, tylko wtedy musimy częściej pastować

Anon, co Ty pierdolisz?

Internety piszą że klejone buty to ch⁎⁎⁎ia i mrok, tylko GoodYear Welted a dla biedaków Blake.

Odpowiem tak: a Twoją starą to w kubotach w kościele widzieli.

Na pasterce.

Od wielu lat kleje do butów to jest jebane mistrzostwo świata, prawdą jest że jak buty nosimy non stop to efekt jest taki jakbyśmy je trzymali w morskiej wodzie, żadna materia organiczna tego nie zniesie a i mało który klej to wytrzyma.

Niemniej jednak jeśli gdzieś puści to zanosimy do szewca. Nie polecam klejenia na własną rękę, żeby uzyskać elastyczne spojenie klejone powierzchnie należy docisnąć krótko ale z bardzo dużym naciskiem. Nie polecam też eksperymentów z innymi klejami niż kontaktowy np. kropelką czy innym cyjanopanem, niszczy strukturę skóry w miejscu klejenia co utrudnia pracę szewcowi.

Na wiele par butów które mam, GYW, Blake, drewniane gwoździe (to jest mało znany obecnie patent, być moze już nikt w Polsce tego nie robi, wyśmiewany przez szewców robiących buty na miarę, ale to działa) klejone zazwyczaj wydaję pieniądze na zelówki, fleki, wymianę wkładki itp. klejenie podeszwy z cholewką to raz na 2 lata się zdarzy.

W następnym odcinku jakie buty kupować a jakich nie, jak dobrać but do stopy i dlaczego londyńscy ulicznicy grają w piłkę głowa pewnego szlachcica.

Stay tuned and laced.

Gx

Komentarze (63)

Zawodowiec0piorunów

@Man_of_Gx jakie masz argumenty przeciwko airmaxom np?
tak szczerze pytam.
Skora nie zawsze i nie wszedzie pasuje, zastanawiam sie w czym mam isc na impreze techno, jestem 30+
a chodzą tam tez ludzie 40+
w czym mozna wg ciebie pojsc tam? tanczenie, tupanue w muejscu

Specjalista3piorunów

@Man_of_Gx Daję piorunka za narrację, przyjemnie się czytało 😉 Ja na temat butów pozwolę sobie zacytować mojego śp. Tatę: "Buty, nieważne jakie, ale mają być czyste". Z taką nauką wyszłam z domu i tej nauki się trzymam. Styl można mieć jaki się chce, ale sądzę, że każdy powinien dbać o schludny i czysty wygląd, aby na ulicach czy w autobusach było nam wszystkim miło. Tylko tyle i aż tyle. Pozdrawiam! :slightly_smiling_face:

Kompan0piorunów

Nie słuchajcie tych dyrdymałów i dostosujcie obuwie do swojego stylu życia.

GURU3piorunów

@Man_of_Gx typie... Z butów zrobiłeś filozofię życiową i agendę polityczną... Jak długo masz tę bezsenność?

Osobistość1piorunów

@Man_of_Gx Krolu zloty swietny post czekam z niecierpliwoscia na nastepne! Ja dopiero niedawno odkrylem skurczysynstwo jakie niektore firmy robia, to jest cholewka z przyzwoitej skory i srodek znowu eko, ktory szybko sie wyciera i but, ktory moglby byc na lata, jest na sezon :confused:

Inspirator4piorunów

Dziki trener się wziął za pierdolenie o butach?

Gwiazdor6piorunów

@Man_of_Gx "dają w lewo" I już dalej nie czytałem. Po butach oceniać ludzi i ich poglądy to jest chore. Będę nosił co mi się podoba. Jeśli ty idąc ze śmieciami zakładasz pantofle to też wyglądasz nie za mądrze.

Inspirator1piorunów

Ten post to złoto i diamenty! 👌:heart_eyes:

GURU5piorunów

@Man_of_Gx
Nie odpowiedziałeś na najważenisjsze pytanie - czy można w tych butach chodzić po bułki?

> Chcesz zacząć chodzić po bułki? Super! Tylko pewnie masz nogi te same od urodzenia, które niestety po 2-3 pójściach do biedry ci się rozpierdolą więc musisz upierdolić nogi i zamontować tytanowe protezy za 9000 dolarów, do tego buty z aerożelem za 5000zł (dostępne w naszym sklepie internetowym), no i urządzenie mierzące pokonany dystans, tętno oraz poziom c⁎⁎ja starego w twojej d⁎⁎ie, bo inaczej jest ryzyko zawału. Przeczytaj też koniecznie poradnik Sebastiana Gałeckiego (niestety niedostępny w PDF ale możesz kupić w naszym sklepie internetowym za 99,99zł) o przechodzeniu przez ulicę, bo z samochodami nie ma żartów i głównym błędem większości początkujących jest wpierdolenie się pod TIRa. Jeżeli chcesz kupować do 6-8 bułek to wystarczy taka torba sportowa za 500zł ale jeżeli 10 bułek i więcej to potrzebujesz już torby COMBAT z uranu i pajęczej sieci, czasami się pojawiają na allegro. Amerykański żołnierz w Iraku nosi w takiej granaty jak szczela więc to solidny sprzęt, będzie służył latami. Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam!

Tytan7piorunów

@Man_of_Gx Dzieki! Cenna wiedza. Ja sìe odwdzìecze podobną rozkminą. Tez wartościowa.

Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.

Fenomen3piorunów

@Man_of_Gx nie gniewaj się ale... Ochujałeś??
Mam poświęcać tyle godzin na czyszczenie butów?? Butów??

Jak mam ochotę to zapierdzielam w adidasach, a nawet klapkach a lakierki to tylko do garnka, czasem do pracy jak bardziej elegancko ma być.

Chyba masz za dużo czasu, jak byś miał jak ja 2 bąbelkow i kupę spraw na głowie to nie miał byś czasu na chodzenie po sklepach i wąchanie cholewek, ale nie oceniam i nie hejtuje, po prostu pisze jak jest u mnie typowego szarego człowieka w reebokach czy innym chujostwie.

Powodzenia

Osobistość0piorunów

@Man_of_Gx czyli buty na 30 lat, ale są mniej uniwersalne zdaje się, kosztują pewnie dużo więcej, trzeba ich nie używać co drugi dzień, więc trzeba mieć dwie pary, a do tego naprawy i rytuały.

Jedyne co na tym można zyskać to inny wygląd. Czyli w zasadzie można kupić bieda opcje, co wygląda podobnie i na jedno wyjdzie.

Fenomen1piorunów

@Man_of_Gx albo to samo, tylko krócej - kupujcie buty Clarks 😛
Używam od 10 lat i jeszcze mnie nie zawiodły - mam/miałem kilkanaście par od kapci, przez buty eleganckie, wodoodporne, casualowe i wszystkie mega dają radę, są wygodne, dobrej jakości i trzymają się latami. Polecam jak pojebion. Większość również spełnia wymagania o których pisałeś, np. co do skóry, czy podeszwy.

Gruba ryba10piorunów

@Man_of_Gx dobrze się czytało, a kilka razy nawet poszło powietrze nosem. Do tego wbiłeś kij w mrowisko, także leci piorun.

A ja lecę do CCC po za⁎⁎⁎⁎ste trampy za pięć dyszek, elo ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@Man_of_Gx
Czyli po dniu noszenia butów, mam im dać dzień odpoczynku? Wygodne to niezmiernie. Pas.

Gruba ryba20piorunów

> nie uważam tego za buty dla dorosłego faceta to raz

@Man_of_Gx dobrze jest móc nie być dorosłym i wybierać buty według własnego uznania, a nie jakichś wyssanych z d⁎⁎y norm xD.
Zawsze mnie to dziwi, jak niektórym odpierdala na punkcie jakichś modowych zasad. Rozumiem ubieranie się według jakiegoś tam kanonu, ale jak ktoś dorabia do tego potężną ideologię, to mnie skręca z zażenowania.

Kosmonauta1piorunów

@Man_of_Gx to pytanie, gdzie w takim razie szukać tych butów? Mimo, że buty jesienne/przejściowe kupuję skórzane to i tak w ciągu sezonu udaje mi się je rozwalić do zera niemalże.

Osobistość0piorunów

@Wrrr Pęka a nie rozkleja się skóra w miejscu łączenia cholewki z podeszwą na pięcie?
To co najmniej tak jakbyś codziennie ściągał buty na siłę zapierając się o obcas od góry w dodatku nigdy ich nie konserwując przez co skóra w tym miejscu jest wysuszona i łamliwa.
A w palcach to w którym miejscu?

Gx

Kosmonauta0piorunów

@Man_of_Gx zazwyczaj skóra pęka na styku (na wylot) z podeszwą, okolice pięty, palców. Ale krzywo chodzę, może dlatego 😉 dzięki za polecenie sklepów

Osobistość0piorunów

@Wrrr Ja chodzę po sklepach firm obuwniczych i po spartoo, czasem po Herring, aczkolwiek ja potrzebuję przymierzyć, mam krzywo zrośnięty palec po złamaniu, szerszą niż wszechobecne F stopę więc część butów i tak trafia do szewca na drobne dopasowanie.
A w którym miejscu się rozlatują?
Gx

GURU23piorunów

@Man_of_Gx dałam pioruna za napracowanko aczkolwiek nie zgadzam się z wszystkim tu opisanym, jak np. odrzucone różne typy obuwia. Myślę że dżentelmen ma zawsze odpowiedni strój do sytuacji i jak idzie pograć w tenisa to ma buty do tenisa.

Osobistość0piorunów

@GazelkaFarelka Dżentelmen nie miałby konta na hejto i nie prowokował pisaniem o tym kto jest dorosły a kto nie, gdzie mi tam :slightly_smiling_face: Chłop z Mazowsza jestem.

Gx

GURU14piorunów

@Man_of_Gx no wiadomo mordo teraz latam w gory prawie codziennie, i cisne tylko w pantoflach, bo kto to widział aby dorosly facet ubieral dedykowane buty trekingowe xD nie mam juz przeciez 15 lat xD

Dobry daun jestes, nie odkryles jeszcze, ze ludzie moga miec paręnaście par butoq do roznych potrzeb? XD

Samych oxfordow mam 4 pary xD

Osobistość0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Idąc na czarną zajrzyj do mamy, na pewno pochwali styl, przytuli i ukoi poszarpane przez jakiegoś anona nerwy.

Gx

GURU2piorunów

@Man_of_Gx odpowiadam wysmianiem twojego wysrywu ktory nie powinien posiadac pierwszego akapitu bo robisz w nim z samego siebie idiote

Osobistość0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Masz 4 pary oxfordów i mentalność dzieciaka który na krytykę i to nie skierowaną pod adresem odpowiada wyzywaniem.

Gx

Fenomen10piorunów

@Man_of_Gx tez kiedys bylem butofilem, tylko najwyzszej jakosci skora, regularne zabiegi pielegnacyjne, drewniane prawidla itp. Nadal uwazam, ze buty skorzane sa najlepsze, noga nigdy mi sie nie przepocila (nawet po calym dniu w upale podczas pieszej wedrowki w wojskowych desantach starszego typu skarpeta suchutka i zero smierdzenia), ale potem troche "doroslem" i stwierdzilem ze szkoda mi czasu na pierdolenie sie w XXI w cotygodniowy rytual namaszczania wszystkich par podczas gdy gwarancja na wszystkie oprocz desantow pozwala na wymiane na nowe nawet jak z wlasnej winy je rozpierdole. Raz wydane 200zl i od 5 lat mam co rok nowa pare butow.

Fenomen1piorunów

@Man_of_Gx ale gdzie ja napisalem ze smigam w jakichs najkach itp? Gardze tego typu obuwiem. W 90% nosze buty skorzane, po prostu nie spuszczam sie juz nad ich pielegnacja i dlugowiecznoscia, bo nie ma to ekonomicznego uzasadnienia.
No i akurat ja staram sie dopasowac buty do okazji, skoro juz poruszyles temat to tak, w gory czy do lasu smigam w trekkingach albo desantach, na grilla do znajomych zakladam cos "luzniejszego" niz wypastowane pantofle (czesto wlasnie jakies lekkie trekkingi albo buty do biegania). Kazda para dobrana z gustem, wygladajaca klasycznie na ile sie da a nie jakies krzykliwe "najacze". Jak sie pobrudza to czyszcze, jak sie zuzyja to wymieniam w ramach gwarancji ot cala tajemnica

Osobistość1piorunów

@Pirazy
@Voltage

Zamsz/nubuk raz na tydzień impregnatem, licowe jak się pobrudzą to mokrą ściereczką do butów, pastowanie raz na miesiąc, dotyczy tych butów w których akurat w danym okresie regularnie chodzę, reszta sobie siedzi w pudełkach i jeść nie woła no i raz do roku do szewca naprawić to co się zużyło.
Rozumiem że tylko moje skórzane buty wymagają opieki, najki, adiki czy trekkingi się w ogóle nie brudzą, kupuje się i tylko w nich chodzi aż pięta nie oprze się o chodnik.

Gx

Kosmonauta3piorunów

@Pirazy ja mam tak ze wszystkim, nie kupuję nowych aut bo mam tendencję do nie dbania o nie zbytnio więc kupuję zazwyczaj kilkulatka bo mi mniej żal. Buty kupuję co rok-dwa za 200-300 złotych i co najwyżej przetrę szmatką. Ogólnie wielu ludzi kończy tak że rzeczy władają ich życiem i później narzekają na wieczny brak czasu bo zawsze jest coś do ogarnięcia, jak nie namaszczenie auta/butów czy czegoś to skoszenie trawy na 6kmkw działce bo przecież działka musi być duża itd, niby nie wtrącam się ludziom do życia ale tak z boku to zabawnie wygląda gdy ktoś wiecznie narzeka na coś co sam sobie zgotował.

Fanatyk34piorunów

Kolego, zapominasz o:

1. Budżet
2. Czas
3. Użytkowość
4. Wygląd

Ja mam kilka drogich par butów na wyjścia - głównie do garniaka i smart casual, ale gdybym miał robić ze wszystkimi butami to co z nimi to bym oszalał.

A twierdzenie ze sneakersy nie są dla dorosłych pokazuje tylko ze jesteś odklejony. Nie mówiąc o tym, że nic ci do tego co tak ktoś zakłada na swoje platfusy.

Dresy też nie są dla dorosłych? Bo co?

Fanatyk1piorunów

@Man_of_Gx
Problem w tym, że oceniasz niezmiernie głupio. W sposób skrajnie ograniczony.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość0piorunów

@GordonLameman No jak dla mnie to dresy i sportowe buty są do biegania albo do ogródka.

Ja nie oceniam ludzi, ja oceniam ich wygląd.

Gx

Twórca8piorunów

dużo informacji, doceniam napracowanko, ale cos czuję, że z budżetem 200 zeta, a jeszcze lepiej mniej to za wiele się nie podziała:/

Osobistość0piorunów

@SzalonyNalesnik No niestety trudno coś sensownego za 200, może jakieś wyprzedaże w sklepach internetowych.

Gx

Koneser34piorunów

@Man_of_Gx
trampki, ajrforsy, jorddany, axy czy minimaxy, nie uważam tego za buty dla dorosłego faceta to raz, nie mam ani jednej pary tego rodzaju, to dwa (a w zasadzie drugie raz, bo wynika z pierwszego).

XDDDDDDDD

Typ na rowerze w broggsach jeździ a do biegania tylko lotniki.

Skąd się bora tacy odklejency

GX

Osobistość1piorunów

@Keller Jakbym biegał to bym miał i używał, a na rowerze to nie widzę problemu nawet z lakierkami.

Wiem, niektóre proste prawdy bolą, nazwijcie to bólem dorastania.

Gx

GURU1piorunów

@Keller na rowerze to w SPD się jeździ proszę pana 😁

Twórca39piorunów

K⁎⁎wa buty są dla mnie czy ja dla butów?

Osobistość0piorunów

@Adwersarz A jeśli buty są też po to żeby dobrze wyglądały a Ty chodząc w nich wnosił nieco estetyki i polotu na szare ulice naszych miast?

Czy

Lider63piorunów

Oho buty mają swój świat audiofilów

Gruba ryba2piorunów

@Man_of_Gx a gdzie kupic dobre sportowe? Ja mam wybredne stopy 😒 ciezko mi cos kupic o sensownej podeszwie/zeby byly wygodne.

Osobistość2piorunów

@GtotheG Twarde sportowe i tak mają dużo więcej amortyzacji pod stopą niż zwykłe buty. Masz jeszcze taką opcję żeby kupić silikonowe wkładki. Tylko musisz najpierw kupić wkładki, dociąć do stopy a potem iść do sklepu z butami, włożyć wkładkę i przymierzać, silikon "zabiera" 0,5-1 numeru z wielkości buta. Silikony "wklejają" się w podeszwę na tyle dobrze że nie rolują się przy zakładaniu i zdejmowaniu.

Gx

Gruba ryba0piorunów

@Man_of_Gx nie, właśnie miałam wcześniej twarde sportowe, teraz kupiłam miękkie i są za miękkie.

Osobistość0piorunów

@GtotheG Jeśli lata chodziłeś w miękkich sportowych to masz prawdopodobnie stopę nie przyzwyczajoną do twardszej podeszwy i to powoduje dyskomfort, tak ma każdy, po paru dniach chodzenia powinno być dobrze, chyba że masz jeszcze jakieś ortopedyczne kwestie albo nieprawidłowe krążenie.

Gx

Osobistość0piorunów

@GtotheG Ja nie mam bladego pojęcia, naprawdę.

Gx