Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wojna drenuje budżet. Kreml szykuje się na przejęcie miliardów z emerytur

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

45piorunów

Aktualne podsumowanie stanu rosyjskich finansów, ciekawa lektura. Od siebie dodam, że sprzedaż papierów dłużnych została wstrzymana, bo nawet za tłusty procent nikt już ich nie chce – ich obligacje to śmieć. A Wildberries zapewnia platformę dla kilkuset tysięcy płacących podatki przedsiębiorców i jest winne rosyjskim bankom kilkanaście miliardów dolarów, które w razie upadku będą nie do odzyskania. Jeszcze nie upadli, ale źle to dla ruskich wygląda.

Komentarze (4)

GURU6piorunów

Cytat z artykułu:

W styczniu stawka VAT wzrosła z 20 do 22 proc., co rząd wyjaśnił potrzebami w zakresie obrony i bezpieczeństwa. Ministerstwo finansów szacuje dodatkowe dochody na około 13 mld dolarów rocznie. Ponadto rząd zaplanował 27,9-procentowy wzrost opłat za gaz, prąd i ogrzewanie w latach 2026–2028 – co stanowi wyraźny kontrast w stosunku do oficjalnej prognozy inflacji na ten rok, wynoszącej ok. 5 proc.

Jak wyjaśnia „Foreign Policy”, potencjalne sięgnięcie po środki z funduszy emerytalnych stanowi ostatni element tej strategii. Projekt ustawy umożliwiłby przeniesienie ok. 40 mld dolarów z prywatnych kont emerytalnych do istniejącego, zarządzanego przez państwo funduszu emerytalnego, który inwestuje mniej więcej połowę swojego portfela w obligacje rządowe.

Bardzo to przypomina to co robiły nasze rządy - "tymczasowa" podwyżka VAT do 23% piętnaście lat temu, przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS w 2014, szybki wzrost opłat za media, zafałszowane wskaźniki inflacji.

Różnica tylko taka że my nie prowadzimy żadnej wojny...

Fanatyk1piorunów

@Kronos tak te współczynniki są podobne ale tylko ta właśnie część;)

Tytan0piorunów

@Kronos sprecyzujemy tylko że w 2014r przeniesiono z OFE do ZUS 51,5% składek. Resztę planował PiS przenieść do IKE z 15% "opłatą", ale reforma nie doszła do skutku.

Fanatyk1piorunów

@Kronos Nawet bez wojny skala marnotrawstwa jest inna. U nas jest niewystarczająca kontrola polityczna, prawna i medialna nad publicznym pieniądzem. U nich natomiast takiej kontroli nie ma w ogóle.