
Wojsko nie zwraca rezerwistom kosztów dojazdu na ćwiczenia. Kto ma im zapłacić?
orzesztyInspirator
3piorunówJako rezerwista miałem z tym syfem styczność od końca lat 90-tych, pierwsze wezwanie do aktualizacji biletu w Żarach, przy wyjściu siedział ziomuś z unitarki (jako nadterminowy) który wpłacał każdemu szwejowi zwrot za bilet w dwie strony - elegancko prosto i profesjonalnie, później było coraz gorzej, ci co przyjeżdżali własnym samochodem zrzekali się zwrotu ze względu na biurokrację, ja dojeżdżając autobusem na ostatnim wezwaniu do WKU musiałem się prawie napierdalać z jakimś majorem o zwrot 20 zł za autobus xD
Komentarze (4)
Nie zwracaja kasy to bym wyslal im list ze mnie niestety nie stac na dojazd.
Nie ma kasy na zwrot za pekaesa, a oni chcą armię budować 300 tysięcy luda czy ile im się w tych chorych łbach uroiło. Wracamy do PRL, pójdziesz pierdzieć w kamasze, żreć będziesz kit z okien ale dumna bolska pissowska potęga zakonu jezusa cytrusa chytrusa oraz ziobry zawsze dziewicy!!!
@PanW UPAdlina sama się nie wybroni. Majątki czosnkowych zresztą też.
@PanW Hurr, przeczytałem tylko tytuł "wiadomości" z portalu plotkarskiego i wyrobiłem na tej podstawie opinię, durr