
Wpis użytkownika Dzemik_Skrytozerca w Hydepark
Dzemik_SkrytozercaGruba ryba
10piorunówWołam ludzi związanych z lasem i gospodarka wodna.
Otóż wg poniższego artykułu,
Chiny wpłynęły na dystrybucję wody na swoim terenie przez zalesianie swoich terenów. O ile zwiększenie retencji wody, oraz ogólnie wprowadzenie większej ilości wody w obieg jest dla mnie zrozumiałe, i zgadzam się, że to może też sprawić, że więcej wody może być transportowane przez wiatr, o tyle nie rozumiem, dlaczego w niektórych regionach ma spadać wielkość opadów.
W końcu większość wody, o której mowa, pochodzić powinna znad morza... ale nie wiem, nie znam się, i proszę o pomoc w ogarnięciu tematu.
Komentarze (5)
@Dzemik_Skrytozerca Chodzi o to, że na pustyni cykl wody jest znikomy: mało opadów i mało parowania, ale za to masz hektary gorącego piasku. Zalesienie takiego terenu ochładza go, bo jest pokrywa roślinna, ale także rośliny zaczynają czerpać wodę z ziemi, która potem odparowuje absorbując ciepło. Problem pojawia się w momencie, gdy ta odparowana woda jest wywiewana na zupełnie inny obszar zamiast padać na miejscu. Wtedy, w ostatecznym rozrachunku, mamy pobudzony cykl wodny (zwiększony opad i zwiększone parowanie), ale zachodzący w dwóch różnych miejscach.
Chińczycy odparowują więcej wody, ale z opadów korzysta Tybet ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Dzemik_Skrytozerca Ponoć jest to ogólnie wykonalne, ale trzeba wziąć pod uwagę właśnie lokalne warunki klimatyczne i dobrać do tego odpowiednią roślinność. Pustynia jest pustynią nie bez powodu.
Brawo! Czyli zalesianie na siłę obszarów pustynnych przy występowaniu stałych wiatrów prowadzi do takich problemów.
No tak, chiński sposób na wróble w wersji hydrologicznej.
Chińczycy odparowują więcej wody, ale z opadów korzysta Tybet
Uuuu, brzmi jak zaproszenie do specjalnej operacji wojskowej XD
bo pewnie woda wolniej paruje to jest mniej wody która może padać z chmurki