
Wpis użytkownika Cori01 w Hydepark
Cori01Osobistość
62piorunówWYKLUCZENIE KOBIET W ROZMOWACH O TEMATYCE TECHNICZNEJ.
ostatnio podałam "ofiarą" takiego wykluczenia, które oczywiście jest dla mnie zabawne, ale też zastanawia mnie skąd bierze się taki nawyk.
Byłam zawieźć rower do serwisu. Rower pomógł mi wnieść mój chłopak, który w tym przypadku służył jedynie za mojego "osiłka", który był na tyle uprzejmy żebym to ja nie musiała dźwigać ❤️
wszystko inne załatwiałam ja i mimo, że ja
zaglądałam do Pana specjalisty i zadawałam mu pytania, to wszystko odpowiedzi kierował w stronę mojego chłopaka, wgl przy tym nie patrząc się na mnie. Bardzo mnie to rozbawiło bo było to bardzo widoczne, ale tez zastanowiło mnie skąd bierze się taki nawyk i czym taki Pan robi to z premedytacją czy już mimowolnie.
Ciekawa jestem czy jest wśród was kto pracuje w takim zawodzie technicznym i ma podobne podejście do Pań, które przychodzą z swoimi partnerami:)
Komentarze (40)
Co w tym dziwnego, jak większość kobiet to pod wieloma względami techniczne analfabetki i jeszcze z żadną w życiu nie rozmawiałem o częściach rowerowych, a z wieloma facetami już tak? To samo o częściach samochodowych, elektronicznych.
Większość kobiet sama liczy na to, że zajmą się tym ich faceci. Takie są realia.
@Chrabonszcz to, że gdy kobieta dopytuje a facet się nie interesuje to sprzedawca powinien skupić się na rozmowie z kobietą
Za każdym je⁎⁎⁎ym razem
ciebie to niby bawi, ale wez nastepnym razem zwroc uwage, albo niech to zrobi twoj chlop. No serio, jesli to TY zadajesz pytania, to takie zachowanie jest lekcewazace.
Po kilku latach na wydziale mechanicznym nie dziwi mnie to, ze ktos sie nie spodziewa, ze kobieta sie nie zna, albo nie interesuje takimi pierdolami. U mnie kobiet jest malutko, ale JAKIES sa. Nie ma co im umniejszac.
Inna sprawa, ze kobieta moze nawet wiedziec sporo, ale nie do konca rozumiec. W przypadku mnie i mojej kobiety, to ona grzebala czesto przy rowerze i cos tam musiala podokrecac, popoprawiac i wiedziala gdzie grzebac, no ale jak ja spojrzalem na rower pierwszy raz od lat to po paru chwilach wiem co i jak mniej wiecej i jak cos sie nazywa. I w takiej rozmowie bylby problem, bo ona wie co musi zrobic jak cos zobaczy, ale nie wie, co to jest np. lozysko.
Wielokrotnie podczas przymierzania się do zakupu auta dla mnie, gdy przyjeżdzałam do salonów z mężem, na hasło " szukamy auta dla mnie" przez męskich sprzedawców byłam odsyłana do wzorników kolorów, a o szczegółach technicznych i finansowych chcieli rozmawiać z mężem. Wyjątkiem była miła pani w Toyocie, która w rozmowie zwracała się bezpośrednio do mnie. I to mi zaproponowała jazdę próbną, a mężowi wskazała kącik dla dzieci, aby tam się mógł zająć w tym czasie naszym potomstwem.
To było jakieś 10 lat temu. I kupiłam wtedy moją pierwszą z serii Toyotę.
@efceka Może to kwestia zmiany pokoleń. Rozmawiałam o tym ze znajomymi. Wielu z nas chętnie pogadałaby w salonie z osobą, która profesjonalnie nas obsłużyła w przeszłości. Ale tych handlowców już nie ma, bo albo awansowali, albo odeszli.
@efceka okej, czyli salony szanują tylko jeden rodzaj klienta: flotowego
@SzubiDubiDU Ogólnie kultura sprzedażowa samochodów padła w tym kraju na pysk. Nawet jak masz 30+ i garnitur traktują cię jak zbędnego intruza. A jeśli już nawet ktoś się wysili i zacznie rozmawiać to szybko entuzjazm mu przechodzi, gdy dowie się, że nie chcesz u nich finansowania. xD
@A.Star ciebie odsyłają do wzorników. Mi w ogóle nie chcą pokazywać aut xD A jestem chłopem tylko problem jest taki, że jak ma się mniej niż 30stka i wchodzi się w normalnych ciuchach z ulicy a nie w garniakach to sprzedawcy mają takiego klienta gdzieś. Tak oto zniechęciłem się do zakupu nowego auta.
Zdarza się, aczkolwiek jak mąż gada to nie mam nic przeciwko bo nie lubię gadać z ludźmi 😆
Hitem natomiast było jak przyszedl jakiś typ i chciał gadać z właścicielem domu. Odparłam, że słucham. "Nie, z mężem chciałem" XD
Za to w drugą stronę, jak mam w sklepie babkę i faceta z obsługi to pytam babkę. A co tam.
Hehe, u lekarza jest na odwrót :P
To jest jedna z rzeczy, którą mnie uświadomiła znajoma na studiach. I moją pierwszą reakcją, jako wychowany w tym ciepłym kurwidołku patriarchalnym, było "no nie, przesadzasz, przecież to by było absurdalne" - żeby to potem nagle widzieć wszędzie dookoła XD
Ostatnio mechanik tłumaczył mojej żonie jak działa rozrząd na łańcuchu, że są takie "zęby jak u szczupaka". Fun fact: żona jest inżynierem, 5 lat pracowała na hartowni przy produkcji zębatek xD
@serel czemu założył, że nie zna się na zębatkach, ale za to z pewnością łowi ryby xd
@Cori01 ale mnie to wkurwia! Mieliśmy z żoną wspólny biznes (nadal istnieje, ale w mikrusim stopniu) i bardzo często jeździliśmy razem na wyceny do klientów, i tu muszę przyznać, że w wielu kwestiach żona ma większą wiedzę niż ja, ale zawsze kiedy klienci (zwykle mężczyźni, w okolicach 50/60) o coś pytali to mnie, mimo, że to moja żona odpowiadała. Po iluś takich sytuacjach nie miałem już skrupułów mowić wprost „proszę mówic do mojej żony, nie do mnie!” - zawsze się chłopy mieszali i przepraszali…
@Cori01 serwisant to jedno, ale twój chłop też w żaden sposób nie zareagował? Jak ja z żoną gdześ jadę "do towarzystwa" i też jakiś np. mechanik do mnie się zwraca to od razu ucinam jego wywód: "to żony auto, niech pan jej tłumaczy" 😁
@Cori01 - a ciężko było powiedzieć "Pan mowi do mnie - to mój rower - a ten Pan go tylko wniósł"?
@Cori01 - to czemu krzyczysz w internecie:
> WYKLUCZENIE KOBIET W ROZMOWACH O TEMATYCE TECHNICZNEJ.
:face_with_raised_eyebrow:
@koszotorobur mnie to bawiło, nie irytowało xd
@Cori01 to następnym razem sama wnieś rower i powiedz jaka była reakcja
@Cori01 to w takim razie to było nieprofesjonalne ze strony gościa, wręcz niegrzeczne. Dobrze, że się nie przejelaś tym za bardzo.
@sawa12721 podoba mi się ten tok myślenia, ale akurat on nie widział jak mój chlop wnosił rower
@Cori01 no, że mózg chłopa jest prosty-kto przyniósł rower, ten pewnie jest właścicielem.
@sawa12721 czo?
Kiedyś przeczytałem taką historię:
Do sklepu komputerowego przyszedł taki typowy kark z ABS wraz z też typową dziunią. No i ten kark zaczął mówić w typowy dla podobnych mu ludzi, że chce taki komputer, żeby ZAPIERDALAŁ i w ogóle. Sprzedawca chciał się złapać za głowę, gdy zobaczył listę wybranych komponentów, ale zachował profesjonalne oblicze.
Chłop poszedł po coś do samochodu, a tymczasem pani, która została, powiedziała:
- Mój misiu to nerwowy jest i się nie zna, więc niech pan mu wsadzi do środka to, to i to.
I zaczęła mu wymieniać komponenty, które sam by polecił, żeby to miało sens.
Może wstydliwy
@Cori01 ja pracuję jako sprzedawca, ogólnie technika grzewcza ale jak przychodzą pary to zawsze rozmawiam z obojgiem ludzi, czyli patrzę się raz na jednego a raz na drugiego, tego wymaga kultura, że jak się prowadzi rozmowę w większym gronie to trzeba się zwracać do wszystkich. A raz była sytuacja w której klient kłócił się z koleżanką, w końcu chciał rozmawiać z facetem. Kiedy przejąłem rozmowę to mu wyjaśniłem, że koleżanka miała rację i nawet trochę go wyśmiałem, że sam nie wie o czym gada xD
@Cori01 daj kontakt do swojego chłopaka to mu napiszę, jak ja do tego podchodzę.
Moze poprostu mu sie twoj partner podobal xd ?
@Cori01 ah ten Patrick Swayze
@Cori01 no to piekny to musi byc skurczybyk (no homo) XD
@ostrynacienkim nawet jak się wywali na rowerze to szklana dalej w ręku
@Cori01 @ostrynacienkim xdd pewnie jeszcze jak nie patrzyla to puszczal oczka kolesiowi ja znam takich gagatkow!
@Cori01 tez lazi wszedzie ze szklaną XD?
@ErwinoRommelo nie zdzwiloby mnie to, piękny z niego skurczybyk xd
@Cori01 Odwrotne sytuacje mamy w ośrodkach zdrowia idąc z dziećmi ;)
Pani doktor zaprasza.
Siadamy z dzieckiem.
Cisza..
"Czekamy jeszcze na mamę tak?"
( ͡° ͜ʖ ͡°)
@PanNiepoprawny a poza tym ludzie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@zuchtomek w życiu czegoś takiego nie wiedziałem. Ale są inne dziedziny