Wpis użytkownika Michumi w Hydepark
MichumiGruba ryba
37piorunówWymień jedną (dokładnie jedną) potrawę, która przychodzi ci do głowy pod hasłem "ulubione danie z młodości", która kojarzy ci się z mama/babcią/tatą/opiekunem etc.
U mnie od razu materializują się "hot dogi" z kapustą jakie rozbiła mama - chyba nawet kiedyś dałem tu przepis. Bułki poznańskie, odcięta góra, wydrążony miękisz, w środek łyżeczka masła na spód, faszerujemy kapustą podduszoną z cebulą i przecierem pomidorowym, solą i pieprzem, na wierzch sera żółtego ile wlezie. EDIT: Oczywiście wszystko do piekarnika
Robię do dziś i tak samo jak za gówniarza parzę sobie podniebienie.
Miękisz i odcięte kawałki można na bułkę tartą ale ja zazwyczaj te odcięte zapiekam na koniec z serem :smiley:
Komentarze (82)
Łazanki "wujka" Bronka
Grochówka i talerze kanapek na bogato na kolacje
@Michumi babcia robiła gulasz z cielęciny i nie chciałem tego jeść, bo były "blonki". Siostra to samo. Żeby nie było, do bogoli było nam daleko...
Komentarz usunięty przez moderatora
@Michumi kolorowy makaron świderki z sosem z jagód, śmietany i cukru
Leniwe
To ja coś co może ktoś kojarzy z okolic lubelskiego - lemiążka,.albo coś o podobnej nazwie. Smaki nie pamiętam, za to pamiętam jak miałem iść rano w maliny, a babcia przekonywała moich rodziców że jeszcze za wcześnie i żebym poogladal bajki :grinning:
Pampuchy z ciemnym sosem z mięsem i ogórki kiszone
Ziemniaki puree rozsmarowane grubo na cały talerz, na to jajecznica i na górę szczypiorek. Smak obiadu u mojej babci. Teraz mój syn ze mną to wcina co jakiś czas.
Kanapka z pasztetową (taką co była kiedyś)
Kopytka odsmażane na patelni że skwarkami
@Michumi snelka/ zacierka
Kanapka z twarogiem polana miodem. Niby nic, ale jak robiła to babcia to smakowało magicznie.
Zapiekanka z ziemniaków ze śmietaną, kiełbą i serem. Tylko że ja to do dziś robię.
@Michumi Zasmażane buraczki babci, jej ogórki kiszone i gruszki w occie, i jeszcze ciasteczka - jedne z maszynki, a drugie na amoniaku i z lukrem. Pamiętam te smaki jak dziś.
A, jeszcze smażone płotki, karasia i okonie, własnoręcznie tego dnia złowione przeze mnie i dziadka.
Kiełbasa smażona z cebulką, a potem jedzenie z garnka maczając chleb w tłuszczyku
@Michumi o panie, żeś rozdrapał strup pamięci.
Małe kartofelki. Tak nazywaliśmy z matką te danie.
To były pobierane malę kartofelki (takie resztki z wykopków; jak nie było małych, to zwykle pokrojone w drobną kostkę), wpierw podsmażone, a potem pieczone razem z pałkami z kurczaka w majeranku.
Co w tym dobrego? To trzeba spróbować. Woda I tłuszcz z kurczaka dogotowywały ziemniaki, a te jednocześnie wchłaniały cały płyń. Kurczak jak kurczak, ale ziemniaki to był sztos... slone, kleiste, rozpływające się w ustach, z frytkowym posmakiem, bo jednak smażono-pieczone... k⁎⁎wa, muszę spróbować to odtworzyć.
Kluski z twarogiem i skwarkami...heh
Makaron z truskawkami.
Kabaczki w panierce, placki z gotowanych ziemniakow, zacierki na mleku, zapiekanki z pieczarkami i/lub mielonką,
Wpadło mi jeszcze do głowy jedno: lato, 5 rano, lecę z tatą na grzyby, wracamy, tata odpala kuchenkę polową, grzyby myje i kroi, na patelnię łyżka masła i grzyby z cebulą. Świeży chleb z PSS, masło i na to usmażone grzyby
Jprdl
Pizza na grubym cieście i pierogi ruskie ze skwarkami :drooling_face:.
Trudne się wylosowało.
Mam dylemat pomiędzy babcinymi ogórkami kiszonymi (najwspanialszy wynalazek ludzkości), a swojskim zsiadłym mlekiem.
Oba dania miały ogromny wpływ na mój smak i zdrowie.
@Michumi kartoflak. Kiedy to było
Kotlety z kurczaka od mamy z ogórkami kiszonymi babci
Szarlotka mamy
Pizza na grubym drożdżowym cieście od mamy
Kasza manna z połówką jabłka i dżemem w środku (wulkan) taty
@Piechur dziękówa!
@motokate Bardzo prosto: bierzesz pół jabłka obranego ze skórki, wydrążasz środek i ładujesz tam dżem np. truskawkowy. Kładziesz do głębokiego talerza kopułą do góry i zalewasz dookoła kaszą tak, żeby czubek wystawał. Zaczynasz zjadać od jabłka ścinając górę łyżką i uwalniając dżemową magmę do kaszy. jak byłem mały to to uwielbiałem, ale moje dzieci tego nie lubią ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@Piechur jak się robi tę kaszę mannę typu wulkan?
Kalafiory zapiekane z posypką bułki tartej.
@Spider mama gotowane różyczki kalafiora panierowała i smażyła. Ale to było pyszne...
@Spider ja robiłem parę lat temu "stek z kalafiora" - też petarda
@Michumi Mógłbym je jesć cały rok smak dzieciństwa jeszcze z maselkiem sie robiło.
@Spider u nas się gotowało normalnie i polewało zasmażaną bułką tartą. Ciekawostką jest, że tak podany kalafior na świecie nazywa się często "kalafior po polsku"
@Michumi Kulebiak, mama dopóki mogła robiła na święta, i będę go zawsze pamiętać, mimo iż pewnie jakieś 30 lat nie jadłem 😒
@niebylem moja robiła wersje pewnie kaszubską, tak udało mi się zleźć coś podobnego w necie
@zomers a z czym te kulebiaki były? Moja mama robi ale w innej formie - takiego dużego pieroga zamkniętego ząbkami robionymi widelcem. Nadziewane pieczarkami/grzybami i kapustą jak dobrze pamiętam. A jak wyszukałem jak to wygląda to mi przypomina struclę z pieczarkami którą co jakiś czas robię ;)
> ale to musi być dobre
@Michumi potwierdzam, pychotka.
@cebulaZrosolu no właśnie to samo napisałem :smiley:
@zomers może niech nie robi? Jeszcze Ci nie posmakuje i wspomnienia lęgną w gruzach?
@zomers dopiero se wygoglowałem bo nazwa mi światała - ale to musi być dobre
@Michumi no Mżonce co roku o tym mówię, że było takie danie, a ta, mimo iż lubi piec, jeszcze nie zrobiła, ehh
@zomers po to one są - te wspomnienia :smiley: Może nawet lepiej nie robić.
Fasolka po bretońsku
@Gilgamesh za dużo błonnika i białka roślinnego to moja teoria też tak mam
@Klamra mój ojciec potrafił taką zrobić, że na drugi dzień pół piętra musiało się ewakuować z piętra w liceum. Takie gazy miałem xD kumple po dziś dzień wypominają jak wypijemy :grinning:
@Klamra to mi się kojarzy z mamą kolegi z klatki. Zaprosili mnie kiedyś i kumpel mówił że lubi, jak jest taka gęsta, że stoi łyżka :smiley:
@Michumi kotlet z mortadeli
@cebulaZrosolu ostatnio na yt widziałem jak typ robił kanapkę z mortadelą ale tak na 5cm tego było pociętych cienkutko plasterków ale to wyglądało petarda
@Michumi jak byłem w Bolonii to codziennie żarłem mortadelę, nawet takie miejscówki były gdzie robili kanapki z mortadelą do łapy :grinning:
@cebulaZrosolu jak ja go wtedy nienawidziłem. Dopiero w ub. roku zrobiłem sobie ale z włoskiej prawdziwej - smakowało ale inaczej niż tamte.