
"Wysłali mnie na wyzerowanie". Ile kosztowała zmobilizowanego odmowa brania broni do ręki [PODCAST]
AndromedaGruba ryba
52piorunówDzisiejszy materiał opowie historię wyjątkowego uczestnika szpecoperacji - zmobilizowanego pacyfisty, który świadomie odmawiał brać broń do ręki i zabijać. I czym się to dla niego skończyło...
Historia jest bez wątpienia ciekawa, rzadko kiedy na froncie po rosyjskiej stronie pojawią się pacyfiści, a jeszcze rzadziej dają radę przetrwać czekające ich tam piekło ze strony rosyjskiego dowództwa.
Bohater materiału spędził dwa lata na froncie, był łamany w nielegalnym rosyjskim więzieniu dla wojskowych, rzucony do jednej z najbardziej "mięsnych" brygad, zajmował się ewakuacją rannych pod ostrzałem, otrzymał zranienia, nie płacono mu pieniędzy, i ostatecznie zdołał uciec z frontu.
Co interesujące, rolę w jego przetrwaniu odegrała jego żona, która zalała wszystkie możliwe instancje skargami, tym samym zmuszając biurokrację do zwrócenia uwagi na jej męża.
Komentarze (3)
Nasz kraj ma takie same podejscie do osob ktorzy nie chca zabijac
@San Niedawno był artykuł jak potraktowano żołnierza który zeznawał w sprawie kradzieży paliwa w toruńskiej jednostce, także armia nadal rządzi się swoim onucowym prawem.
https://wiadomosci.wp.pl/afera-paliwowa-w-wojsku-problemy-zolnierza-ktory-zeznal-o-kradziezy-7099971649895040a
Przełęcz ocalałych edycja radziecka.