Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Aksal89 w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

176piorunów

Zawsze jak się zderzę z jakimś zachowaniem spoza mojej bańki, to ciężko mi to przyswoić.

Wczoraj wracałem z przedszkola z dzieciakami i byłem świadkiem jak jakiś gość, z wyglądu taki typowy Mariusz budowlaniec/magazynier odszedł 100m od żabki, stanął w takiej mało uczęszczanej ścieżce, wyciągnął małpkę, wlał ją sobie do gardła na raz, a butelkę wy⁎⁎⁎ał na boisko pobliskiej szkoły. Zaraz potem wsadził sobie do gęby gumę do żucia i chyłkiem spierdziela. Zjebałem go, że jak chce, to niech sobie chleje, ale przynajmniej niech śmieci zabiera ze sobą, to się tylko zaśmiał jak debil i poszedł.

I od wczoraj wraca do mnie ta myśl - jak bardzo upadla człowieka alkoholizm, że (z pozoru) normalny chłop MUSI w tajemnicy przed całym światem wy⁎⁎⁎ać w 3s ćwiartkę wódki o godzinie 15tej, bo bez tego nie wytrzyma...

Komentarze (56)

Gruba ryba0piorunów

@Aksal89 zapomniałeś mu za⁎⁎⁎ać cepa na ryj. Jak by go bolała gęba to by się nie śmiał jak debil

Koneser1piorunów

@Aksal89 wzorcowy przykład dlaczego sprzedaż aklo w objętości poniżej 0,5 powinna być zakazana

Twórca0piorunów

Obejrzyjcie sobie wykład ruskiego profesora na temat alkoholu. Gość tam wytłumaczył łopatologicznie dlaczego alkoholik zachowuje się tak a nie inaczej.

Fenomen4piorunów

@Aksal89 mnie strasznie uderzyło jak w stolicy, rano, na jakiejś stacji kolei podmiejskiej, na uboczu jakiś typ w moim wieku, 30+, przelewał najtańsze piwo "żeby klepało" do jakiejś butelki. To jest właśnie alkoholizm.

Oststnio na dworcu gość przelał do bidonu, takiego co ludzie cały dzień noszą i wodę piją 3/4 dużego energetyka z puchy, potem dolał setkę wódki z niedopitej małpki XXL znaczy dwieście i sobie będzie sączył w podróży. Już pomijam "smak" tego bidonu w przyszłości.

Fanatyk34piorunów

Pisałem o tym wczoraj. Społeczeństwo nam się cofa w rozwoju. Zachowują się jak małpy w klatce. Żadnej refleksji, zadnej współpracy, liczę się tylko ja. Najbardziej widać to na drogach. Po zwrócenie uwagi sąsiadom że są coraz większe zniszczenia wind, klatek schodowych było na skoczenie na mnie że się czepiam. Nawet argument że zapłacą za to też nie działa. Wychodzi na to że może narzygane i im to nie przeszkadza.

Fanatyk0piorunów

@Taxidriver na to wychodzi, że w chlewie

GURU0piorunów

@30ohm gdzie Ty mieszkasz? Serio pytam.

Lider6piorunów

@Aksal89 Ja przyciąłem tak kiedyś sąsiadkę z bloku. Elegancka starsza kobieta, w niedzielę po kościele schowała się za śmietnikiem i wywaliła 100 ml z prędkością światła. Bardzo się speszyła jak zobaczyła że ją widzę...

Lider21piorunów

@Aksal89 że ja nie mogę takiej k⁎⁎wy małpkarza przyfilować to mnie tak d⁎⁎a piecze bo bym zatańczył z takim tango, że ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Obok palaczy (każdy palacz to j⁎⁎⁎na świnia) to druga grupa, której nienawidzę.

Fenomen0piorunów

@AdelbertVonBimberstein lubię czasami wypić i zapalić, ale na małpki mnie nie stać 😅 ile 100ml kosztuje? 10zl? Moja wewnętrzna cebula od razu wysyła mi alert, że lepiej kupić litra. 😅

Lider0piorunów

@SciBearMonky spoko luz właśnie mi bije (hehe) 10 lat małżeństwa.

A hipogonadyzm to trochę inna sprawa niż bomba, wóda i chude nóżki

Tytan0piorunów

@AdelbertVonBimberstein ajj ziomek też mówi że go towar uspokaja a potem opowiada jak prawie swojej już 17tej w tym roku wielkiej miłości prawie nie wybił zębów bo była dla niego niewystarczająco czuła 😅

Kolejny już 3 rozwody, wiadomo wszędzie alimenty.

Kolejny dwa rozwody i też alimenty.

Jeszcze kilku znam ale żaden póki co nie zbudował relacji która by przetrwała dłużej niż do pierwszej większej kłótni ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Trzymaj się tam mordeczko

Lider1piorunów

@SciBearMonky a ogólnie jak miałem niskiego teścia to dopiero miałem krótki lont heh

No i ja to jestem dzik! (Czyli włochata świnia 😛 )

Autorytet1piorunów

@Aksal89 i jeszcze się będzie tłumaczył, że wcale nie ma problemu z alkoholem

Twórca52piorunów

Pomijam wgl walenie małpek w ciągu dnia bo to jest po prostu już alkoholizm. Ale no oczywiście że maupki nie są objęte systemem kaucyjym toż to jest absurd.

Twórca2piorunów

@BapitanKomba oczywiście to co mówisz jest prawdą, trochę nawiązywałem do tego że jednym z argumentów za kaucja było to że nie będą się butelki walac podczas gdy najczęściej są to małe butelki małpek.

Ale ze wszystkim się tu z tobą zgadzam, fakt istnienia małego shota alkoholu jeszcze przystępnego bo smakowego więc nie trzeba nawet popijać jest po prostu absurdem i powinien zostać wycięty w pień

Fenomen6piorunów

@KattaK Właściwie większym absurdem jest samo istnienie małpek. Każdy rząd coś tam pierdoli o walce z alkoholizmem*, a jednocześnie toleruje istnienie wysokoprocentowych małpek, które świetnie nadają się do ukrywania alkoholizmu. Małpkę schowasz w plecaku lub torebce, wypijesz na chybcika tak, by nikt nie zauważył, a jak znowu poczujesz chęć na alkohol to kupisz kolejną "bo to tylko małpka, naparstek alkoholu". Jak odpłyniesz to takich małpek będziesz kupować kilka dziennie. No i co dadzą te rzekome większe zyski z akcyzy po sprzedaży alkoholu jak coraz większy procent narodu będzie na wiecznym gazie? Nie objęcie małpek systemem kaucyjnym w tej chwili staje się problemem trzeciorzędnym.

*Tak, pamiętam te słowa: _Bo im tylko, tylko o to chodzi / Abyś sam sobie szkodził_

Fanatyk30piorunów

Ale mnie wkurwiają te małpki, ostatnio najechałem kołem. Gdybym trafił takiego śmieciarza to grubo bym z nim pojechał (pod warunkiem że by był mniejszy ode mnie)

GURU45piorunów

@Aksal89 to nie alkoholizm. Znaczy się to że typ wy⁎⁎⁎ał małpiszona na raz i poszedł dalej to tak, ale ja o śmieceniu. To po prostu bycie zjebem i tyle. Masa ludzi nie pije, a tak samo śmieci, bo całe życie wychowywały się na słuchaniu pokoleń "to nie moje więc nie muszę o to dbać". Ile razy widziałem takich melepetów- lezie toto chodnikiem, ma w ręce jakiś papier, chusteczkę, gumę, cokolwiek, jeb na bok i idzie dalej. I żeby jeszcze to był jakiś worek z gównem i brak kosza na śmieci przez najbliższy kilometr. Nie- ja widziałem zjebów, co przechodzili dosłownie obok kosza, a i tak wypierdalali ten papierek na chodnik, albo trawnik. Tego już się nie da usprawiedliwić niczym, to jest celowe działanie.

Kosmonauta1piorunów

Ci ludzie to jakiś taki rodzaj NPC, jak się patrze na ich zachowania to przypominają mi zwierzęta. Taka krowa jak poczuje że chce jej sie srać to się wysra stojąc w miejscu pod siebie - zero zastanowienia się nad skutkami swojego czynu.

Najgorsi są palacze, istnieje jakieś społeczne przyzwolenie by pety rzucać pod siebie. Jak palacz nie ma fajek to przebiegnie kilometr do pobliskiego sklepu, ale jak ma wyrzucić peta to każda odległość do kosza jest za duża.

Gruba ryba2piorunów

@Aksal89 15 lat piłem i nigdy nie miałem żony ani nie ukrywałem dowodów zbrodni :innocent:

Gruba ryba2piorunów

@voy.Wu wiesz, jak chłop chleje w panice, że go żona w domu zajebie, to dowody zbrodni wyrzuca w 0,6s.

Gruba ryba5piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu 15 lat piłem i nigdy nie wyjebałem butelki/puszki gdziekolwiek, tylko zawsze w plecak. nigdy też nie piłem z kimkolwiek komu wyjebanie butelki do rowu przeszłoby chociaż przez myśl. syfiarzy należy jebać maczetami.

Gruba ryba5piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu dlatego ja w jakiejś Japonii, czy Singapurze czułem się jak w świecie równoległym 😛 jeszcze kulturalne stanie w kolejce, no bajka.

Gruba ryba20piorunów

@Aksal89 jakbym wypił ćwiartkę na hejnał to poszedłbym spać w ciągu 10 minut XD

Mocarz0piorunów

@peposlav 90ml * 28% = ok. 25 g alkoholu. W półlitrowym piwie jest podobna ilość. Choć szybkość przyjęcia tej dawki też ma spore znaczenie i rzeczywiście mogłoby Cię sieknąć (ale na krótko - obudziłbyś się trzeźwy).

Gruba ryba2piorunów

@Hoszin 200 gram wódy na raz? men, ja tydzień temu wypiłem niespiesznie jedno piwo i już poczułem XD
20 lat emu to tyle na mnie nawet wrażenia nie robiło, dzisiaj - to by był zgon

Gruba ryba5piorunów

@peposlav nie poszedł byś raczej, kwestia czy to małpka czy ćwiartka? bo małpki teraz mają 90ml a "ćwiartki" 200ml. Do tego kolorowe obecnie mają ok 28% więc daleko do 40% czystej.

GURU3piorunów

@peposlav

Czyli musi już być tolerancja ustawiona. Czyli jednak alkoholizm, a nie, jak @Stary pisze.

Albo i jedno i drugie...

Koneser47piorunów

@Aksal89 Nie wydaje mi się, żeby to był alkoholizm. Albo nie jest on jedynym powodem takich zachowań.

Zobacz "zwierzęta" na drodze. Albo rodziców na wywiadówkach szkolnych.

Nie masz wrażenia że takich ludzi jest więcej? Kochają tylko ja/mi/moje, ich zachowania są delikatnie ujmując narcystyczne. A w efekcie antyspołeczne (w sensie społeczeństwa jaki znaliśmy jeszcze kilkadziesiąt lat temu).

Gruba ryba2piorunów

@ZohanTSW

> A jak jesteś kierowcą, to chujowo sobie zorganizowałeś wieczór.

Ba, jeszcze się trafią i tacy co powiedzą, że możesz śmiało minimum 3 lufy walnąć bo dopiero za 3 godziny będziesz jechał...

Gruba ryba1piorunów

@Roszak nie dość że mało expa to ubijesz i zaraz masz 3 gwizdki jak w GTA 😆

Fanatyk1piorunów

@Aksal89 no niestety dopasowują się do odbiorcy, a odbiorcy są przeważnie tacy jak opisałem wyżej :)

Szczerze mówiąc do potępiania alkoholu mocno przekonał mnie Artur Bartoszewicz podczas zeszłorocznych wyborów. Powiedział arcyciekawe zdanie: "czy zdają sobie państwo jakie ponosimy koszty tylko przez to że alkohol jest tak popularny?". No bo okazuje się, że wpływy z akcyzy to kropla w morzu wydatków. Albo jakieś najebusy rozpieprzą przystanek, albo w najlepszym wypadku pomalują, albo ktoś pijany spowoduje wypadek, ktoś po pijaku się przewróci i złamie rękę, a długofalowo przez alkohol częściej odwiedzamy lekarzy i to są fakty. Za każdą z tych rzeczy ponosimy koszty jako społeczeństwo - zniszczenia mienia trzeba usunąć, zapłacić za pracę służb, a u lekarzy mamy dłuższe kolejki bo człowiek regularnie spożywający alkohol jest po prostu bardziej chory i potrzebuje pomocy lekarza częściej.

Poza tym Bartoszewicz był w bardzo wielu kwestiach niepokojąco dziwny xd w sumie w kwestiach alkoholu też był radykalny, ale tutaj w sumie miał dużo racji

Specjalista1piorunów

@JackDaniels nie dość, że NPC to jeszcze mało expa dają, że nie opłaca się ubijać. A szkoda.

Gruba ryba0piorunów

@ZohanTSW Mnie np. straaasznie wkurwia, jak z reguły w piątki wyjeżdżam do teściów, więc w aucie czasem leci jakieś radio pokroju Zet, czy RMF i praktycznie co tydzień państwo (ha tfu) redaktorzy muszą poheheszkować, że "piątunio, to co, trzeba by co wypić, co nie?". Jakby jeszcze mało było ludzi, którzy nie wyobrażają sobie wypoczynku bez chlania.

Fanatyk2piorunów

@Stary eee nie uważam się za jakiegoś ultrasa, po prostu takie są fakty i mimo wszystko nie mam problemu że ktoś pije. Mam problem kiedy ktoś ma problem, że ja nie napiję się z jegomościem. Nie jestem też ortodoksem i zdarza mi się wypić jakieś piwo alkoholowe, ale świadomie ograniczam to i wolę wybrać zerówkę bo jednak te alkoholowe są gówno warte.

Koneser0piorunów

@ZohanTSW Masz rację co do podejścia społeczeństwa do alko.

I brzmisz jak jeszcze większy ultras niż ja :smiley:

Fanatyk4piorunów

@Stary cóż, sporo z nich może jeszcze fizycznie nie odczuwa dolegliwości, ale w tym kraju stosunek do alkoholu według mnie balansuje na granicy uzależnienia. Przecież to jest reklamowane na wszystko - na smutek (trzeba zapić), na dobrą zabawę (obowiązkowo na wszelkich imprezach, bez tego się przecież nie da i będziesz się źle bawił), na wesołe chwile (trzeba opić), na wesele, stypy, urodziny, imieniny, pogrzeb, chrzciny, piątek, sobota, grill, mecz, koncert, na kaca, cokolwiek. A jak nie pijesz i nie bierzesz antybiotyku (bo z innymi lekami to tylko może pomóc), to jesteś pizda, pantofel, maminsynek, kablujesz, donosisz, sam na pewno wiesz. A jak jesteś kierowcą, to chujowo sobie zorganizowałeś wieczór.

O tyle dobrze, że przy niektórych okolicznościach jak chrzciny czy komunia co raz rzadziej spotyka się alkohol na przyjęciach.

Ale żyjąc w takich okolicznościach jesteśmy mentalnie i kulturowo uwikłani w to. Jeszcze 2 lata temu piłem alkohol co najmniej raz w tygodniu. A to z kumplami, a to do meczu, a to na relaks - nie upijałem się, ale jednak. A spróbuj nie pić przez pół roku ze wszystkimi tego konsekwencjami - a w międzyczasie na pewno zdarzą się jakieś urodziny czy inna impreza okolicznościowa z alkoholem i powiedz że nie pijesz - od razu będą patrzeć jak na zdrajcę, jakbyś ich nie szanował.

To są polskie realia i życie bez alkoholu wymaga wysokiej charyzmy, silnej woli i trochę mienia wyjebane w zdanie pewnych ludzi, często z najbliższej rodziny.

Wracając do mnie - czy się uzależniłem? No myślę, że nie, na szczęście, jednak nacisk kulturowy jest bardzo silny i sam alkohol jest bardzo gloryfikowany i jeśli ktoś nie ma tak silnej woli jak ja (a raczej ludzie nie mają), do tego los sprawi, że będzie miał bardzo dużo różnych okazji i z kim je obchodzić, to zostanie typowym alkoholikiem.

Gdy jeszcze piłem w miarę regularnie (tak typowo i bezpiecznie), to myślałem że jest ok. Po około roku trzeźwości zauważyłem, że mam taką ostrość umysłu jak nigdy wcześniej (no, pewnie przed osiemnastką miałem xd). Nastrój mam dużo bardziej stabilny. Ten syf zostaje długo i robi spustoszenie w głowie, no i pogarsza nastrój w dłuższej perspektywie, bo fajnie jest tylko przez chwilę, a potem długa droga w dół. Ale w naszej kulturze na smutek się pije i jest wesoło (przez chwilę).

Podsumowując - może połowa społeczeństwa nie jest typowym menelstwem spod sklepu, ale ilu z nich będzie w stanie zrezygnować całkowicie z alkoholu przez najbliższe pół roku? Nie jest powiedziane gdzie jest granica alkoholizmu, lecz wiemy kiedy jest ona na pewno przekroczona. Polecam samemu sobie zrobić taki challenge. Jak polubisz piwa bezalkoholowe, to te zwykłe przestaną smakować. Alkohol psuje smak piwa.

Koneser0piorunów

@ZohanTSW Ale to by oznaczało że co najmniej połowa naszego "społeczeństwa" to "NPC w kryzysie alkoholowym".

Ja rozumiem argumenty za alkoholizmem. Wiem że alko w dłuższym czasie zmienia ludzkie zachowania i usuwa pewne zachowania. Widziałem to raz osobiście.

Ciężko mi po prostu założyć że wokół same alkusy.

Fanatyk4piorunów

@Stary generalnie masz rację, z tym że to właśnie jest alkoholizm w połączeniu z horyzontem widzenia kończącym się na końcu swojego nosa. Tacy ludzie nie dość że piją w opór, to ten się jeszcze maskuje żeby żona albo szef nie wyczuł.

Gruba ryba46piorunów

@Stary od dawna mam wrażenie, że część ludzi to takie NPCe, funkcjonujące jak proste automaty, bez empatii czy innych wyższych uczuć, nie potrafiące panować nad swoimi potrzebami, ograniczane tylko karami.

Gruba ryba21piorunów

Małpki powinni sprzedawać chyba w wafelku, żeby sobie zagryzł;)

Fenomen5piorunów

@GazelkaFarelka @JackDaniels Jesteśmy zbyt dużymi optymistami. Lepszym pomysłem byłoby ujednolicenie wielkości butelek tak, by każda miała objętość 0,5 litra. Co prawda cwańsi będą przelewać sobie wódkę do małpek, ale reszta albo zapije się na śmierć albo będzie mniej kupować alkoholu, bo będzie czuć pogardliwe spojrzenie kasjerów i klientów sklepu, gdy po raz szósty w tygodniu ktoś kupuje flaszkę.

Oczywiście można obok tego wprowadzić kaucję na 5 zł, by jeszcze bardziej zniechęcić do kupna alkoholu, ale to tylko ograniczy problem ze śmieceniem.

Gruba ryba55piorunów

@GazelkaFarelka o to to. Wtedy taki debil zamiast się śmiać to jeszcze buszowałby po okolicznych krzakach, żeby wszystko wyzbierać :grinning:

Zawsze jak się zderzę z jakimś zachowaniem spoza mojej bańki, to ciężko mi to przyswoić. Wczoraj wracałem z - Aksal89 - Hejto.pl (demo semantyczne)