AryoGURU
109piorunówRosyjskie płacze po czwartym roku wojny. Zrobiłem tłumaczenia. Są jakieś takie depresyjne
Pozywnoj <<Osetin>> pisze
==================
4 lata… 4 lata temu myślałem, że mnie to w żaden sposób nie dotknie, no i w ogóle „Kijów w trzy dni”. Dotknęło i to jeszcze jak… To historia naszego kraju, to ciężka, krwawa wojna, o której nasi potomkowie nie powinni pamiętać, tak samo jak o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Niektórzy nasi żołnierze przebywają tam przez te wszystkie 4 lata i jest ich niemało… Wcześniej pisałem podsumowania na rocznicę, ale teraz nie mam na to ochoty [apatia złapała? :smiley: przyp Aryo]. Jedno mogę powiedzieć – nie podoba mi się, podobnie jak całemu narodowi, że w czwartym roku [wojny] częściej widzimy informacje o ostrzałach Biełgorodu, Kurska i Briańska, niż o ostrzałach Kijowa. No i powiem, że zwycięstwo z pewnością będzie nasze. Jak mówią szanowni towarzysze Majorzy: „wojna będzie długa”.

@Aryo typowe sowieckie myślenie - zero refleksji o zasadności wojny i ludobojstwie. Wojna jest zła dopiero jak dotknie saszę w muchosrańsku
Odczytuję to raczej jako urabianie mas na przygotowanie mentalne, że planują przedłużanie się 3 dni do dekady.





















