@Anteczek Oj zgadzam się, kasy w Auchan są gites. Nie dość, że nie sprawdzają wagi, to przynajmniej u mnie te baby zdalnie akceptują alkohol (albo jakoś magicznie przechodzi).
Do tego nie ma czegoś takiego, jak w Leclercu, że biorę zakupy i każde mi wracać, bo nie zaznaczyłem, czy chcę potwierdzenie drukować XD
Albo jak w Lidlu, że jak nie wezmę paragonu, to nie wyjdę ze sklepu...
Jedyne co mnie irytuje w kasach Auchan, to że wciskają na tych terminalach jakieś darowizny na fundacje czy inne duperele i te jebane aniołki, które się przypierdalają przed każdymi świętami do człowieka.