Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

hejtoczyta

Kategoria: Literatura

Społeczność osób lubiących czytać książki.

  • 212 członków
  • 574 wpisy

Twórca

w hejtoczyta

8piorunów

Tytuł: QualityLandia

Autor: Marc-Uwe Kling

Gatunek: science fiction

Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

"QualityLandia" to powieść przedstawiająca przyszłość, od której może dzielić nas kilkanaście lat, choć niektóre przedstawione w książce zdarzenia mają miejsce w naszym świecie już dziś. Dominacja korporacji nad państwami i ludźmi, wszechobecna cyfryzacja i robotyzacja oraz podział społeczeństwa na klasy zależne od rankingu punktowego - dla niektórych ta wizja może być przerażąjąca, powoli jednak się urzeczywistnia. Podobne scenariusze nie są niczym nowym w kulturze, czego przykładem może być choćby serial Black Mirror, z którego autor "QualityLandii" czerpie garściami. Czy jakość powieści dorównuje serialowi Netfliksa?

Moim zdaniem nie. Książka opiera się na filarach w postaci anegdot i ciekawostek mniej lub bardziej związanych z technologią. Są one przybliżane czytelnikowi w dialogach między postaciami jako wspomnienia lub rozwinięcia wątków dyskusji. Problem w tym, że ilość, a także stosunek wspomnianych historii do faktycznej treści rozmów powoduje, że cała fabuła wydaje się być tylko otoczką dodaną po łebkach. Wypowiedzi postaci całkowicie tracą naturalność, kiedy przeistaczają się we fragmenty wpisów z Wikipedii, a dodatkowym problemem w moim przypadku było to (co może dotyczyć dużej ilości młodych czytelników), że większość przytaczanych ciekawostek i anegdot zwyczajnie znałem już z Internetu. Myślę, że osobom, dla których wspomniane fakty będą nowością, powieść może podobać się bardziej, jednak kulejąca fabuła raczej pozostanie problemem.

Książka podzielona jest na wiele krótkich rozdziałów - chyba żaden nie ma więcej niż 10 stron. Dodaje to lekturze dynamiki, jednak nie pozwala zanurzyć się bardziej w świecie powieści i rozmywa wątek fabularny (który i bez tego nie porywa). Dodatkowo styl pisania autora sprawia, że całość odebrałem trochę jak zbiór szkiców - pomysłów na krótkie skecze. A propos - "QualityLandia" utrzymana jest w humorystycznej, często absurdalnej stylistce i poza wspomnianymi anegdotami, nagminnie pojawiają się nawiązania do literatury, filmu czy wydarzeń bieżących współcześnie. Muszę przyznać, że te fragmenty mi się podobały, a miejscami nawet rozbawiły - porównałbym tę książkę pod tym względem do "Autstopem przez galaktykę", jednak dzieło Adamsa stoi moim zdaniem na dużo wyższym poziomie. Satyryczne nawiązania i liczne hiperbole są celne i dowcipne - zdecydowanie wskazałbym je jako najjaśniejsze punkty powieści, jednocześnie zwracając uwagę na to, że dziurawią fabułę jeszcze bardziej i pozostawiają ledwie kawałki faktycznej akcji.

Jak przystało na science fiction, nie brakuje tu rozważań nad dylematami związanymi z rozwojem technologicznym. Czuć wyraźną inspirację twórczością Asimova (wprost cytowane są jego prawa robotyki), jednak i pod tym względem choćby książka "Ja, robot", napisana ponad 70 lat temu, robi lepsze wrażenie niż "QualityLandia", ponieważ wspomniane refleksje są tam głębsze i bardziej dojrzałe.

Nie mogę nie wspomnieć o rzeczy, która irytowała mnie od początku lektury - nazwiska postaci pochodzą bezpośrednio od zawodów ich rodziców. Wspominanie co chwilę o Piotrze Bezrobotnym czy Aishy Lekarz, którzy faktycznie wykonują zupełnie inne zawody, niż są im "przypisywane" w tekście, było kolejnym elementem wybijającym z wątku fabularnego. Określanie na okładce autora "następcą Georga Orwella" jest nadużyciem, ale koniec końców sama książka zła nie jest.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: luty 2021)

Autorytet

w hejtoczyta

7piorunów

Bardzo polecam tą mangę. Przeczytałem wszystkie 3 tomy i wow. Jedynie zakończenie mnie zszokowało i dało takie wielkie "what the fuck?"

Pokaż więcej komentarzy (5)

Twórca

w hejtoczyta

8piorunów

Tytuł: Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą.

Autor: Hans Rosling

Gatunek: literatura faktu

Ocena: ★★★★★★★★☆☆

Podchodziłem do tej książki z dwojakim nastawieniem. Z jednej stronie poleciło mi ją osobiście kilka osób, a oceny w Internecie sugerowały, że jest to porządna lektura. Wewnętrznie przeczuwałem jednak, że może być to coś z pogranicza coachingowych okrągłych słów i "kreatywnej statystyki".

W zasadzie już po pierwszych kilku stronach zauważyłem, że się myliłem. Autor opiera swoje tezy na wieloletnim doświadczeniu i długich badaniach. Faktycznie pokazuje, że spojrzenie na świat przez przeciętnego człowieka (choć, jak się okazuje, ponadprzeciętnego również) jest oparte na stereotypach, zmanipulowane przez media i przestarzałe dane przekazywane w szkołach, dodatkowo zacementowane naturalnymi instynktami. W dziesięciu rozdziałach przedstawia różne zjawiska, zarówno w anegdotach, jak i danych odnoszących się do całego świata na przestrzeni lat. Pozwala to rzeczywiście spojrzeć z innej perspektywy, moim zdaniem tym bardziej wartościowej w czasach covidowych.

Dzięki lekkiej i przystępnej formule, wplataniem anegdot i jednoczesnym popieraniu własnych słów badaniami, autor sprawia, że całość czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, a przy tym poszerza się własne horyzonty. Moim zdaniem książka warta przeczytania.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: styczeń 2021)

Twórca

w hejtoczyta

8piorunów

Tytuł: Nie mów nikomu

Autor: Harlan Coben

Gatunek: thriller

Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Cobena uważam za udane. Największym atutem powieści jest zdecydowanie lekkość pióra autora, która pozwala bez przeszkód pochłaniać kolejne strony i wciągnąć się w wir akcji. Z drugiej strony czułem się trochę tak, jakbym patrzył na szkic lub niedokończony obraz - bohaterowie nie są do końca zarysowani i autentyczni, a fabule przydałby się końcowy szlif.

Na pewno odebrałbym tę książkę gorzej, gdybym miał jakieś oczekiwania przed lekturą. Stwierdzam, że bez nich był to niezły, lekki thriller z wątkiem kryminalnym. Z pewnością sięgnę po jakieś nowsze dzieło Cobena, bo wydaje mi się, że wspomniane niedociągnięcia mogą zostać zniwelowane wraz z polepszeniem warsztatu autora.

Na koniec muszę dodać, że tłumaczenie nie pomagało w odbiorze książki. Dosłownie przekładanie angielskich zwrotów na język polski rzuca się w oczy i brzmi po prostu nienaturalnie, a czasami wręcz śmiesznie.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: styczeń 2021)

Twórca1piorunów

@GazelkaFarelka właśnie słyszałem, że jego książki są wtórne i schematyczne, dlatego między innymi nie sięgnąłem ponownie po nic jego autorstwa, chociaż kiedyś pewnie spróbuję.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w hejtoczyta

14piorunów

Tytuł: Ja, robot

Autor: Isaac Asimov

Gatunek: science fiction

Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

Patrząc przez pryzmat tego, że powieść została napisana ponad 70 lat temu - robi wrażenie spoglądaniem w przyszłość (jak na science fiction przystało) i celną analizą historyczno-społeczną (choć niestety dużo mniej obszerną niż w Fundacji).

Pomijając jednak aspekt czasu powstawania książki, wydaje mi się ona skierowana raczej do młodszego odbiorcy - do mnie nie do końca przez to trafiła, choć wiem, że gdybym przeczytał ją w wieku 12-15 lat, to podobałaby mi się dużo bardziej. Wydaje mi się, że chodzi o sposób pisania i przedstawienia akcji oraz używane słownictwo.

Warto wspomnieć o innym niż zwykle w literaturze science fiction spojrzeniu na roboty. Zostały one ukazane tutaj jako faktyczne rozwiązanie wielu problemów ludzkich, bez większych zagrożeń ze strony maszyn (o ile konstruktor przestrzega zasad robotyki przedstawionych w powieści). Obecnie podkreśla się raczej problemy wynikające z rosnącej robotyzacji - Asimov skupił się na drugiej stronie tego zjawiska, w moim odczuciu zbyt jednostronnie.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: 2021-01-06)

Inspirator2piorunów

Zgadzam się z ogólną oceną. Cykl "robotów" jest mocno archaiczny i dość płytki.
Z Asimova jedyne, co się broni po latach, to dla mnie cykl "Fundacji" i pojedyncze książki poza cyklami jak "Koniec wieczności".

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w hejtoczyta

5piorunów

8

Tytuł: Niemcza 1017

Autor: Paweł Rochala

Gatunek: historia

Ocena: 8/10

Przed przeczytaniem książki o grodzie w Niemczy, radzę wcześniej zapoznać się z inną pozycją autora, "Cedynia 972". Pozwoli to na zachowanie ciągłości w faktach, wydarzeniach i sztuce wojennej, zwłaszcza polskiej. Co do samego stylu pisania. Od razu można stwierdzić, że autor "czuje" te temat. Niestety ilość rzetelnych źródeł jest skąpa, ale autor wyjaśnia, co Thietmar na myśli. To, co od razu rzuca się w oczy to znakomity wywiad strony polskiej i sztuka posługiwania się dyplomacją. Najpierw Mieszko a później Chrobry, umiejętnie lawirowali między Ottonem a później Henrykiem II. Wiedzieli, co wypada dać w podarunek, kiedy się zbroić i jak stosować obronę uporczywą. Na fakt zasługuje wspomnienie o obrońcach grodu, którzy z powodzeniem zastosowali elementy wojny psychologicznej (krzyż) i machiny wojenne.

Fenomen

w hejtoczyta

3piorunów

Recenzja na lubimyczytac.pl

7 Tytuł: Samolot myśliwski PZL P-24 Autor: Jerzy Domański Gatunek: technika wojskowa Ocena: 6/10 Książka z serii: "Typy Broni i Uzbrojenia". Polska nowoczesna konstrukcja, którą częściej można było spotkać w lotnictwie innych krajów niż Polsce. Jednak autor nie podaje powodów takiego stanu

Gruba ryba

w hejtoczyta

18piorunów

5 (przeskakuję, bo mamy dwie dwójki)

Tytuł: Sixteen Ways to Defend a Walled City

Autor: K.J. Parker

Gatunek: Fantasy

Ocena: 7/10

Nawet całkiem fajne epic fantasy z naciskiem na inżynierskie wynalazki i taktykę bitewną. Trzeba było się wgryźć, pierwsze rozdziały nie porywają, ale od pewnego momentu akcja idzie wartko. Ciekawa główna postać, taka niesztampowa. Są też dwie następne książki w tym samym świecie, ale raczej (na razie) po nie nie sięgnę.

Gdzieś mi mignęło, że wydadzą to w PL, ale teraz nigdzie nie mogę znaleźć.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w hejtoczyta

8piorunów

3

Tytuł: Ostatnich Gryzą Psy

Autor: Naval

Gatunek: Wojskowa

Ocena: 9/10

Świetnie napisana książka, aż zdziwiłem się, że tak szybko ją przeczytałem. Całe dwa dni i pyk.

Wesoły język, ale też ostry żołnierza GROM. Polecam wszystkim.

@Miszcz_Joda jak tam noga? :slightly_smiling_face:

Polecam apke legimi. 45zl bez limitu ja ebooki i audiobooki. Taniej chyba nic nie znalazłem.

Osobistość

w hejtoczyta

16piorunów

2

Tytuł: Indiana Jones i Delficka Pułapka

Autor: Rob MacGregor

Gatunek: Indiana Jones [no dobra - przygoda]

Ocena: 5/10

Lubię Indiego - pięknie wpisał się w popkulturę, bez niego nie było by genialnych przygodówek od LucasArts, Tomb Raiderów i innych Uncharted. Trylogia [eh i ten czwarty ...], serial i gry dość dobrze nakreśliły archetyp postaci, ale wpadły mi w łapki książki wydane przez starą dobrą "Orbitę" to ambitnie stwierdziłem, że odświeżę sobie książkowe przygody najsłynniejszego archeologa.

Na pierwszy ogień idzie cykl MacGregora wydany na początku lat 90-tych i zamykający się w 6-ciu tomach

... co by tu napisać, żeby brzydko nie mówić ... wczesne lata 90-te, książka na licencji filmu - co może pójść nie tak?

Delficka Pułapka to pierwsza przygoda Indiego, który na kartach powieści jest jeszcze studentem i to nawet nie archeologii, jednak bardzo trudno to odczuć, bo bohater jest bardzo słabo rozpisany i gdyby nie kilka akapitów postać Indiany w książce mogłaby mieć 20, 30 jak i 50 lat i z niczym by się to nie kłóciło, zresztą sama książka to taki zlepek klasycznych "Jones moments" - pojawiają się nawet nawiązani do wydarzeń znanych z filmów - jakby schematów i wzorców postaci z nich zaczerpniętych było mało.

o fabule niespecjalnie będę się rozpisywał bo jest jej nie wiele, pozwolę sobie wkleić poniżej opis wydawcy, ale od siebie dodam, że doskonale oddaje ducha epoki - ale nie Grecji z lat 20-tych tylko "tanich sensacji" z 90-tych, gdzie kalka goni kalkę, jednak całość jest na tyle urocza, że załącza się guilty plesure i jakoś przez te niecałe 300 stron to idzie.

słowo od wydawcy:

Przez stulecia Zakon Pytii oczekiwał na powrót starożytnej wyroczni z Delf. Trzęsienie ziemi, które wstrząsa ruinami świątyni, obwieszcza jej nadejście. Piękna pani profesor archeologii postanawia wykorzystać to wydarzenie; zamierza decydować o losach swego kraju jako nowa wyrocznia delficka. Ma jej w tym pomóc odważny i oczarowany nią Indiana Jones, nieświadomy, że zmierza wprost ku własnej zgubie...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w hejtoczyta

6piorunów

Recenzja na lubimyczytac.pl

3 Tytuł: Filozofia cyberbezpieczeństwa. Jak zmienia się świat? Od złośliwego oprogramowania do cyberwojny Autor: Artur Kurasiński, Łukasz Olejnik Gatunek: IT/socjologia/bezpieczeństwo Ocena: 8/10 Cyberbezpieczeństwo nie jest kwestią łatwą do poznania ze zrozumienia. Raz, że jest to dość złożony

Osobistość

w hejtoczyta

12piorunów

2

Tytuł: Opowieści znad Nilu. Opowiadania egipskie z okresu Średniego Państwa

Autor: Filip Taterka

Gatunek: eee, podręcznik akademicki?

Ocena: 8/10

Przeczytałem swego czasu Faraona Prusa, strasznie mi się spodobało i byłem ciekaw, czy tamtejszy świat byl realistycznie przedstawiony. postanowiłem pogrzebać mocniej w temacie starożytnego Egiptu i znalazłem książkę z tłumaczeniami tekstów źródłowych – literatury egipskiej, dokonanych jak najwierniej wobec oryginałów, świeżo, bo w 2017 roku, wydaną, dołączony jest też wyczerpujący komentarz ekspercki. To w ogóle druga w historii próba przetłumaczenia tych tekstów na polski!

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4918029/opowiesci-znad-nilu-opowiadania-egipskie-z-okresu-sredniego-panstwa

Czyta się to mocno …egzotycznie. To bardziej podręcznik akademicki, gdzie przypisy i bibliografia zajmują nie raz więcej miejsca niż treść. Ale są jak najbardziej potrzebne, dzięki nim nawet ktoś zielony w temacie jest w stanie zrozumieć, o co chodzi. Od razu zauważyłem, że składnia i styl wypowiedzi przypomina styl biblijny, autor odnosi się do tego – nie miał zamiaru pisać tego w ten sposób, po prostu tak brzmiał język egipski. Myślę, że to nie przypadek – Hebrajczycy byli pod wpływem Egiptu i bardzo możliwe, że swoje księgi pisali wzorując się na bogatej tradycji egipskich kapłanów.

Z opowieści uderzał bardzo mocny nacjonalizm. Duma z własnej kultury i przekonanie o jej słuszności, no i oczywiście pochwała ustroju i panującego faraona 🙂

Ale jeszcze lepsze jest to: w jednej z opowieści autor komentuje, że motyw wspomniany w utworze mocno przypomina tekst z jednego z dialogów Platona. Coś mi zaświtało, że Platon był w Egipcie, sprawdziłem, no i znalazłem to:

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/peter-flegel-nieodkryte-dziedzictwo-starozytnosci-egipskie-zrodla-greckiej-filozofii/

Wygląda, że Grecy nie „wynaleźli” swojej filozofii sami, tylko sporą część zapożyczyli od egipskiej kasty kapłańskiej. Jest to dość szokujący pogląd, ale nie aż tak nieprawdopodobny, bo pamiętamy, że w czasach świetności Aten utrzymywano żywe kontakty z Czarną Ziemią, także w kontekście wojny z Persami.

„Strabo, grecki geograf, twierdził w Geographica, że Ateńczyk mógł spędzić trzynaście lat, studiując z mędrcami Heliopolis, a nawet twierdził, że odwiedził sypialne w wielkiej świątyni słonecznego miasta, w której mieszkał Platon. Klemens z Aleksandrii był w stanie nazwać księdza, z którym mówiono, że Platon się konsultował.”

Niesamowite, ciekawe w takim razie, ile jeszcze mądrości posiadali tamtejsi kapłani, której Grecy nie zdołali rozpowszechnić i przekazać. Mam wrażenie, nie wiem czy słuszne, czy sugerowane fabułą Faraona, że kapłani zazdrośnie strzegli swojej wiedzy, używali jej jako broni czy narzędzia do sterowania ludem, natomiast Grecy, odmienni charaketerem, rozgłaszali ją jak najszerzej, by zdobyć swoją wymarzoną sławę.

Z powyższego można by wysnuć wniosek, że oba fundamenty europejskiej cywilizacji – grecko-rzymski i judaistyczny (chrześcijański) – de facto czerpały wiele z jednego źródła, jakim była cywilizacja Egiptu.

Tytan

w hejtoczyta

10piorunów

Zachęcony wpisem @Miszcz_Joda o książkach pozwolę sobie napisać krótką, "testową" reckę :slightly_smiling_face:

1

Tytuł: Jak to wyjaśnić?

Autor: Kacper Pitala

Gatunek: Pop-Science

Ocena: 7/10

Książka tego "Mądrego" z TVGry który prowadzi swój popularnonaukowy kanał na YT. Doceniam jego twórczość internetową więc z chęcią usiadłem do książki przez niego napisaną i dostałem nie to czego bym się spodziewał, ale też nie jestem zawiedziony.

Książka jest napisana w sposób w jaki Kacper mówi w filmach. Mamy skrócone myśli, r o z c i ą g n i ę t y tekst, ot czytając miałem w głowie jego głos. Co niestety jest również wadą bo wdaje się pewien chaos myślowy do książki. Ale jeżeli lubimy jego twórczość to i książka powinna w miarę wygodnie przejść.

Co do samej treści. Cóż. Poza paroma wyjątkami nie dowiedziałem się niczego nowego. Jeżeli ktoś ogląda jego filmy to w zasadzie przeczytał książkę. Osoba zainteresowana tematem nie dowie się niczego nowego.

I tutaj dochodzę do mojej wątpliwości. Tak na prawdę dla kogo jest ta książka? Fani i tak już mają tą wiedzę, nowi prawdopodobnie odbiją się od maniery Kacpra i nie przebrną przez dwa rozdziały. Spodziewałem się szerszego omawiania twórczości filmowej ale dostałem coś innego.

Czy warto? Na to odpowiedzi nie znam :slightly_smiling_face:

Gwiazdor1piorunów

Dzięki za tą opinię, teraz wiem, że nie ma co kupować tej książki, bo obejrzałem wszystkie filmy z mądrym i w formie pisanej chyba bym tego nie przetrawił