sireplamaGURU
3piorunówSonet anguelski, w którym autor mierzy się z własnymi pretensjami, wyrosłymi z oczekiwań, których nikt mu nie obiecał i dziecinnym poczuciu zdrady i porzucenia.
#zafirewallem #nasonety #diriposta
Chwila ciszy, wytchnienia mi się marzy,
Bez walki o spokój tego przymierza.
Bez kpin tych, co to co mamy lekceważą,
Ten ukojenia własny strzęp wybrzeża.
Waszych głosów bym sobie słuchać życzył,
By śmiechów mnogość mnie na co dzień wsparła,
By pustych krzeseł dokoła nie liczyć,
Po grupie co wspólne chwile wyparła.
Więc chwytam co mogę w moich ramionach,
Obdarty tak z optymizmu zapasu,
Że sprawa ta już dla Was jest stracona,
Że tylko runięcia czekamy hałasów.
Dziecinny to żal, co leczę go rymem,
W końcu, najwyżej To jak wszystko przeminie.
@sireplama ależ mi się ton tego sonetu podoba. A najbardziej podobają mi się te wersy :heart_eyes:
By pustych krzeseł dokoła nie liczyć,
Po grupie co wspólne chwile wyparła.





