hesussOsobistość
7piorunówKupiłem za 150zł Fahrenheita Parfum, niby jumany ze sklepu.
Juz przy odpakowaniu okazało się, że to fejk, słabo przylegająca i źle posklejana folia, zły odcień czerwieni na pudełku, zła faktura pudełka, butla bez batcha, no ogólnie hajs w błoto.
Jakie było moje zdziwienie po próbnej aplikacji - no Fahrenheit, z całą pewnością nie wersja parfum, ale pachnie centralnie jak klasyczny Fahrenheit EDT, łącznie z nutą benzyny. Siedzi kilka godzin, wypełnia pomieszczenie po jednym psiku, na ubraniu zostaje aż do prania.
I w sumie niby wtopa, ale na tyle dobry ten fejk, że sobie zostawie xD
@hesuss miałem fafika z tych "arabskich koncentratów" od jednego tomeczka i k⁎⁎wa to było 1:1 stary benzynowy dior
@hesuss "Żadna podróba mordo, sam kradłem!"























