pomidorowazupaFenomen
20piorunówCzym się dzisiaj śmierdziele raczą? Mnie ostatnio intuicja przywiodła w kierunku cywetu, ale jakiego.... chyba najlepszy z jakim miałem styczność, a same perfumy zawierają kombinacje nut które ostatnio siedzą mi w głowie (delikatna zieleń i dymek). Cywet jednak jak na mój nos nie jest tu podany tak jak w ostatniej kolekcji, czyli ze nie jest jakiś taki laktonowo-mleczny, bardziej bym powiedział że słodkawo-cielesny. No i ten dymek to jest petarda, w punkt dosłownie jest tolutaj umieszczony - nie dominuje ale też nie jest gdzieś daleko że trzeba go szukać. Kiedyś mi pierwsze kilka godzin jakoś tak zbytnio się nie podobało, ale baza to poezja dla mojego nosa - teraz uwielbiam ten zapach w każdym calu co nie zdarza mi się często i nawet moje ulubione zapachy nie są dla mnie tak w 100% perfekcyjne.

@pomidorowazupa Royal Barn zacny aromacik też go uwielbiam.
Testuje dzisiaj Omnia Profumi - Ambra. Odskocznia od codzienności i reset nosa bo to nie mój ambrowo gesty lekko dymny klimat.
Wanilia, labdanum, kadzidło taki mocno uczęszczany temat i której marki bym takiego ambrowca nie testował to dla mnie zawsze jest to taki sam aromat.
@pomidorowazupa Royal Barn - zresztą jak i w moim mniemaniu większość Musk Collection - zasługuje na kontynuację. Przeogromny zapach.
Ja siedzę w kuchni i rozmyślam nad Siberian Musk od EO. Tylko, że wczoraj w tym miejscu robiłem test Apollonia od XJ i psiknąłem gdzieś w powietrze. Osiadło na lodówce, na jakichś papierkach, stole... I teraz mi tu j⁎⁎ie taką bazą tanich damskich perfum z kiosku z lat 90' - tzw białym piżmem. Próbuję czyścić; najbardziej osiadło na gumie od drzwi lodówki. Nie da się domyć, kurwi niemożliwie nudnym, brudnym ciałem kobiety. Wpadnie moja dziewczyna, zapyta i co jej powiem, że Apolonia wpadła na testy? No ja pi⁎⁎⁎⁎lę, zawsze tak jest, że jak się psiknę czymś, na co mnie nie stać i chcę w tym godzinkę pożyć, to albo jest pożar w Lidlu, albo lądują kosmici, albo przychodzi jakaś różowowłosa trans dziewczynka z WWF i reintrodukuje mi rysia z Estonii w moim mieszkaniu... K⁎⁎wa mać z tą lodówką.























