Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tajlandia

GURU

w Podróże

7piorunów

Durian-król owoców.

Byc w Tajlandii i nie spróbować Duriana to jak być w UK i nie pracować na wzywały albo wyruchac rodaka na £5 😉 (to jest sarkazm jakby co)

Durian jest dumą narodową Tajów ale też najbardziej znienawidzonym owocem.

Nie można go wnosić do hoteli, taksówek, transportu publicznego i większości publicznych miejsc, powód? Aromat!

zapach mnie kojarzy się z czymś bardzo słodkim co zdechło i stęchłymi na słońcu.

Smak to słodko jakiś (mdławy ale w taki przyjemny sposób)

jest to jeden z tym owoców które trzeba spróbować i albo się je polubi albo znienawidzi.

Gdybym miał go porównać do czegoś z naszego podwórka to były by świeżo zrobione skwarki i proces ich smażenia.

jedni kochają a mnie cofa.

Sam durian wygląda jak arbuz w wersji „Azjata idzie na wojnę” jest żółty i pełen kolców.

Można go jeść na surowo albo kupić ususzone kawałki (wtedy nie ma tego specyficznego zapachu ale traci tez trochę smak-dla mnie dużo bardziej zjadliwy)

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Podróże

10piorunów

Taskówki na lotnisku Suvarnabhumi w Bangkoku.

Nie ma tutaj brania taksówki ot tak, wpierw należy wziąć numerek i wtedy jesteśmy kierowani do jednej z wyznaczonych taksówek czekających na postoju.

Postaram się jeszcze w przyszłości opowiedzieć o taksówkach i transporcie w Bangkoku bo jest to ciekawe zjawisko, któremu jest bliżej do rozwiązań znanych z USA niż z Polski.

 

Lider3piorunów

Pełna kultura. Taksą bezpieczniej. Mniejsze prawdopodobieństwo, że poznasz przypadkową laskę, a jak przyjdzie co do czego, to Bang!Kok!

Specjalista

w Wiadomości Świat

33piorunów

Ciekawe newsy z minionego tygodnia. Wybór z 116. wydania Tygodnika Neuropa

Przedsiębiorczy rektor i znikający wykład. Niger walczy z dżihadystami. Słaby tydzień dla AI Przedstawiamy wam wybór newsów jakie znalazły się w 116. wydaniu Tygodnika Neuropa , który możecie znaleźć na platformie Substack. Przedsiębiorczy rektor i znikający wykład. W wydaniu 110. pisaliśmy o

Specjalista

w Ciekawostki

16piorunów

(ucze sie dopiero Hejto, wiec wrzucam tez tutaj)

Orzech Areki (daje dobrego kopa) 😉

W kilku krajach azjatyckich żucie orzechów betelu ma bardzo długą historię. W krajach takich jak Indie, Nepal, Bhutan, Chiny, Tajlandia, Indonezja i Kambodża.

Ze względu na znaleziska archeologiczne, między innymi w Tajlandii i Indonezji, sugeruje się, że połączenie orzecha betelu i liści betelu jest używane przez ludzi od ponad 4000 lat.

Teksty historyczne w sanskrycie wspominają o żuciu orzecha betelu wśród ośmiu innych „generatorów przyjemności”, a mianowicie kadzideł, kobiet, odzieży, muzyki, łóżka i jedzenia. Stare obrazy często przedstawiają sceny, w których mężczyzna i kobieta zmysłowo karmią się kęsem orzecha betelu.

Żucie betelucha silnie kojarzy się z przyjemnością i erotyzmem. Na portretach kochanków często pojawiają się szczegóły wskazujące na użycie orzecha betelu, na przykład specjalne pudełka, w których przechowywany jest lek. Te pudełka są perforowane, dzięki czemu liście pozostają świeże dzięki świeżemu powietrzu.

W Vatsyayana wspomina się, że ofiarowanie orzecha betelu jest sposobem na oddanie czci bogom. Nawet dzisiaj, w pewnych tradycjach, orzech betelu jest używany w kontekstach religijnych. Jedzenie „tambuli” jest zarezerwowane tylko dla żonatych mężczyzn i kobiet. Uczniowie i wdowy nie powinni przyjmować leku. Również ascetom nie wolno używać orzecha betelowego, ponieważ jest on postrzegany jako środek pobudzający.



Specjalista2piorunów

@John_polack nie bede sie rozpisywal, latwiej bedzie podlinkowac. Enjoy! https://www.focus.pl/artykul/betel-czarne-zeby-czerwona-slina Didam ze podczas pobytu na Malediwach mozna bylo to dostac w malych paczkach w wersjach smakowych. Ostry pobudzacz, w wersji bez smaku zujesz po prostu drewno.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Podróże

6piorunów

Orzech Areki (daje dobrego kopa) 😉

W kilku krajach azjatyckich żucie orzechów betelu ma bardzo długą historię. W krajach takich jak Indie, Nepal, Bhutan, Chiny, Tajlandia, Indonezja i Kambodża.

Ze względu na znaleziska archeologiczne, między innymi w Tajlandii i Indonezji, sugeruje się, że połączenie orzecha betelu i liści betelu jest używane przez ludzi od ponad 4000 lat.

Teksty historyczne w sanskrycie wspominają o żucie orzecha betelu wśród ośmiu innych „generatorów przyjemności”, a mianowicie kadzideł, kobiet, odzieży, muzyki, łóżka i jedzenia. Stare obrazy często przedstawiają sceny, w których mężczyzna i kobieta zmysłowo karmią się kęsem orzecha betelu.

Żucie betelucha silnie kojarzy się z przyjemnością i erotyzmem. Na portretach kochanków często pojawiają się szczegóły wskazujące na użycie orzecha betelu, na przykład specjalne pudełka, w których przechowywany jest lek. Te pudełka są perforowane, dzięki czemu liście pozostają świeże dzięki świeżemu powietrzu.

W Vatsyayana wspomina się, że ofiarowanie orzecha betelu jest sposobem na oddanie czci bogom. Nawet dzisiaj, w pewnych tradycjach, orzech betelu jest używany w kontekstach religijnych. Jedzenie „tambuli” jest zarezerwowane tylko dla żonatych mężczyzn i kobiet. Uczniowie i wdowy nie powinni przyjmować leku. Również ascetom nie wolno używać orzecha betelowego, ponieważ jest on postrzegany jako środek pobudzający.