@LondoMollari
Warto nadmienić, że za kształt tegoż traktatu w dużej mierze odpowiadał Dmowski i jego banda gwoździogłowych narodowców, który już wtedy kombinowali jak robić kacapom dobrze.
To ja tylko dodam, że Stanisław Grabski (lider endecji) który był, głównym negocjatorem linii granicznej przypieczętował los Kresów w 1939 r.
Piłsudski, mimo swoich wad, miał świetny pomysł na granicę wschodnią, tj. miał powstać buffor złożony z "wiernych" II RP państw (Białoruś i Ukraina), które przyjęłyby na siebie pierwsze uderzenie ze strony ZSRR. Zdjeloby to że Polski ciężar ogromu utrzymania wschodniej granicy, powstałaby Ukraina, która wchłonęłaby do siebie ukraińskie ruchy nacjonalistyczne z terenów II RP, odciążyłoby spokój wewnętrzny na wschodzie kraju (nie byłoby problemów z UPA i zamachów,), być może Jerzy Kartuskiej.
Daliśmy się rozegrać ruskim jak dzieci. Joffe (ten od ruskich) już pierwszego dnia wykluczył Petlure i tym samym szansa na dogadanie się z Ukraińcami (i dotrzymanie danego im słowa)poszła w pizdu. W ręce ZSRR oddalismy milion Polaków, którzy zostali za granicą drugiego rozbioru Polski (nowej granicy II RP), którzy w kolejnych latach zostali wybici przez komunistów. Straciliśmy szansę na stworzenie siatki sojuszy (poza Litwa, która nas nienawidziła za Wilno)
Dmowski i jego świta wolał się dogadać z Rosją. Zwłaszcza, że – jak wierzył – bolszewicka rewolucja niebawem upadnie i do władzy wróci obóz białych. Jakże się mylił.
A traktat podpisany był udziału państw zachodnich praktycznie był pisany na wodzie.