Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#anime

GURU

w Anime

11piorunów

Ehh puscilem sobie Solo leveling chcialem sie pochwalic kolegom weebom na msngerower grupie to sie smieja zem normik j⁎⁎⁎ny i to mainstream i kaza ogladac jakies niekonczace sie 1000odcinkowce ehh...

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

9piorunów

Właśnie się dowiedziałem, że dwa tygodnie temu wylądował zwiastun trzeciego sezonu One Punch Mana.

Dowiedziałem się też, że fani są absolutnie obsrani, że OPM będzie takim pokazem slajdów jak Blue Lock. Przewija się nawet określenie "One Frame Man"

Po obejrzeniu zwiastunu mogę z całą pewnością powiedzieć, że ja się nie martwię.

Bo nie jestem fanem OPM XD

Ale oni mogą się martwić XD
https://youtu.be/C0M93res8Z0

Gruba ryba2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Ale to jakieś są wieści, że studio zmienili, czy że budżet obcieli, czy że fani mają sraczkę bo pare klatek jest nieruchomych w trailerze?

GURU3piorunów

@sawa12721 Blue Lock, 7 Deadly Frames, jakieś anime o napierdalankach.

Historia lubi się powtarzać. A że wygląda to dokładnie tak samo jak Blue Lock a i tak był zjazd między pierwszym a drugim sezonem...

No jak na moje jak coś wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to pewnie jest to kaczka ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nawet jak pochodzi z innego stawu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Anime

8piorunów

Są na tym świecie pytania proste, na przykład "Duchacz, które anime z Big 3 jest najlepsze". I na to mogę odpowiedzieć śpiewająco, nawet jak mnie obudzisz o 3 w nocy (ale nie budź XD) z pełnym rankingiem i powodami.

Ale są też pytania, na które odpowiedzieć się nie da
Gdyby ktoś zapytał mnie "Duchacz, które anime z Big 3 ma najlepszą ścieżkę dźwiękową?"

Ni wim.

Z jednej strony masz Naruto i ich Sadness and Sorrow, które doprowadza mnie do płaczu nawet jak słyszę bez okazji
Z drugiej Bleacha, gdzie Number one czy Treachery wywołują ciarki na moich plecach
A z trzeciej jeszcze One Piece gdzie The Very, Very, Strongest i Overtaken sprawiają, że mam ochotę pierdolnąć to wszystko w pizdu i iść za słomkowymi napierdalać się, jakby jutra miało nie być.

Więc gdyby ktoś trzymał mi pistolet przy głowie i mówił, że mam wybrać jedno, to niech ciągnie za spust. Nie ważne, czego bym nie wybrał - i tak bym skłamał

Gruba ryba1piorunów

@Rozpierpapierduchacz ja miałbym tak samo, jakby ktoś mnie obudził w środku nocy i spytał "sawa12721 które anime z Big 3 chciałbyś obejrzeć?", a ja bym mu odpowiedział "sp$#@$@laj, nie jestem bezrobotny":rolling_on_the_floor_laughing: . Te serię tak nie szanują czasu widzą, że to szok.

A jak chodzi o muzykę, to tylko Toshiro Masuda, także nie wiem, po co ten obrazek z tego fan fica Shippudena wkleiłeś.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Anime

14piorunów

The Dangers In My Heart ( _Boku no Kokoro no Yabai Yatsu_) - coś nowego ze starych składników

The Dangers in My Heart to komedia romantyczna/okruchy życia opowiadające historię Kyotaro Ichikawy i Anny Yamada. Oboje są uczniami szkoły średniej oraz uczęszczają do tej samej klasy. Yamada jest dość popularna w klasie, a to za sprawą swojej urody i tego, że próbuje swoich sił w aktorstwie i jako modelka. Nie jest jednak jakimś wzorem do naśladowania. Jest trochę niezdarna, lubi się objadać przekąskami, oceny ma średnie, ma swoje dziwactwa, romantyczka. Gdyby nie to aktorstwo to po prostu zwykła nastolatka. Przypadek a może nie, sprawia, że zaczyna spędzać więcej czasu z Ichikawą. Kyotaro to chodzący brak pewności siebie, zbytnio analizujący co inni o nim myślą z dziwnym hobby (ciekawią go mordercy). Z czasem jednak dzięki delikatnej pomocy Yamady zaczyna stawać na nogi. To nie jest tak, że Yamada wykorzystuje swoją pozycję i wychwala Ichikawę w klasie czy coś w tym stylu. Wspiera go, delikatnie popychając go w odpowiednim kierunku a on sam pokazuje swoje zalety.

Ich relacja jest bardzo słodka z momentami zazdrości z obu stron. Nie ma tu większych dramatów. Okazuję się, że problemy można rozwiązać rozmową. I tutaj Kyotaro wypada lepiej niż 90% protagonistów w tym gatunku. Potrafi się przyznać do błędu (to działa też od strony Yamady), a czasami poprostu zadziałać tak jak trzeba w danej sytuacji. Stanąć na wysokości zadania. Ogarnięcie, że Yamada się w nim podkochuje trochę mu zajmuje ale i tak na tle innych anime szybko to ogarnia.

Oglądając oba sezony miałem odczucia, że znam te motywy, gdzieś to już widziałem. Mimo to miałem wrażenie jakbym oglądał coś odbiegającego od utartych schematów, coś nietypowego. Wciągnąłem całość w jeden weekend razem z mangą (no prawie). O ile wizualnie uważam to anime za ładne to muzyka mnie kupiła najbardziej. Takie typowo pianinowe motywy a czasem lekki ambient. To wszystko tylko wzmacnia cały ten klimat.

Wrzucam opening z pierwszego sezonu bo mi się podoba.

Opening

Teaser S1

Edytowane. Jeszcze co do Kyotaro (i może Yamady kto wie) trzeba pamiętać, że to nastolatek z buzującymi hormonami. Więc Yamada wzbudza w nim także pożadanie co jest lekko nakreślone nie koniecznie w formie głupich gagów.

GURU

w Hydepark

4piorunów

Pojedynki z anime trochę w stylu Indiana Jones.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Anime

10piorunów

Kilka słów o Solo Leveling

Solo Leveling to strasznie średnia seria. Zwykła fantazja o mocy pozbawiona większej głębi. Animacja co prawda stoi na wysokim poziomie i fajnie się te pojedynki ogląda. Dobrze też, że protagonista nie ma jakiegoś haremu. Gdyby to był isekai to miałby już z 4 żony i 5 kochanek. Czasami mam wrażenie, że twórcy chcieliby nadać temu dziełu jakieś większej głębi ze względu na ten wątek z matką w śpiączce, ale został on zdecydowanie za słabo zarysowany choć jest on teoretycznie bardzo istotny w kontekście motywacji głównego bohatera.

Ostatecznie więc fabuła sprowadza się do tego, że protagonista walczy z coraz to silniejszymi przeciwnikami i przez to staje się coraz silniejszy. Nawet jednak tutaj miałbym pewne zastrzeżenia. Żeby walka w anime była naprawdę interesująca to według musi spełniać przynajmniej cztery kryteria. Musi wywoływać poczucie napięcia, musi zawierać w sobie jakiś ładunek emocjonalny który sprawia, że widza obchodzi wygrana jednej ze stron, musi być jakiś cel całej walki przez co nie wydaje się ona zbędna fabularnie i powinna być ładna wizualnie.

Jak wspomniałem Solo Leveling ma bardzo ładną animacje. Napięcia jednak czujem tam rzadko i to głównie na początku całej historii bo protagonista zdobywa siłę zdecydowanie zbyt szybko i po jakimś czasie prawie nikt nie jest wstanie mu zagrozić. Ładunek emocjonalny jest tam raczej niewielki. Tam nie ma żadnego złoczyńcy ani rywala z którym bohater miałby konflikt osobisty albo chociaż ideologiczny. Poza matką i siostrą to gość nie posiada również żadnych znaczących relacji. Jego przeciwnicy jak do tej pory nie zagrozili bezpośrednio jego rodzinie więc nie ma on za bardzo ani kogo chronić, ani kogo pomścić.

Jak wspomniałem ten facet ma chociaż jakiś cel do którego dąży, albo raczej dążył. W większości przypadków jednak nie czuje powagi tego wszystkiego. Mam wrażenie, że każdy wątek opiera się po prostu na tym, że Sung JinWoo, bo tak ma on na imię po prostu musi co chwile pokonywać kolejnego potwora tygodnia, aby stać jeszcze bardziej op. Po prostu to anime wydaje mi się mocno puste i pozbawione głębszej wartości.

   

Autorytet1piorunów

Ale tam przecież prawie wszystko jest zrobione tylko po coś by przydało się w przyszłości.
Sam "lek" chciał zdobyć by uratować matkę ale imo on był bardziej teraz przydatny by pokazać, że jednak może nie uratować tej laski choć kto wie jak to się skończy. Ale będzie to na pewno kolejny koń pociągowy by nie tylko się koksił ale i zdobywał nowe fanty/nagrody.
To samo z tymi ceniamia i możliwością "teleportowania", to było tylko i wyłącznie stworzone by mógł się łatwo przenieść na wyspę.
To jest płytkie od samego początku i nic się tutaj nie zmieni prócz nowych wrogów, problemów, umiejętności. To jest przecież taki gatunek więc nie wiem czego się spodziewałeś prócz niezłej naparzanki?
Imo u mnie dalej mocne 8/10, bo nie ma jakiś przydłuższych scen ględzenia ani też przesytu walką. Na razie balansują nieźle. Graficznie jest bdb.
Tylko największa niewiadoma dla mnie to co będzie po pokonaniu mrówek... oby nie zrobili z tego haremówki właśnie 😒

Autorytet0piorunów

@PanW
>To jest płytkie od samego początku i nic się tutaj nie zmieni prócz nowych wrogów, problemów, umiejętności. To jest przecież taki gatunek więc nie wiem czego się spodziewałeś prócz niezłej naparzanki?

A czy ja mówię, że spodziewałem się czegoś innego? Po prostu nabijam się z fenomenu tego anime.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Twórca

w Hydepark

5piorunów

Czy istnieje jakaś fanowska "przemontowana" wersja Dragon Balla? Wiem, że Naruto ma swoją wersję fanowskiej edycji, która wycina zapychacze, skraca niekończące się walki i wieczne retrospekcje. Czy coś podobnego zostało stworzone dla DB i DBZ? Chętnie bym obejrzał, ale jakbym miał oglądać tak jak zostało wyemitowane to bym do emerytury to robił

Tytan0piorunów

@ERH jak się nazywa te wersja naruto bez fillera?

Twórca1piorunów

@Hakamairi kiedyś natknąłem się na kanał na YouTube, gdzie gość opowiadał o tym jak wykonał taki montaż i dlaczego ale jak na złość nie mogę znaleźć. ALE! Wygrzebałem wersję Naruto... Kai, która jest chyba jeszcze lepsza niż ta, o której myślałem bo jest z napisami, a nie angielskim dubbingiem. Także Naruto Kai - na reddicie jest cały wątek co, jak i dlaczego

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Anime

11piorunów

Too Many Losing Heroines - jak poradzić sobie z odrzuceniem

Too Many Losing Heroines jest komedią romantyczną z ubiegłego roku. Jako, że anime romanse to moje guilty pleasure jak tylko usłyszałem dobre opinie to je sprawdziłem. Mamy tutaj spojrzenie na komedię romantyczną od innej strony.

Naszym głównym bohaterem jest Kazuhiko Nukumizu licealista, pierwszoklasista członek klubu literackiego. Odludek ale z własnej woli. Nie lubiący się socializować. Uważa się wręcz za postać drugoplanową. Los na jego drodze stawia trzy bohaterki Anne Yanami, Lemon Yakishio, Chika Komari. Przez przypadek jest świadkiem odrzucenia Yanami przez jej obiekt westchnień. Ten sam problem dotyka też pozostałą dwójkę. Nukimuzu mimo bycia odludkiem okazuje się dobrym doradcą w sprawach sercowych. Zaczyna pomagać koleżankom poradzić sobie z odrzuceniem.

Ta seria była dla mnie miłym zaskoczeniem. Powiew swieżości w haremowo-romansowym gatunku. Graficznie bardzo ładne. Warstwa komediowa przyjemna, dobrze się bawiłem. Nie kojarzę jakichś typowych, głupkowatych gagów nadużywanych w tym gatunku. Dramy występujące podczas serii nie irytują. Nadają głębi bohaterom i rozwijają ich charaktery. Dynamika między naszą czwórką jest dość realna nawet mimo charakteru Nukumizu. Nawet umieszczenie tego anime w realiach szkolnych mnie nie męczyło. Liczę na to, że dostaniemy w przyszłości następny sezon.

Trailer

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Ja wiem, że to i pewnie mi się oberwie, ale co tam. Raz się żyje xD

Kupiłem Crunchyroll poprzez VPN Indie za £8.80 za rok z góry xD Deal życia :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

11piorunów

_Lubię Sword Art Online. A dokładnie to połowę. A jeszcze dokładniej to połowę każdego sezonu._

SAO jest dla mnie fascynujące. Historia SAO to historia uszkodzonego koła zębatego, które w połowie jest już bez zębów. Zaczynasz, wszystko ładnie pięknie, płynnie jedzie, aż nagle SRRRRU, JEB, ŁUBUDU i leżysz w gównie.

Sword Art Online dobrze robi dwie rzeczy: buduje swój świat i nakreśla głównego bohatera jako koksa. Tę drugą część w kolosalnym stopniu spopularyzowali na rynku, teraz jest nawet koreański Kirito XD.

Pierwsza część sezonu opiera się właśnie na budowaniu świata, na poznawaniu jego mechanik. W pierwszym sezonie poznajemy jego założenia, potem w strukturze epizodycznej poznajemy go kolejne kawałki. W międzyczasie Kirito robi orkę. Świat jest piękny. 
GGO - to samo. Są pistolety, się strzela, to działa tak, a to działa tak. Oh jej, on przeciął kule!
Alicization? To samo! To jest świat, tak działa, takie mamy tu mechaniki. To są rycerze, a to są polecenia systemu. 
Uwielbiam pierwszą połowę każdego sezonu SAO i gdybym oceniał tylko to pół, to dostałoby chyba 9/10.

Ale no właśnie, nie dostaje. Bo jest jeszcze drugie pół. Drugie, kulawe, nudne jak flaki z olejem durne pół, gdzie dzieją się dwie rzeczy, która seria robi źle, a wręcz fatalnie.
Gównowarty romans, gdzie akcja zatrzymuje się jak samochód na ścianie, tylko po to, żeby wystartować raz jeszcze i skupić się na sile przyjaźni i zagięciu systemu.

Asuna w domku, kuzynka, ta w okularach w jaskini, Alice. Znikający Kirito, przejęcie kontroli nad systemem, wybudzenie ze śpiączki. Co sezon to samo. Co sezon budzi taki sam krzyk rozpaczy i taki sam niesmak widzów. A jednak połamane koło zębate jeńców nie bierze i toczy się dalej, wypluwając pod siebie kolejne sezony w tej samej strukturze. Pół sezonu dla widza, a pół dla autora. 
Po co? Ni wim.

Autorytet1piorunów

O ile pierwsze SAO nawet dzieląc na dwa odmienne sezony dawało radę tak kolejne SAO już mnie wymęczyło tak, że kolejnego nie oglądałem i nie będę zapewne nawet z ciekawości. Owszem w każdej z połówek SAO1 był nacisk na coś innego ale jako całość mi przynajmniej się spięło nieźle. W pierwszej podszedłem trochę do tego, że Kirito walczy o przetrwanie, a w drugim o ukochaną i mi to nie przeszkadzało, że dostajemy to trochę na siłę. Pewnie też kwestia popularności zrobiła swoje.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Anime

15piorunów


Dawno nic z anime nie oglądałem
Znacie jakieś fajne anime podobne do
Fate/Stay Night
Log Horizon czy Sword Art Online

Chodzi mi o coś z obecnych nowszych roczników 2023-2025

Gruba ryba6piorunów

@Quassar Demon Slayer? tylko jak teraz patrzę to nie te lata
Chłopaki tutaj polecali Solo Leveling. W sumie mogłoby pasować

Gruba ryba3piorunów

Solo leveling sztosik @LeniwaPanda ale nie kazdy lubi takie klimaty.

Ogólnie to tego jest w opór i na twoim miejscu bym nie ograniczał się w tych ramach że musi byc najnowsze bo anime się nie starzeją tak bardzo no chyba że mowimy o 35 letnim anime xd

Mogę cię zasypać tytułami ale chyba najlepiej bedzie dla ciebie jak sobie zobaczysz listę top anime z kazdego sezonu + to co jest na serwisach streamingowych.

Np na netfixlie jest HumterXhunter (swietne ale się rozkręca chwile), jedzenie w lochu (naprawdę dobre o dziwo xD) i kilka innych naprawdę dobrze ocenianych bez szukania po ogladajanime.pl itp.

Gruba ryba1piorunów

@Czokowoko dzięki popatrze kiedyś był jeszcze takie strony gdzie ludzie wymieniali sie chyba swoimi kolekcjami czy wpisywali co ogladali czy jakiś index anime.

Edit:
https://anidb.net
https://myanimelist.net
https://anilist.co
https://www.themoviedb.org (baza filmów, ale też są anime)
https://www.animenewsnetwork.com

AniDBLooking for information about Anime? AniDB is the right place for you. AniDB is a not-for-profit anime database providing you with all information reg...Anidb
Gruba ryba0piorunów

@Quassar ja korzystam z animelist jak jestem zdesperowany w znalezieniu czegoś bo np w tym sezonie nie czekam na nic poza re:zero i solo leveling więc przegladam inne anime z poprzednich sezonów xd

Gruba ryba1piorunów

@Czokowoko no teraz sobie o tym przypomniałem, zwykle na forach i blogach jest to pewna [mantra] aby koniecznie podlinkować swoją liste obejrzanych anime xDDD

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Anime

10piorunów

_Budowali z dwóch stron i się nie zeszli…_
Anime dzielą się na takie na podstawie czegoś i na takie, które są tworzone tak o z inwencji twórczej studia.

Te, które są tworzone na podstawie mangi nadal wychodzącej często mają problem z niedosytem materiału. Co dzieje się w takiej sytuacji? Z pięknym zobrazowaniem przychodzi zbiór mądrości wszelakich - Gintama: https://youtu.be/a4S9NuI6NKo?si=xaiyjeQiNoiBSfOq

W momencie, kiedy materiału zaczyna brakować, studio może:
1. Przerwać nadawanie i poczekać na rozsądny zapas (One Piece ma teraz półroczną przerwę)
2. Odpalić fillery, czyli historie poboczne niezwiązane absolutnie z niczym i mające absolutnie żadne znaczenie
3. Szyć po swojemu.
Opcja trzecia jest najbardziej ryzykowna z nich wszystkich, bo może się okazać, że z tego, co uszyli, już się wiele nie wymyśli. Jest też najczęściej wykorzystywaną metodą w przypadku serii krótkich.

Przykładami serii, które zostały wywrócone na lewą stronę mogą być między innymi:
Full Metal Alchemist (bez Brotherhood), Soul Eater, Hellsing czy Ao no Exorcist. Zazwyczaj wyjścia z tej sytuacji nie ma, w wyjątkowych sytuacjach i dla wyjątkowych serii jest remake (FMA/FMAB, Król Szamanów, Hellsing/Hellsing Ultimate), ale dla pana animeczka jest to z reguły koniec i idź czytać mangę jak ci nie pasuje.

Bardzo wyjątkowym przypadkiem było z kolei Ao no Exorcist, gdzie wyjebali całe zakończenie na lewą stronę, a potem… zrobili kontynuację w oparciu o mangę, jakby nic się nigdy nie stało XD

Osobistość0piorunów

@Rozpierpapierduchacz Szczerze mówiąc, po obejrzeniu FMA Brotherhood stwierdzam że nie poszło im tak źle w starym FMA.
Można też zrobić coś szalonego i zrobić kanoniczne filery. W One Piece o ile mnie pamięć nie myli było kilka odcinków, których zalążkiem fabularnym były same ilustracje okładek chapterów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Anime

13piorunów

_Uczniowie, kosy, seksowne koty i dobry ziomek śmierć_

Soul Eater opowiada o losach uczniów zawodówki śmierci. Rolą uczniów jest wyszkolenie kos dla Pana Śmierci (kosy to też ludzie XD), a żeby to zrobić, trzeba zabrać 99 dusz ludzkich i jedną duszę wiedźmy i te kosy nimi nakarmić.

Cała seria jest całkiem zbalansowaną mieszanką komedii i akcji, co widać po samych postaciach. Dla przykładu Death the Kid, czyli syn Pana Śmierci, ma pierdolca na punkcie symetrii i potrafił zawinąć z miejsca akcji, bo nie pamiętał, czy złożył srajtaśmę w trójkącik.

Najbardziej charakterystyczną częścią Soul Eatera jest bez wątpienia jego oprawa graficzna, w tym wygląd postaci, księżyc i słońce. Są to rzeczy nie do pomylenia z inną serią i ta oryginalność mnie kupiła.

Seria startuje bardzo mocno, a potem do mniej więcej połowy tonuje, zjawiskowo wypierdalając się na finale, który postanowili zmienić, bo manga jeszcze do niego nie doszła, kiedy tworzyli anime.

Niemniej mangę mam, czytałem w całości, a zakończenia nie pamiętam, więc fajerwerków tam nie było za c⁎⁎j XD

Niemniej polecam

Rok produkcji: 2008
Liczba odcinków: 51
Opening: https://youtu.be/zzJ8U8OtEsE?si=c-XLuJKDIABykgH1

PS Zdjęcie numer dwa z dedykacją dla tych, którzy już oglądali XD

Osobistość0piorunów

Dlaczego mi to robisz? To jakieś trzecie przypomnienie Soul Eatera w tym miesiącu. co jeśli zechcę sobie odświeżyć i się zawiodę? ;_;

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Heheszki

7piorunów

obejrzałem tych całych Attack on titans i powiem szczerze że fajne te chińskie bajki

Osobistość1piorunów

@Botana to wyobraź sobie że AoT to taki średniak - średniak z +. Jest sporo lepszych anime i od groma na podobnym poziomie.

GURU4piorunów

@KUROT Aż tak to nie, gdzie nazywać AOT średniakiem biorąc pod uwagę ile tam można nowych wątków zobaczyć za drugim razem. Ogólnie kwestia rozbudowania świata czy historii to jest coś co rzeczywiście się spina. Można nie lubić brutalności czy popularnych rzeczy ale średniak to trochę przesada.

GURU3piorunów

@Botana Wszystko zależy czy to nadal ma być anime akcji, jeśli nie widziałeś to FMAB to może być punkt obowiązkowy jeżeli chcesz obejrzeć dobre anime. Świetnym przygodowym anime jest również Made in Abyss gdzie kreska może wskazywać, że jest to tytuł dla dzieci ale nie jest.

Zawodowiec1piorunów

@nbzwdsdzbcps odobała mi się ta napierdalanka no i klimat niby tam rycerze czy żołnierz-rycerze oglądałem wcześniej berserka i walilem jeden za drugim odcinek odstawiajac na bok obowiązki życia codziennego

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Anime

9piorunów

The Eminence in Shadow to nie isekai, to jego parodia.

The Eminence in Shadow to dość swieże anime. Główny bohater marzy o świecie z magią i po śmierci trafia do takiego. Okazuje się, że jego umiejętności są op i kozak z niego, walczy ze złem a do tego otacza go wianuszek zapatrzonych w niego dziewcząt. Brzmi jak typowy isekai. I tu wchodzi nasz główny bohater. Postać Cida jest tym co sprzedaje mi to anime i dlaczego uważam je za parodię całego gatunku.

Zacznijmy od tego, że nasz MC nie był pierdołą za życia w naszym świecie. Znajomość sztuk walki, ćwiczenie swojej tężyzny fizycznej, poszeranie swojej wiedzy wiedzy na róźne tematy i wolnych chwilach walka ze wszelkimi złolami (za dnia udaje najbardziej niewyróżniającego się człowieka jakim może być). A to wszytko po to aby móc zatrzymać ładunek nuklearny własnym ciałem. Tak, ten człowiek nie ma pokolei w głowie do tego ma syndrom chunibyo.

Po odrodzeniu w nowym świecie pełnym magi zaczyna nad nią pracować i tak staje się najpotężniejszy na świecie. I zaczyna walczyć ze złem i staje po stronie dobra. Właśnie nie do końca. W swoim 'normalnym' życiu stara się być nie wyróżniającym z tłumu człowiekem. Po godzinach bawi się w eminencje z cienia zabijając bandytów. Trzeba dodać, że głównym motorem humorystycznym jest komedia pomyłek. Na nieszczęście naszego głównego bohatera pewna wymówka rzucona przez niego staje się prawdą. Sam Cid nie ma zamiaru uświadamiać sobie tego (woli spełniać swoje nastoletnie fantazje, często ukrywając się pod różnymi tożsamościami), nieświadomie prowadzi potężną organizację, a jego czyny utwierdzają jego haremik w przekonaniu, że nasz główny bohater ma jakiś plan.

Więc jeśli zaczniesz postrzegać to anime jako parodię gatunku to oglądając je można się dobrze bawić.

Trailer

Gruba ryba1piorunów

Zauwaz, że kazdy głupi pomysł bohatera się urzeczywistnia. To wykracza poza omyłki, to raczej swiadczy o tym, że bohater jest współtwórca swiata.

Gruba ryba6piorunów

@Dzemik_Skrytozerca Są takie hipotezy. Niektórzy twierdzą, że Cid podświadomie wie co robi (to wszystko nie jest przypadek) tylko jego świadomość żyje w świecie urojeń. Ja się jednak skłaniam do komedii pomyłek.

Pokaż więcej komentarzy (3)