Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#animedyskusja

GURU

w Anime

8piorunów

_W Dandadan chłopu ukradli jaja, a tu ich gość po prostu nie ma_

Wiedziałem, że napiszę o tej serii jak tylko zacząłem pisać o Oregairu i Nisekoi jako o moich ulubionych.

Kanojo, Okarishimasu to seria, która podąża śladami Kazuyi - samotnego chłopa który postanawia umówić się na randkę z wynajmowaną dziewczyną (prawie tak jak myślicie, tylko mniej). Tam poznaje Chizuru - dziewczynę z wielkimi ambicjami na zostanie aktorką.

Okazuje się, że mieszkają obok siebie, on przedstawia ją swojej bardzo chorej babci i od tamtej pory płaci jej regularnie, żeby udawała jego dziewczynę. Jak to zazwyczaj w takich seriach bywa - udaje coraz mniej.

To haremówka, więc nikogo nie zaskoczy raczej, że dziewczyn z czasem przybywa i każda ma coś do głównego bohatera.

Mam i ja.

Niechęć, agresję i niepohamowaną chęć pierdolnięcia mu w ten głupi k⁎⁎wa ryj. 
Jak mnie ten typ rozsierdza. Przez, na chwilę obecną, 3 sezony (nie wiem, czy widziałem trzeci nawet) chłop próbuje wziąć się za siebie, zmienić coś, zakończyć udawany związek, cokolwiek. Kręgosłup moralny tego zjeba nie istnieje, jest miękki jak rozmoczony chleb, kręci się wokół płatnej panny jak mucha wokół gówna, mimo tego, że ma opcje.

Bo nie jest w stanie podjąć jednej, najprostszej nawet k⁎⁎wa decyzji samodzielnie. Nad wszystkim musi się zastanawiać, wahać, rozmyślać, i optymalnie - przedyskutować z dziewczyną na minuty.

Mało tego - seria w zasadzie nie ma dobrych postaci. Macie Chizuru, która jest pyskatym tsundere które nie wie czego chce od życia, Rukę, która jest ewidentnie pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta, ale chociaż jest ogarnięta i wie czego chce i jest moim ulubieńcem jak na razie, taką co nie mówi, byłą głównego bohatera która jest suką na pełen etat i oczywiście naszego zgniłego rodzynka z d⁎⁎y - głównego bohatera.

K⁎⁎wa jak ja tego kretyna nienawidzę, jest wszystkim co najgorsze w haremówkach i mam nadzieję, że pierdolnie go truck-kun

Ale zjem jeszcze. 

Autorytet7piorunów

@Rozpierpapierduchacz Zostawiłem pioruna za poświęcenie i oglądanie tego gniota. Ja po urywkach z YT miałem dość głównego bohatera. Nawet nie brałem się za oglądanie serii.

GURU2piorunów

@LeniwaPanda przebić poziomem pizdowatości bohaterów ecchi haremówek to już trzeba być fanomenem na skalę światową. Popychel, pantofel, podnóżek i spluwaczka dla dziewczyny, której jeszcze za to płaci.

Tam musi być jakiś finansowy femdom grany, bo nie wierzę, że coś takiego może być pisane w ramach romansu

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

13piorunów

_8/10, gówno, nie polecam - czyli hiperinflacja ocen_

Jak oceniacie anime na MALu? Chociaż pytanie tyczy się raczej wszystkich oceniających cokolwiek gdziekolwiek.
Przeglądając anime na malu bardzo często spotykam się z tym, że oceny są, powiem bezceremonialnie, o kant c⁎⁎ja potłuc. Serie, które są zwyczajnie średnie mają po 7-7.5, serie które są dramatycznie słabe mają ponad 6. Ja wiem, ja rozmumiem, opinia jest jak d⁎⁎a, gusta guściki etc.

A jednak jestem przekonany, że ludzie nie wykorzystują całej skali ocen.
MAL w swoim systemie ocen ma dodatkowy opis, żeby nie było wątpliwości

10 - Masterpiece
9 - Great
8 - Very Good
7 - Good
6 - Fine
5 - Average
4 - Bad
3 - Very Bad
2 - Horrible
1 - Appalling

A jednak znalezienie czegoś choć zbliżającego się do 5 graniczy z celem. Czy to dlatego że ludzie zawsze dodają punkty za coś? Czy dlatego, że oglądają wyłącznie rzeczy dobre i wyżej, więc całość skali jest nieużywalna? Nie wiem.

Osobiście staram się korzystać z pełnej punktacji, w pewnym momencie nawet zrobiłem "denominację" ocen, gdzie serie zostały ponownie ocenione - i większość spadła. Czy to kwestia upływu czasu i tego że "zapomniałem"? Raczej nie - po prostu widziałem więcej, więcej dobrych rzeczy, więcej złych rzeczy i na tej podstawie byłem w stanie lepiej to wszystko poustawiać.

Nadal daleko mi do tego, żeby najpopularniejszą oceną było 5, ale jednak korzystał z dolnej połowy skali.

Ale jest jeszcze jedna rzecz, która jest niemal niepoliczalna, ale którą muszę uwzględnić - przyjemność z oglądania.

Demon Slayer jest anime fabularnie średnim, sezon trzeci zalatuje wręcz o zły.
Ale animacja, walki i paradoksalnie ta właśnie prostota fabularna sprawiły, że pierwsze dwa sezony weszły jak złoto.
W efekcie seria która obiektywnie jest średnia została wywindowana w moich (i nie tylko moich) oczach na 8 i 9.

Nie wiem co chciałem zrobić zaczynając ten wpis i do czego dążę, ale właśnie skończyłem XD

Fenomen7piorunów

Jak kolega wyżej wpsomniał to korpo, a raczej sprzedajni recenzenci przyzwyczaili nas do tego, że warto sięgać po produkcje 8-10/10.
Ja mogę od siebie dodać, że często nawet bawię się lepiej oglądając czy grając w coś 5/10 niż te niby hity. To nie tylko kwestia preferencji, wystarczy mi niezły koncept, jakoś sensownie poukładana fabuła i w 99% przypadków docieram do końca. Musi być już totalnie dla mnie coś gówniane albo nudne czy oklepane do bólu z trzech stron jak roksa po weekendzie by nie obejrzeć do końca.
Dałem wielu pozycją 10/10, bo powiedzmy zachwyciły mnie czymś ale niekoniecznie są to idealne produkcje. Tak samo jak z dawaniem 3/10, bo widzę, że kilka takich pozycji u mnie jest choć lista długa nie była aktualizowana. Niżej raczej nie daję ocen, po prostu jest drop i tyle.

Ale ogólnie uważam, że:
1-2 - crap niewarty skończenia, czasem po obejrzeniu trailera niewarty zaczynania
3-4 - słabizna ale jeśli ktoś jest wytrwały albo lubi dany gantunek i mu pasują ewidentne wady/braki to czemu nie?
5-7 - to przeciętniaki i dobre pozycje godne już polecenia ale niekoniecznie znów dla każdego, bo może być dobre anime ale ktoś nie lubi danego gatunku więc imo u niego pewnie -2 z automatu albo nawet nie będzie oglądał
8-9 - to solidne pozycje ale nie idealne, mogą mieć jakieś małe wady ale już można je zaliczyć do klasyki danego gatunku
10 - musi być prawie wszystko lub wszystko czego oczekuję po danej pozycji ale niekoniecznie ktoś się musi z tym zgadzać, bo albo inny gust albo uważa jedne wady za spore gdy one są dla mnie pomijalne i mimo wszystko ogląda mi się to lepiej niż pozycje z ocenami 8-9

Tytan3piorunów

@Rozpierpapierduchacz U mnie mało co dostaje mniej niż 5 z jednego powodu: jak coś mi nie podchodzi i nie obejrzałem nawet 3 odcinków to leci drop i nie wpisuję na listę xD
1-4 wystawiam najwyżej jak już przebrnę kawałek i nie dam rady dokończyć, ewentualnie dokończę z poczucia obowiązku a nie przyjemności. Jeszcze czasem się zdarza jak rewiduję stare oceny i z perspektywy czasu widzę jakie gówno dostało ode mnie coś wyżej niż 5 xD
5-6 to dla mnie coś słabego, ale dającego na tyle frajdy z oglądania że się przebrnie. Ewentualnie produkcje które podejdą tylko określonym osobom a ja wśród nich nie jestem
7-8 to już coś dobrego ale z wadami. Tutaj nieważne czy wady są subiektywne czy obiektywne - jak coś mnie bolało w serii to nie łapie się wyżej niż 8
No i 9-10 są dla anime które uważam za najlepsze w swoich kategoriach

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Anime

23piorunów

W anime nie zawsze historia dzieje się w Japonii lub w wymyślonym świecie, tym razem przeniesiemy się do Europy, głównie do Niemiec. Dzisiaj jest poniedziałek także koniec z żartami czy tytułami jakie wyciskają łzy wzruszenia. Czas na coś poważnego bo zanurzymy się w świecie mroku, tajemnicach i dylematach poniższego thrillera psychologicznego.

Monster przenosi nas do lat 80 w Niemczech gdzie głównym bohaterem jest neurochirurg z Japonii Kenzo Tenma, który jest jeszcze u progu swojej kariery. Świetny z niego profesjonalista, szanowany w pracy i związany z córką dyrektora szpitala co sprawia, że ma bardzo poukładane życie pełne sukcesów. Pewnej nocy w szpitalu pojawia się dylemat moralny gdzie z jednej strony jest dwójka dzieci będąca ofiarami zbrodni w tym chłopiec z kulą w głowie, a z drugiej znany polityk, który z powodu swojej funkcji ma pierwszeństwo. Nasza historia zaczyna się od tej decyzji, która może mieć wpływ na całą jego karierę jak i życie. Przekonajmy się o czym zdecyduje nasz doktor i jak to wpłynie na jego historię i czy my postąpilibyśmy tak samo.

W załączniku dodaję panel z mangi oraz openning z anime. Seria jest zakończona i pomimo swojego wieku jest bardzo wciągająca dla fanów psychologicznych thrillerów, które trzymają w napięciu.

https://www.youtube.com/watch?v=EYdCd00TJhI

GURU4piorunów

@nbzwdsdzbcps Dobre. Wręcz wyśmienite. Ale oglądało mi się bardzo cieżko. Zakładam, że to w dużej mierze kwestia dołka, w którym się znajduję i aż mi szkoda, że akurat w dołku zacząłem taką serię, bo zapamiętałbym ją pewnie jeszcze lepiej, gdybym obejrzał ją z 10 lat temu.

GURU0piorunów

@Rozpierpapierduchacz Trzymaj się w tym dołku i postaraj się z niego wyjść. Zawsze jest szansa kiedyś ponownie zobaczyć dana serię i z monsterem na pewno można zobaczyć więcej gdy ogląda się drugi raz.

GURU3piorunów

@nbzwdsdzbcps kurwa no próbuję, staram się przemóc, staram się zacząć takie rzeczy, żeby wchodziło gładko, ale no kurwa nie da rady. Mam jakąś zapaść w oglądaniu i zabrać się za nic nie mogę. Nie dość, że zabieram się za każdą serię jak pies za jeża, to jeszcze nawet jak zacznę, to nie mam tego zapału, żeby oglądać dalej.

Nie wiem, może faktycznie sobie jakieś rewatche pierdolnę na otrzeźwienie, bo aż mnie to wkurwia.

PS z głową i samopoczuciem wszystko ok (względnie XD), bo tak patrzę, że puściłem skrót myślowy i to znaczny XD
Tylko z oglądaniem wszystkiego mam problem XD

GURU0piorunów

@Rozpierpapierduchacz A to nie jest żaden problem, nie ma co robić na siłę. Jak coś Ciebie nie wciągnie w kilka odcinków to nie ma co siebie zmuszać ale jestem zadowolony, że czasami zmusiłem się by obejrzeć 3 odcinki mimo, że wydawało się nie ciekawe to jednak jeszcze się nie zawiodłem i wszystko było świetne.

Fenomen7piorunów

Ale się jarałem tą serią, do dziś uwielbiam opowiadanie z tego anime, Namless Mosnter, ale kurna końcówka to jest średniutka. Ale się zawiodłem, balonik pompowany prawie co odcinek, a na końcu dostałem flak z pasztetowej XD

GURU1piorunów

@PanW Sam uważam, że droga też jest bardzo ważna i praktycznie nie znam tytułu jakiego bym trochę nie poprawił dla swojego, lepszego odbioru.

GURU6piorunów

@PanW dopiero teraz zauważyłem, że masz tego potwora na profilowym XD

Ale odświeżyłem sobie tę historię, mnie się podoba szczerze mówiąc. Zwłaszcza teraz, kiedy przeczytałem całość z biegu.
Jeden pogodził się z tym, kim jest, drugi chciał być kimś innym. I dążąc do tego stracił wszystkich. Był kimś, ale już nikogo nie było, żeby to zauważyć i docenić.

A mi smakuje

https://obluda.fandom.com/wiki/The_Nameless_Monster

The Nameless Monster"The Nameless Monster" (Czech: Obluda, Která Nemá Své Jméno) is a children's picture book written by Franz Bonaparta under the alias Emil Šébe. Once upon a time, in a land far away, there lived a nameless monster. The monster was dying to have a name. So the monster made up his mind, and set out on a journey to look for one. But the world was such a very large place. The monster split in two, and went on separate journeys. One went east. The other headed west. The one who went east came upon...Naoki Urasawa's Monster Wiki
Fenomen2piorunów

@nbzwdsdzbcps Oczywiście anime dalej bardzo lubię i uważam na minimum 8/10 ale to jaki hype nakręciło w trakcie i czego się spodziewałem na końcu... miała być bania zryta, a tu "no elo, nie pykło".

Fenomen3piorunów

@Rozpierpapierduchacz Mnie też smakuje ale kucharz na moich oczach robił "kraft" burgera, a na talerzu dostałem MC Donaldsa 😛

GURU3piorunów

@PanW jak drwal albo wieśmak to ja nawet wolę, wygodniej się żre ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Anime

13piorunów

Zastanawialiście się kiedyś co się stanie, kiedy uwierzycie life coachom że wszystko jest możliwe i to tylko wasz umysł was ogranicza? To obejrzyjcie Baki.

Żartowałem, nie oglądajcie tego gówna. Taa, dzisiaj idę na noże, bo mnie się ta seria przypomniała ostatnio i mnie c⁎⁎j jasny strzela jakie to jest głupie.

Baki do kontynuacja (seria kontynuacji) serii Grappler Baki z 2001 roku. Jest sobie gówniak, nazywa się Baki i ma starego Yujiro. Oboje są genetycznymi ewenementami i bestiami w ludzkiej skórze. Szybcy jak c⁎⁎j, silni jak c⁎⁎j i napierdalają się lepiej niż konkubent z konkubiną po szóstym piwie.

Zamysł całej serii jest taki, że Yujiro spłodził syna, żeby był silniejszy niż on, a jemu chujowo idzie a chce sprostać.

I k⁎⁎wa jaka ona jest jebitnie głupia. Bicze z rąk zrywające skórę, chłop co się po blachowkrętach wspina, typ co jest tak umięśniony, że się go kule nie imają, no durnota w c⁎⁎j. A na to wszystko, cały na upośledzono, wchodzi ci narrator, który pi⁎⁎⁎⁎li jakieś kocopoły odnośnie tego jak i dlaczego tak się dzieje.

Ostatnią tak głupią rzecz widziałem, jak typ się pytał co mu tygrys zrobi, jak tygrys nigdy z łokcia nie dostał ani nie był duszony. C⁎⁎j z pazurami - garda.

A, co do zwierząt, Baki sobie zrobił trening, że sobie wymyślił wielką modliszkę i się z nią napierdalał. Nawet w p⁎⁎dę dostał kilka razy i mu krew z nosa pociekła.

Nie skończyłem tej serii i nigdy nie skończę, k⁎⁎wa jakie łajno XD
Oczywiście moim zdaniem.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Anime

13piorunów

Tym razem na zakończenie weekendu opiszę krótko jeden z tytułów, które zostały odświeżone i myślę, że wyszło mu to na dobre.

Fruits Basket z 2019 roku to poruszająca opowieść o przyjaźni, rodzinie oraz pomaganiu innym ludziom. Historia ta jest pełna emocji, rozbudowanych relacji między bohaterami oraz humoru. Główną bohaterką jest Tohru Honda wyjątkowo sympatyczna i pogodna dziewczyna, która po tragedii rodzinnej nie chciała sprawiać kłopotu swojemu dziadkowi dlatego zamieszkała sama w namiocie. Jest ona bardzo silną bohaterką ale jest silna własną empatią i wiarą w innych, stawia czyjeś dobro na pierwszym miejscu co sprawia, że trudno nie polubić jej sposobu bycia. Tak zaczyna się ta historia, która bardzo szybko nabiera tempa, poznajemy więcej i więcej postaci, z których każda ma swoją własną opowieść, problemy, emocje czy tajemnice.

Świetnie się bawiłem oglądając, już sama początkowa scena przedstawiona w dodanym przeze mnie panelu gdzie jeden z bohaterów śmieje się z absurdalnego pomysłu życia w namiocie w lesie pokazała, że nie będzie to cukierkowa historia. Ten tytuł zawiera przedstawioną najzabawniejszą wersję bajki o Kopciuszku jaką widziałem. Można się tutaj wzruszyć, zżyć i zrozumieć problemy różnych postaci.

W załączniku dodaję początkową scenę z mangi oraz piosenkę otwarcia. Manga jak i anime są skończone.

https://www.youtube.com/watch?v=80oOmZSMlx0

GURU

w Anime

14piorunów

_Daaaaaawno dawno temu, jak jeszcze młody byłem, anime oglądało się tylko w internecie i większość (poza yours truly) jeszcze wstydziła się do tego przyznać przed ludźmi, bo nie było ani netflixa ani anime w mainstreamie, na bardzo długie serie mówiło się tasiemce. Mówiło się też o czymś takim jak klątwa tasiemca._

To nie żadne jelitowe rewolucje ze Sraczką Pierdssler, a tendencja długich serii do tego, żeby się wy⁎⁎⁎ać i sobie głupi ryj rozwalić. Czasami jest to kwestia braku pomysłu na serię lub zapędzenia siebie samego w kozi róg (Naruto). Ale w dużej mierze i zazwyczaj jest to kwestia powtarzalności akcji (Bleach, KHR, Naruto, cała reszta).

Jest główny bohater. Pojawia się złol. Walka ze złolem. Złol pokonany. Pojawia się kolejny, potężniejszy złol. Pokonany. Nagle z d⁎⁎y pojawia się kolejny, JESZCZE POTĘŻNIEJSZY ZŁOL.

Przez całą serię oglądamy poczynania głównego bohatera, patrzymy jak staje się coraz potężniejszy, zazwyczaj w gwałtownym tempie. A potem, ni stąd ni zowąd, spod k⁎⁎wa kamienia jakiegoś wyłazi typ, który jest jeszcze potężniejszy, niż ten dojebanie potężny typ, którego dopiero pokonał nasz główny bohater. Chcąc nie chcąc ten schemat po jakimś czasie razi w oczy, a każda seria się na klątwie tasiemca wypierdala i sobie głupi ryj rozwala.

Każda? Nie! Jedna, maleńka łódka piratów od 28 lat stawia opór klątwie.

One Piece, który większość widzów odstrasza swoją długością, jest jedyną serią, która nie daje się tasiemcowi. Oczywiście ma swoje problemy (dokładnie to jeden - pacing) ale tasiemiec nie ma na nią haka. I już wam mówię, jak udało się tego Odzie uniknąć, bo myślałem nad tym nie raz.

Różnica między OP a pozostałą ekipą Big 3 i w zasadzie shonenów ogólnie jest świat. Spójrzmy na Bleacha (nadal moje top 2 anime XD):
Cała akcja dzieje się w 3 lokalizacjach.
- Karakura
- Soul Society
- Hueco Mundo
To są 3 miejsca w których dzieje się akcja i cała akcja w zasadzie jak magnez przyciągana jest do głównego bohatera. W Naruto podróży jest więcej, ale cała akcja opiera się na tym, że wydarzenia lgną do Naruto, a złole wychodzą spod kamienia (dosłownie w niektórych przypadkach XD).

Ale nie One Piece. W OP świat jest po pierwsze - k⁎⁎wa gigantyczny, a po drugie - z góry ustalony.

Ruszając z East Blue wiemy już, że jest coś takiego jak Grand Line. Wiemy, że siedzą tam przechuje, którzy rządzą oceanem. I im głębiej wędrujemy, tym bardziej logiczne, że spotykamy coraz silniejszych ludzi. Mało tego - to Słomkowi WPIERDALAJĄ SIĘ na pełnej k⁎⁎⁎ie w coraz to nowe sytuacje. Akcja nie ciągnie do nich, tylko oni ciągną do akcji, albo nawet spotykają ją przez przypadek.

Ale jest to logiczne następstwo podróży.
I dlatego właśnie One Piece klątwy się nie boi.

PS Tak, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to to jest moje ulubione anime wszechczasów. I nie tylko anime zresztą, jebane arcydzieło XD

Tyle ode mnie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Anime

9piorunów

Zastanawiam się na ile mi wystarczy tytułów by robić to codziennie, dzisiaj chciałbym przybliżyć anime, którego piosenki pozwoliły wybić się znanej już artystce. Po przenosinach do Tokio pracowała dorywczo, żyła z odłożonych oszczędności i jako japonka gotowała ryż na patelni bo nie było jej stać na ryżowar.

Angel Beats! to wzruszająca komedia przedstawiająca wizje zaświatów, które wyglądają jak zwykła szkoła. Główny bohater nazywa się Otonashi Yuzuru, który niczego nie pamięta i budzi się obok dziewczyny z karabinem, która chce go przekonać by pomógł im walczyć z tajemniczą "Aniołem". Wszyscy bohaterowie to młodzi ludzie, którzy znaleźli się w tym świecie po swojej śmierci. Zachowanie przedstawionych postaci często jest absurdalne co wzmacnia wydźwięk komediowy ale to tylko płaszczyk ukrywający historie o stracie, miłości i akceptacji. Polecam każdemu kto lubi się wzruszyć albo jest fanem zespołu LiSA i chce sprawdzić w jaki sposób zaczynała.

Tym co urzeka w tym już leciwym tytule jest cała historia oraz ogrom muzyki stworzonej do tak krótkiej serii. Występuje tutaj zespół Girls Dead Monster pod którego szyldem początkująca artystka LiSA zaczęła swoje pierwsze koncerty po Japonii. Dzisiaj jest jedną z najbardziej znanych twórców muzyki do przeróżnych anime.

W załączniku dodałem piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi.

https://www.youtube.com/watch?v=Eksw56g-WBY

Autorytet

w Anime

10piorunów

Katanagatari - Opowieść o mieczu (który staje się człowiekiem). Ta seria zawsze przychodzi mi do głowy jak myśle o anime wartym uwagi.

Historia opowiada o Yasurim Shichice, szermierzu walczącym bez miecza, i Togame, młodej ambitnej strateg, która chce zebrać 12 legendarnych mieczy dla szogunatu. Shichika jest synem wygnanego bohatera wojennego i siódmej głowy szkoły walki Kyotouryuu, który mieszka na odizolowanej wyspie Fushou wraz ze swoją starszą siostrą, Nanami. Togame poszukuje go, ponieważ jego styl walki gołymi rękami oznacza, że nie zostanie zepsuty przez moc mieczy. Togame, która już wcześniej została zdradzona, przekonuje Shichikę, by towarzyszył jej w misji odnalezienia przeklętych mieczy. Wspólnie wyruszają w podróż przez Japonię epoki Edo, aby zebrać ostrza, z których każde dzierżone jest przez potężnego przeciwnika.

Katanagatari jest to dwunasto odcinkowa seria (odcinki trwają po 50 minut) anime. Komediodramat z elementami romansu i akcji. Za główną siłę serii uważam bohaterów. Ciężko mi tu znaleźć kogoś irytującego swoim zachowaniem bądź charakterem.
Nasz mistrz Kyotouryuu z biegiem podróży przestaje być tylko narzędziem w rękach pani strateg. Poznajemy też prawdziwe motywy Togame. Z biegiem czasu odkrywamy głębie charakterów naszej dwójki głównych bohaterów. Oczywiście poboczne postacie też są ciekawe (cały wątek powiązany z 'ninja' Maniwa Corps). Sceny akcji mimo upływu lat dalej ogląda mi się dobrze chociaż kreska całego anime może nie każdemu przypaść do gustu.

Trailer

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Anime

11piorunów

Jednym z częstszych motywów jakie obserwuję w anime jest brak jednego lub obojga rodziców i bardzo rzadko pokazane są zdrowe relacje rodzinne. Tytuł o którym dzisiaj krótko napiszę przedstawia najbardziej troskliwą rodzinę w świecie anime jaką znam, a mianowicie rodziców jednej z bohaterek.

Clannad i Clannad: After Story to jedna z najbardziej wzruszających historii, która w zaledwie 47 odcinkach opowiada o dorastaniu, miłości, rodzinie czy trudach życia codziennego. Głównym bohaterem jest Tomoya Okazaki, który nie lubi swojego życia ani szkoły oraz uwielbia sobie robić żarty z przyjaciół. Jego życie zaczyna się zmieniać gdy w drodze do szkoły poznaje jedną z nowych uczennic Nagisę Furukawę oraz zaczyna ją wspierać w celu reaktywacji klubu teatralnego. W trakcie historii poznaje on wielu innych uczniów, którym również stara się pomóc. Jak już wspomniałem sam wątek rodziców bohaterki jest czymś dla czego warto zapoznać się z tym tytułem i w pełni wam go polecam.

W załączniku przedstawiam początkową stronę mangi po polsku oraz tym razem motyw końcowy odcinka, który jest bardziej znany niż sam openning. Moim zdaniem drugi sezon jest jednym z najlepszych anime w ogóle i nie spodziewałem się takiej historii po rozpoczęciu seansu.

https://www.youtube.com/watch?v=cSipD1ob-y0

Fanatyk1piorunów

@nbzwdsdzbcps Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałem, jako że nie jestem fanem anime i mangi ale coś w tym jest. Mój syn zaczytuje się w mangach i ogląda klasyki anime. I tak na szybko z moich obserwacji - klasyki Ghibli "Totoro", tu jest ojciec sam z dwiema córkami a mama w szpitalu, "Podniebna poczta Kiki" dziewczynka ma rodziców ale udaje się samotnie do obcego miasta i do końca historii jej rodzice już się nie pojawiają, "Kraina bogów" - bohaterka zostaje sama w obcej krainie, bo jej rodzice zamienili się w świnie na skutek zjedzenia posiłku przeznaczonego dla duchów. Z komiksów "Yotsuba", dziewczyna przeprowadza się z ojcem do nowego miasta, "Mąż mojego brata" - tutaj też motyw ojca, który sam wychowuje córkę (no może nie sam, bo z pomocą męża swojego brata, ale jednak bez matki dziecka). Jeszcze wpadła mi do głowy taka, której tytułu nie pamiętam ale tam jakaś nastolatka jest samotna i zajmuje się bratem jeśli dobrze pamiętam.

GURU2piorunów

@WatluszPierwszy Często nawet gdy rodzice żyją to nie są pokazani lub ich relacje są strasznie okrojone. Przynajmniej to jest jeden z wniosków jakie mam oglądając anime.

Statysta2piorunów

@WatluszPierwszy dzien dobry, chciałbym mieć takiego tate co ogląda anime. U mnie starsi bracia nawet anime nie oglądaja, tylko kuzynka ona wlłąsnie mnie namawia na Clanad, ale ja teraz oglądam Dungeon Mesh. A tata to fan sztuki przetrfania minimum 2 razy w roku w góry na biwak jeździmy i tyle.
I jam mam własnie takie relacje z rodzicami jak w anime czyli jakby ich nie było bo nic prawie razem nie robimy.
A co pan teraz ogląda?

Fanatyk3piorunów

@Animemoru To co syn lubi. Na razie katujemy studio Ghibli a z mang, to jesteśmy na etapie "Hanako". W "Hanako" się kompletnie nie wkręciłem. Jakoś nie mój klimat. Syn jest totalnym fanem.
Za to bardzo polubiłem totalnie odjechaną magę "Chainsaw man", którą syn sobie kupił na festiwalu literatury japońskiej, ku przerażeniu mojej żony.
Co d rodziców, to warto chyba z nimi pogadać o tym, co się lubi. Wiem po sobie, że często nie ogarniają ale da się wytłumaczyć 😉
Ja sam miałem mocno negatywny stosunek do mangi a anime a zaczynam się wkręcać momentami. Poza tym widzę, jak to jest fajne i inspirujące dla syna. Czyta, zaczął dużo rysować i to nie tylko w mangowym stylu ale w ogóle. Chodzimy an różne wystawy i festiwale. Ostatnio byliśmy na małej wystawie o mandze w Muzeum Karykatury.

GURU2piorunów

@Animemoru Trzymam kciuki by Twoje relacje z rodzicami się poprawiły i myślę, że ludzi starszych w Internecie nie musisz nazywać per Pan/Pani. Nawet ja namówiłem osoby ~60 roku życia na anime to myślę, że Tobie też może się udać ale trzeba dobrać odpowiedni tytuł bo gdy rodzic/dziadek zacznie przygodę od przykładowo Attack on Titan to może nie unieść brutalności/fantastyki samej serii.
Daj znać jak uda Ci się obejrzeć kiedyś Clannad to możesz napisać o swoich odczuciach. Jeśli chodzi o Dungeon Meshi to ma bardzo przyjemny 1 openning od zespołu Bump Of Chicken.

Fanatyk1piorunów

@nbzwdsdzbcps Racja. W mandze jest tyle gatunków, że każdy coś dla siebie znajdzie. Ja zacząłem od mangi "Chainshaw man" (a więc od rzeczy raczej pojechanej) i filmów Ghibli. Teraz czytam trzecią część fenomenalnego "Szczytu Bogów".

GURU1piorunów

@WatluszPierwszy Dokładnie, z mojej perspektywy dobrze jest zauważyć podobieństwa między różnymi tytułami.
Gdy czytałem DanDaDan to odniosłem wrażenie jakby to był ten sam twórca co Chainsawman ale okazało się, że miałem tylko połowicznie rację i napisał to jego asystent.

Fanatyk1piorunów

@nbzwdsdzbcps Ja tak dzięki "Szczytowi Bogów" Taniguchiego zacząłem szukać innych jego mang i teraz mam kolejkę do czytania. Świetną kreskę ma facet. Swoją drogą oglądałem anime "Szczyt Bogów" i też rewelacja. Jest na Netflixie.
A z tymi uczniami i asystentami, to też ciekawa sprawa. Miyazaki też miał uczniów, którzy później sami pracowali w podobnym stylu co on, robiąc ciekawe rzeczy.

Osobistość0piorunów

@Animemoru jak moje dzieci kiedyś przyjdą i piwiedza że mam z nimi oglądać mangę czy anime to od razu do bidula :D także ciesz się, że jeszcze masz rodzicow. Ofc żarcik…

Fanatyk4piorunów

@Animemoru - zdaje mi się żeś młody.
Popełniłem ostatnio taki komentarz o moim ojcu: https://www.hejto.pl/wpis/heheszki-https-streamable-com-2jeohk?commentId=864aec5d-b7e1-4b7e-966a-2bb1065363d0
Anime też nie rozumiał więc możesz zamiast "komputer" wstawić "anime" - można powiedzieć, że mojemu ojcu wylosował się model dziecka podobny do tego co wylosowało się Twojemu ojcu 😉
Teraz widzę, że zrobił najdojrzalszą rzecz jaką rodzic może zrobić - nie zmuszał mnie do lubienia tego co on lubi.
Może Ty też kiedyś docenisz sam fakt, że Twój ojciec ma pasje - lepsze to niż bycie kanapowym warzywem - i znajdziesz wspólne tematy do rozmowy (bo świat na anime się nie kończy) 🤷

#heheszki https://streamable.com/2jeohk - Alawar - Hejto.pl#heheszki https://streamable.com/2jeohkHejto.pl
Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Tytuł o jakim zamierzam krótko napisać zaskoczył mnie na tak wielu płaszczyznach, że byłem cały podekscytowany by poznać wasze zdanie o nim.

Parasyte The Maxim będący filmem akcji z gatunku horroru psychologicznego w ciągu swoich 24 odcinków seansu wzbudził we mnie tak wiele różnych emocji. Zabawne wstawki komediowe, realistyczne wątki romantyczne, które potrafią zawstydzić część romansów i pełnoprawny, brutalny horror. Pewnej nocy na Ziemię spadają tajemnicze pasożytnicze organizmy, które wnikają do ludzkich ciał, przejmując kontrolę nad ich mózgami. Shinichi Izumi również pada ofiarą jednego z nich, ale pasożyt nie przejmuje jego mózgu, zamiast tego zostaje uwięziony w jego prawej ręce. Nie może przejąć władzy nad ciałem nastolatka, ale też nie może go opuścić. Obaj są zmuszeni współpracować by przetrwać ponieważ inne pasożyty zaczynają postrzegać ich jako zagrożenie.

Absolutnie bardzo mi się podobał ten seans, wiele świetnych scen jakie zapadają w pamięci, rozwój bohaterów, przedstawione postacie, a motyw muzyczny, który pojawia się w trakcie anime chyba mi już nie wyjdzie z głowy.

W załączniku dodaję openning oraz początkową stronę mangi. Anime jak i manga są zakończone.
https://www.youtube.com/watch?v=Rm8UjBAS3cs

Gruba ryba2piorunów

Oglądałem, fajne było.

GURU2piorunów

@Hoszin Niby sam tytuł ma 10 lat, a dobrze się zestarzał i ciągle jestem w szoku ile jeszcze jest świetnych tytułów przede mną.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Anime

10piorunów

Obejrzałem sobie Link Click: Bridon Arc i bardzo podobał mi się ten sezon poboczny. Chińczycy jednak umieją robić dobre anime choć widać, że to było tworzone trochę pod zachodniego odbiorcę. Akcja tego sezonu nawet działa się w Wielkiej Brytanii i postacie od czasu do czasu rzucały tekstami po angielsku. Da Wang Rao Ming dla przykładu według mnie jest już trochę bardziej pod rynek chiński zrobione.

Główny protagonista jest tam ukazywany jako cyniczny indywidualista który troszczy się głównie o przybraną, młodszą siostrę co jest zrozumiałe bo wychowywał się w biedzie i musiał sobie radzić samemu. Jednak jego rozwój charakteru polega na uzyskiwaniu takiego bardziej patriotycznego i idealistycznego nastawienia, że obrona kraju jest ważna. Do tego dochodzą też kwestie związane z kultywacją co chińczycy bardzo lubią.

Aktualnie jestem trochę ciekawy To Be Hero X które ma niedługo wyjść. Wydaje mi się, że też będzie tworzone jako towar eksportowy.

    

Autorytet0piorunów

W ramach pewnego wyjaśnienia to drugi akapit odnosi się do fabuły Da Wang Rao Ming, a nie Link Click: Bridon Arc.

GURU

w Hydepark

10piorunów

Nie każde anime dostaje pełną adaptację swojej historii. Czasem to tylko reklama mangi, krótkie przedstawienie świata i postaci, której historia kończy się, zanim żaden z głównych wątków się rozwinie. Tak właśnie jest w tym przypadku gdzie dostajemy jedynie kawałek większej opowieści.

Dorohedoro to anime, które zabiera nas do Dziury – brutalnego miasta, w którym ludzie są ofiarami magów testujących na nich swoje moce. Głównym bohaterem jest Kaiman, facet z głową jaszczura i amnezją, który szuka odpowiedzi na pytanie, kim był, zanim rzucono na niego klątwę. By znaleźć odpowiedź na to pytanie poluje magów i wkłada ich głowy do paszczy, robi to dlatego że w jego gardle siedzi tajemniczy byt, który widział winnego. W jego podróży towarzyszy mu Nikaido, właścicielka restauracji serwującej pierożki gyoza.

Tym co według mnie przemawia za tym tytułem jest specyficzna estetyka animacji oparta na brutalności i brudzie otaczającego świata, klimat czarnej komedii. Tytuł ten przedstawia również moc kontrolowania grzybów w istnie przerażający sposób. Ponadto znajdziemy tutaj wielu znanych aktorów głosowych i osobiście dużo frajdy dało mi rozpoznanie głosów takich jak Obito czy Pain z Naruto, Reiner, Sasha z Attack on Titan, Riko z Made in Abyss. Zawsze czuję nie lada satysfakcję gdy poprawnie poznam głosy stojące za postaciami i przyporządkuje je do tytułów, które już znam.

W załączniku dodaję opening oraz początkową stronę mangi. Manga jest zakończona, a anime ma 1 sezon i raczej nie będzie więcej. Bardzo przyjemny wizualnie był również ending gdzie jedna z postaci jest przedstawiona w formacie gry w stylu Return to Castle Wolfenstein.
https://www.youtube.com/watch?v=iH_YJde1yps

Tytan1piorunów

@nbzwdsdzbcps opening skupia się widzę bardziej na pierożkach :grinning: taki trochę vibe Delicious in Dungeon :grinning:

GURU0piorunów

@Poji Tam mieli dobry openning od bump of chicken. Ale zupełnie nie ten klimat co do treści.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Anime

23piorunów

Paprika czyli o tym jak Satoshi Kon podjął temat ingerencji w cudzy sen przed Nolanem.
Paprika zadebiutiwała w 2006 roku. Reżyserem tego filmu science fiction był Satoshi Kon a za produkcję było odpowiedzialne studio Madhouse. Powinno to być raczej znane anime ale po krótce czego dotyczy fabuła.

W 2004 roku, przez grupę niezależnych badaczy opracowana zostaje technologia pozwalająca na wejście do snu innych osób. Jest ona wykorzystywana w nowej metodzie psychoterapii, dzięki której tak zwani „detektywi snu” mogą diagnozować i leczyć zaburzenia wynikające z ukrytych w podświadomości lęków i myśli. Wszystko to możliwe jest dzięki urządzeniu zwanemu „DC Mini”. Okazuje się jednak, że trzy egzemplarze prototypowego urządzenia zostają skradzione i złodziej zaczyna dzięki nim wpływać na umysły innych ludzi. Głowni bohaterowie starają sie odnaleźć i powsztrzymać złodzieja.

Jest to bardzo kolorowe, psychodeliczne, dziwne a czasem nawet nieprzyjemne anime. Po pierwszym seansie zastanawiałem się co ja właściwie obejrzałem. Dzisiaj jednak uważam, że właśnie dla takich rzeczy jest animacja aby przedstawić bardziej abstrakcyjne koncepcje które w zwykłym filmie będą trudne do zaprezentowania. Podczas seansu trzeba się naszykować na trochę japońskiego (może bardzej dalekowschodniego) filozofowania. Główni bohaterowie są ciekawie napisani. Muzyki w filmie jest niewiele lecz polecam zapoznać sie z pełną ścieżką którą stworzył Susumu Hirasawa. Poniżej wrzucę muzykę otwierającą film. Oczywiście Paprika nie będzie seansem dla każdego. Jeśli jednak opis fabuły i krótki opis moich odczuć nie zniechęcił cię do oglądania to polecam.

Trailera nie wrzucam bo wydaje mi się że spojleruje cały seans.

Susumu Hirasawa - The Girl In Byakkoya

Fenomen2piorunów

@LeniwaPanda Ten film zapamiętałem jako dziwne skrzyżowanie Matrixa z Alicją w Krainie Czarów

Fenomen3piorunów

Dawno nie oglądałem choć uwielbiam. Nie wiem nawet czy czasem wydane to nie było na DVD u nas?

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Bardzo się cieszę, że na tagu znacznie więcej się dzieje i sam nadrobiłem już dwa tytuły jakich nie znałem. Ponadto nadrabiam jeszcze jednego znanego tasiemca co przez ilość odcinków zajmie mi trochę czasu. Chciałbym teraz polecić krótką może niekoniecznie tak znaną ale za to skończoną historię kryminalną.
Erased to psychologiczny dramat kryminalny, w którym towarzyszymy Satoru. Jest on mangaką posiadającym specjalną umiejętność cofania się w czasie by zapobiec złym wydarzeniom. Najczęściej używał jej do ratowania czyjegoś życia z wypadku przez co sam zwykle na tym cierpi. Jego życie się komplikuje gdy zostanie wplątany w sprawę morderstwa o które sam został oskarżony. Opowieść skupia się na wysiłkach bohatera, który za pomocą swoich nadnaturalnych zdolności spróbuje ocalić ofiarę i poznać tożsamość mordercy.
Doceniłem całą historię, odkrywanie tajemnic oraz wątek psychologiczny. Myślę, że jak na tak krótki tytuł to sama historia jest sprawnie opowiedziana i nie ma żadnego zbędnego przeciągania. Jednym słowem polecam.

W załączniku dodaje openning i początkową stronę mangi. Zarówno anime jak i manga zostały już zakończone.
https://www.youtube.com/watch?v=fodAJ-1dN3I

GURU

w Anime

14piorunów

Naruto>Naruto Shippuuden

Tak, powiedziałem to! C⁎⁎j mnie obchodzi, że kontrowersyjne, to w końcu jest do jasnej cholery, więc będę dyskutował!

Tak, pierwszą serię wspominam zdecydowanie lepiej. Prosty, klarowny świat, genialnie zresztą pokazany, rozwój postaci na każdym kroku, wiadomo co jest co i co ważniejsze - poziom trzyma przez cały sezon. Oczywiście nie licząc fillerów, które były durne w c⁎⁎j i zajmowały całą końcówkę.

Shippuuden był inny. Ten zaczął k⁎⁎wa z grubej rury, na pełnej piździe. Ten klimat początku Shippuudena jest porównywalny tylko i wyłącznie z klimatem pierwszych odcinków Bleacha. Ciężko, poważnie, mrocznie. Potem było już tylko lepiej - walka na moście Nieba i Ziemi, czy wreszcie walka z Painem. Zwieńczenie rozwoju Naruto, który dotarł do miejsca, w którym nie potrzebuje żadnej bestii, żeby zdobywać świat. Fenomenalny rozwój postaci. Fenomenalny rozwój serii.

A potem
A potem to wszystko pieprzło.

Od ostatniego rasengana walki z Painem aż po sam koniec w moich oczach ta seria tylko upadała, przy okazji niszcząc cały obraz świata, który budowała wcześniej. Bestie już nie są bestiami, trzy podmiany głównego antagonisty, przebaczenie win z powietrza i bogowie kosmici. Dolicz do tego zapomniane wcześniej fillery stanowiące pół sezonu (41% dla obu sezonów, ale w Shippuudenie wpakowane między odcinki wielkiej wojny, więc bardziej rzucające się w oczy) i masz kanapkę żalu i niesmaku której przełknąć nie mogę do dziś.

Dla mnie ta seria upadła tak daleko, że w locie minęła poziom swojej pierwszej odsłony i patrzy na nią od dołu.
A Boruto to dodatkowa kotwica ciągnąca ją dalej na dno, której nawet nie mam serca sobie zrobić.

Gruba ryba4piorunów

@Rozpierpapierduchacz To wszystko prawdo. Jeszcze początek Shippudena miał jakieś przebłyski, w szczególności jak się oglądało na bierząco i człowiek czekał dwa lata oglądając z miną Tadeusza Drozdy te wszystkie gówno fillery. Potem to już równa pochyła, gdzie cała ta wojna shinobi to był taki fan servicowy paździerz je⁎⁎⁎cy całe to uniwersum na dziesięć batów. No, ale dostaliśmy Kaguye i to już nawet nie był One Man One Jar, a jeszcze gorzej

A potem powstał Boruto i nagle nawet Shippuden zaczął być strawny.

GURU6piorunów

@sawa12721 NAJLEPSZY MEDYCZNY NINJA W WIOSCE I NA ŚWIECIE
Rozcina typa żeby uciskać serce

BITCH THAT'S WHAT CHEST COMMPRESSIONS ARE FOR XD

NAJLEPSZY MEDYCZNY NINJA XD

Gruba ryba2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Japa tam! Dostała by karabin i by się zrównała z Naruto i Saske( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider7piorunów

@Rozpierpapierduchacz niestety nigdy nie skończyłem Shippuuden 😒 Zostało mi coś 100 odcinków, a że oglądałem "na żywo" (jak były wypuszczane w TV) to te wszystkie fillery były bardzo męczące i nudne. Jest gdzieś online stream po angielsku lub polsku?

GURU5piorunów

@boogie jedna z najpopularniejszych serii ever, więc wszędzie XD
ogladajanime.pl / desu-online.pl / shinden.pl / anime-odcinki

Bierz co chcesz XD

Lider7piorunów

@Rozpierpapierduchacz teraz muszę sobie przypomnieć gdzie skończyłem... :slightly_smiling_face:

GURU6piorunów

@boogie tak jak powiedziałeś, że nie skończyłeś, tak sobie przypomniałem, że ja też XD

Też oglądałem na bieżąco. Jak sobie zrobiłem prawie pół roku przerwy, tylko po to, żeby wrócić do oglądania i dowiedzieć się, że zaraz po fillerach są kolejne fillery, to zostawiłem to w pizdu i usiadłem do mangi. A że była jaka była, to nawet mi nie zależało, żeby to kurwa gówno obejrzeć potem XD

Lider7piorunów

@Rozpierpapierduchacz przydała by się jakaś lista odcinków, które trzeba oglądnąć, aby omijać fillery. Pamiętam, że tam było dużo tych odcinków ze snami czy jakoś tak...

Lider8piorunów

@Rozpierpapierduchacz to jest świetne. W 3 min znalazłem, gdzie utknąłem lata temu. Dzięki :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Dzisiejszy tytuł jest tytułem niedokończonym i prawdopodobnie takim zostanie z powodu swojego wieku.
NANA to opowieść o przyjaźni, miłości i marzeniach. Historia nie jest idealizowana, a relacje międzyludzkie są ukazane również z negatywnymi cechami poszczególnych bohaterów. Opowiada ona o dwóch kobietach o tym samym tytułowym imieniu, które łączy przypadek. Pierwsza bohaterka to naiwna i kochliwa dziewczyna, która wyjeżdża za swoim chłopakiem do wielkiego miasta w poszukiwaniu swojego szczęścia. Druga to dumna i ambitna wokalistka punkowego zespołu, która chciałaby osiągnąć sukces muzyka. Różni ich praktycznie wszystko, a jednak ich obie historie łączą się ze sobą.
Bardzo polecam opowiedzianą historię gdzie będziemy świadkami trudów, radości życia bohaterów, którzy są pełni wątpliwości czy dylematów. Ten tytuł potrafi poruszyć, wzruszyć czy rozbawić widza. Jeżeli jesteście wielbicielami mangi to ostrzegam, że kreska jest już leciwa, a autorka lubi zmieścić sporo tekstu na jedną stronę. Na pewno wykorzystuje go więcej niż sam byłem przyzwyczajony.

W załączniku dodaje openning. Niestety anime samo w sobie nie zawiera jeszcze wielu rozdziałów z mangi, a mandze brakuje ostatniego rozdziału i prawdopodobnie już się nie pojawi. Mimo wszystko był to bardzo przyjemny seans i cieszę się, że dałem temu tytułowi szansę.
https://www.youtube.com/watch?v=SB1NGyWxvlA

GURU

w Anime

11piorunów

_Alkoholizm+Ekshibicjonizm =...Nurkowanie?_

Grand Blue opowiada o chłopaku, który przeprowadza się do domu wujka, żeby mieć bliżej do szkoły, przez co wpierdolił się w ciągły festiwal chlania, rozbierania i dołączył do klubu nurków.

Seria w sposób bardzo dyskretny stara się przemycić piękno oceanu i frajdę płynącą z nurkowania, pakując to w kanapkę absurdu, spierdolenia i dobrego humoru. Mamy tam też swój narodowy, patriotyczny, polski akcent w postaci butelki polskiego spirytusu XD

Anime jest skrajnie głupie, ale też doskonale zdaje sobie z tego sprawę, bo tak miało być, taki był scenariusz. I dzięki temu, że jest głupie i o tym wie, równie głupi ja ubawiłem się przy nim jak jasny c⁎⁎j XD

GURU0piorunów

@Rozpierpapierduchacz Polskie akcenty w anime są dość zabawne, pamiętam jedną żołnierz w AOT z polskim nazwiskiem czy polską załogę w Girls und Panzer, wydaje mi się, że słyszałem nawet kawał o Polakach i żarówce tylko nie pamiętam jaki to był tytuł.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

6piorunów

Dzisiaj niedziela co wiadomo łączy się trochę z popsutym humorem bo jutro trzeba znowu robić na tego złodzieja Janusza. Myślałem o tytule, który potrafi również rozśmieszyć, a przynajmniej tak zrobił ze mną mimo, że sam opis tematu przewodniego nie zachęcał mnie. Ostrzegam ten tytuł to nie tylko komedia ale również potrafi wycisnąć łzy u widza, trzeba się tylko przyzwyczaić do specyficznych oczu głównego bohatera.
Kotaro Lives Alone to komedia, dramat o czteroletnim Kotaro, który wprowadza się do wynajętego mieszkania, w którym jak już wynika z tytułu zamierza mieszkać sam. Pierwszy sezon składa się z powiązanych ze sobą historii, interakcji z sąsiadami, którzy oczywiście są dość zdziwieni nowym lokatorem. Bardzo szybko zleciał mi ten seans i wczułem się w historię każdego z przedstawionych bohaterów. Jeżeli jesteś wrażliwą osobą to na pewno ten tytuł Ciebie nie tylko rozśmieszy ale i poruszy.

W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. Na razie jest tylko jeden sezon i jest on dostępny na Netflixie.
https://www.youtube.com/watch?v=U6OcO_xi-sA

Zawodowiec

w animedyskusja

4piorunów

Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do nieoficjalnego serwera animedyskusji pt. dziadkon. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.

Nie prowadzimy żadnych castingów, jednak serwer, zgodnie ze swoją nazwą, gości przede wszystkim starych dziadów mangoentuzjastów, o zróżnicowanym stopniu niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli rwą cię korzonki i pamiętasz chińskie bajki z RTL 7, z pewnością tu należysz.

https://discord.gg/yvHxdqxw

GURU0piorunów

@JustKebab Dla starych ludzi z bolącymi korzonkami i na discordzie? Ze mną nie jest jeszcze tak źle ale nie udało mi się przyzwyczaić jeszcze do discorda.

Zawodowiec1piorunów

@nbzwdsdzbcps Starość nie radość, ale skoro wszystko inne umiera/umarło to wyboru za bardzo nie ma mimo tego, że discord to dziadostwo ( ‾ʖ̫‾)

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Myślałem o tytule do krótkiego przedstawienia na dzisiaj i zdałem sobie sprawę, że lista jest jeszcze dość długa. Niestety trudno napisać dłuższe przedstawienie bez funkcji spojlera. Chciałbym się upewnić, że wszyscy mają już ten tytuł za sobą albo na liście do obejrzenia bo to jest jedno z najlepszych anime jakie oglądałem. Przyznam się bez bicia, że do pierwszego odcinka podchodziłem trzy razy i cieszę się, że tak łatwo się nie poddałem bo nie poznałbym tej historii ani jej bohaterów.
Full Metal Alchemist: Brotherhood to opowieść przygodowa w świecie gdzie alchemia jest jedną z dziedzin nauki manipulującą materią. Głównymi bohaterami są dwaj bracia Edward i Alphonse, którzy próbują za pomocą zakazanej dziedziny alchemii ożywić własną zmarłą matkę. Niestety taka próba kończy się dla nich obu tragicznie, pierwszy z nich traci rękę i nogę, a drugi całe ciało. Żeby odzyskać to co utracili wyruszają w podróż za legendarnym kamieniem filozoficznym.
Samo anime wyróżnia się emocjonującą fabułą gdzie towarzyszymy bohaterom w trakcie odkrywania tajemnic tego świata, poznajemy mnóstwo postaci z jakimi możemy się utożsamiać. Widzimy jak postacie się rozwijają czy reagują na własne doświadczenia. Ponadto tytuł nie ucieka od trudnych tematów i potrafi zmusić nas do przemyśleń.

W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. FMAB moim zdaniem wierniej opowiada historię z mangi, ma lepszą animację i jest lepsze od FMA.
https://www.youtube.com/watch?v=XCsppc963NI

GURU7piorunów

@nbzwdsdzbcps Jedna z najlepszych serii kiedykolwiek, nie bez powodu było na pierwszym miejscu w rankingu MALa przez ponad dekadę.

>FMAB moim zdaniem wierniej opowiada historię z mangi
To akurat fakt, nie opinia, bo taki właśnie był plan :smiley:
FMA zrobiło swoje, nie osiągnęło potencjału i zrobili w tył zwrot i dali fanom to, czego chcieli. Niemniej cieszę się, że widziałem oba i to w tej chronologicznej kolejności :grinning:

PS Tucker ty k⁎⁎wo j⁎⁎⁎na nigdy ci nie wybaczę.

GURU6piorunów

@AdelbertVonBimberstein jakbym był w jednym pokoju z Tuckerem, Hitlerem i Stalinem i miał rewolwer z 3 nabojami, to wpierdoliłbym wszystkie w Tuckera. Dla pewności.

Pokaż więcej komentarzy (5)