@wombatDaiquiri sięgnąłem właśnie, bo teraz w temacie Gazy i cierpienia dzieci tam to popularniejszy temat, byłem w Amsterdamie (miasto gdzie ona się ukrywała) i tam znowu zobaczyłem słynne "never again" z dopisanym "for anyone". Więc sprawdziłem, bo znana książka więc spróbowałem.
I dla mnie 7/10 to coś co jest poprawne i nie żałuje, że przeczytałem/obejrzałem. I tu tak jest. I jak potem czytałem co się stało po dzienniku to kamyszek na sercu jest, bo sam dziennik nie jest smutny, ale jak wiemy co dalej się dzieje z ludźmi to czuje się żal i ogromną niesprawiedliwość.
Książka jest dokładnie tym co się o niej myśli, i wie, dziennik z perspektywy nastolatki z którą nawet nie mamy się zżyć, bo to nie powieść którą ktoś planuje, ale którą poznajemy z pamiętnika z tragicznym końcem.