OpornikGURU
44piorunówUwielbiam "styl" wnętrz w polskich małych sklepikach spożywczych. Zupełnie jakby się zmówili.
W każdym, dosłownie w każdym, nie ważne gdzie w Polsce, jest ciemno jak w d⁎⁎ie, bo wąsatym bieda-żydkom szkoda pieniędzy na dodatkowe świetlówki.
Nawet jeśli nie jest brudno, to masz wrażenie jakby był syf od tego chaosu stylistycznego/kolorystycznego, produkty też często poupychane bez składu i ładu.
Ale hej - to wina Rydzyka że Żabki wygryzają "małe rodzinne sklepy"*.
*miałem znajomą która w ten sposób tłumaczyła czemu jej nora traci klientów.

I te wiecznie wyłączone lodówki, bo po co komu zimne napoje xD
U mnie na wsi zimne piwo było droższe niż ciepłe xD w lodówce były osobne cenniki.
Zgadnij czy ten sklep dalej funkcjonuje.
@Opornik parafrazując klasyczkę "nie stać nas na biedasklepy"
ogólnie uwielbiam tą nagonkę na małych przedsiębiorców czy raczej "januszy biznesu" pod dowolnym pretekstem, najczęściej naciąganym jak tu.
ciekawe czy ten termin powstał spontanicznie czy został ukuty na potrzeby rządu, który wspólnie i w porozumieniu chce doprowadzić do całkowitej zagłady wszystkiego poza wielkimi molochami bez jasno określonego właściciela.
sami sobie kopiecie grób takim podejściem bo na końcu to właśnie przeciętny klient jak zwykle dostanie najbardziej po d⁎⁎ie, a rządowe trolle perfidnie odbiją piłeczkę mówiąc:
>jak ci się nie podobają wysokie ceny, olewactwo pracowników i niska jakość produktów to załóż własny sklep xD
@Erebus nie robię żadnej nagonki, sam przez większość życia byłem na swoim. Szydzę z głupoty i z bezmyślności, i z tego jak niektórzy nie rozumieją, że czasy się zmieniają, a klient śmie chcieć chodzić do przyjemnego miejsca, przykład żabki pokazuje że nie jest to kwestia ceny.
A tak generalnie to się z tobą zgadzam.