JaremGruba ryba
8piorunówPo co ja tam wchodziłem...
Ja rozumiem, że komuś się tatuaże mogą nie podobać. Jestem w stanie zrozumieć. Ale taką ignorancję prezentować publicznie...
Kurde, od jakiegoś czasu myślę o tatuażu. Odwlekam ze względu na hajs. Ale chce go zrobić... Bo chce mieć tatuaż. Podobają mi się. Nie czuje, żeby to miał być wyznacznik mojej osobowości czy jej braku :P

@Jarem
>Po co ja tam wchodziłem...
Po co nas tym częstujesz
Powiem Ci tak. Robiąc porządki na starym kompie znalazłem folder z pomysłami na tatuaż sprzed ok. 10-15 lat. Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem, że dziś nie chciałbym mieć (i na szczęście nie mam) ANI JEDNEGO z tych pomysłów, które wtedy wydawały mi się być takie świetne.
Generalnie mentalność pod tym względem bardzo się zmieniła i przyzwolenie społeczne sprawia, że naprawdę dużo osób tatuuje sobie strasznie tandetne gówna, no ale to ich sprawa.
Warto też wziąć pod uwagę, że moda przemija i trendy się zmieniają - tribal, czy tramp stamp zrobiony w 2005 jest dziś po prostu przestarzały :)
Kończąc - dziś uważam, że na całe szczęście tatuażu sobie nie zrobiłem i raczej się to nie zmieni.
@PdG_PL toteż tatuaż na sens tylko wtedy gdy coś znaczy dla usera.
Kumpel ma żabę w diademie na plecach bo jego córa to żabka.
Moja różowa ma znaki wiedźmińskie na przedramieniu bo wielka fanka Wiedźmaka.
Ja mam symbol chaosu niepodzielonego po tym jak rozstałem się z moją ex kilka lat temu, co mi przypomina by nie wsadzać w crazy 😅