Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dobranoc

Mistrz

w Hydepark

26piorunów

Idę spać. Elo mordeczki :*

Tylko spokojnie mi tam proszę!

Osobistość1piorunów

Mam taki sam kocyk, co prawda został w domu ale identyczny kupony na rynku za grosze lata temu 😅

Mistrz0piorunów

@Sofie no ten ma z 25 lat co najmniej :D z targu

Osobistość1piorunów

@cebulaZrosolu mój ma koło 20 lat 😅
Więc może się zgadzać 😁

Osobistość1piorunów

@cebulaZrosolu po raz kolejny ale ostatni powtarzam, oddawaj dla mnie koc!

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

10piorunów

hejto

GURU2piorunów

Rycerz śpi a gdzieś tam czeka królewna

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Ale fajnie byłoby mieć taki wąs. Ja nie umiem, zawsze mi wychodzi Adolf Hitler.

Lider2piorunów

@vredo pierwszy wąs zapuszczałem dobre dwa lata zanim się nauczyłem co i jak. Teraz w pół roku już ładnie się kręci (niedawno eksperymentowałem i przystrzyżony był).
Był czas, że mogłem go wymodelować jak S. Dali.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Od rana ból głowy, a dzieciaki też miały jakiś gorszy dzień bo młody darł jape solidne 10 godzin od 6.30 jak wstał.

* Zjedzone: 2 380 kcal (edit. -130 kcal bo jednak ta Fortuna smakuje jak jakaś najtańsza podróba coli to wylewam) - 130= 2 250
* Spalone: 2 250 kcal (niestety wg Garmina dzisiaj 130 kcal na plusie edit. Jednak zero)
* Kroki: 7 500
* Przeczytane strony: 200

Muszę dzisiaj jednak mieć coś dla siebie i te kalorie na plusie to Fortuna Czarne bezalkoholowe, chyba, że będzie niedobre to wyleje.

Ciężko dzisiaj było, ale chociaż poczytałem. Nie każdy dzień musi być jednak sukcesem, a gdyby droga do boskości była prosta to każdy by nią szedł.
Jutro walka będzie trudniejsza bo do dziadka na urodziny.
Wpadło mi również 320 dni bez alkoholu!


hejto!

Lider

w Hydepark

11piorunów

Malowanie nie odpuszcza. Zrobiłem sufity na gotowo, jutro dam młodemu pochlapać na ścianę ale tam gdzie regał z książkami stoi xD


Na wadze rano było 87.1kg

* Spalone: 2 800 kcal
* Zjedzone: 2450 kcal
* Kroki: 10 500

Czasu na trening nie było, siły na norweski nie mam.

W sumie to już
hejto

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Hydepark

46piorunów

Dobranoc pchły na noc :*

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Nabiegałem się dzisiaj po pokoju, nawyginałem pod sufitem a najbardziej mnie zmęczyła podróż po karzełki i 1.5 godziny w korku- jprdl.

* Zjedzone: 2450
* Spalone: 2850
* Kroki: 10300
* Treningu dzisiaj brak, języka brak, książki brak muszę sen nadrobić.

Ssie mnie głód.

Jutro szlifowanie dzisiejszej gładzi, dużo nie ma na szczęście i malowanie. Ciekawe jak to zrobię z młodym w domu.
¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kończę wszystko na dzisiaj, myję zęby i
hejto.

Mistrz1piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Ciekawe jak to zrobię z młodym w domu.

Naucz go roboty. Ja piętrze co pamiętam z budowlanki to panele ze starym układałem, jeszcze klejone były, nie było na zamek :D

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

* Spalone: 2800
* Zjedzone: 2512
* Kroki: 13 500
* Norweski: dzisiaj nie robię siadam do beletrystyki.

Jak powiedziałem: przy wadze 87.5 kg zmniejszam deficyt do 300 kcal.

Zmęczony jestem, muszę dzisiaj odespać.

hejto.

Lider1piorunów

Mam chwilę przy śniadaniu dopiero teraz nas odpowiedź.

Wszystkie kalkulatory wyliczały mi zapotrzebowanie kaloryczne, z uwzględnieniem rodzaju mojej pracy oraz ilości aktywności, na ok. 2900 kcal. Na początku chciałem spożywać ok. 2200 kcal ale częściej mi się to nie udawało niż udawało bo deficyt był spory i przestałem się oszukiwać i jadłem ok. 2300-2400 kcal co dało mi początkowo około 4-5 kg miesięcznie w dół. Teraz jadłem podobnie i zamierzam trzymać się tego nie przejmując się jednak gdy trafi mi się 300 lub 200 kcal deficytu w ciągu dnia, licząc bardziej na bilans tygodniowy w okolicach 3000 kcal co daje około pół kilograma na wadze w dół. Mój cel to 85 kg obecnie a następnie lawirować pomiędzy 85-88 kg budując ciągle estetyczną sylwetkę. Plan na minimum trzy następne lata.

Alkoholu nie spożywam w ogóle i wydaje mi się, że to największy motywator i usunięcie najgorszej przeszkody w mojej kontroli nad wagą.

Ważę wszystko, każdy posiłek, wybieram jak najmniej przetworzone produkty, usunąłem kaloryczne sosy, słodycze, majonez, masło w ilości symbolicznej, pieczywo ok 50-100 gram i to nie każdego dnia.
Jem głównie twarogi, sery wiejskie, chude mięso i wędliny, warzywa w każdej ilości, banany, nie używam cukru.
Z aktywności to rower i siłownia naprzemiennie 3-4 razy w tygodniu.
Suplementy: kreatyna jako dodatek do wody, co sprawia, że pilnuję odpowiedniego nawodnienia, witamina D, kwasy omega, włączyłem ostatnio także czasowo: chrom, magnez, cynk.
Witaminy c nie suplementuje bo uważam to za scam- lepiej zjeść jakiegoś cytrusa, truskawki lub kiszonki.
A propos kiszonek - ile razy mi ogórki kiszone ratowały wieczór to nie zliczę. 9kcal w 100 g, zjedz pół kilo i do snu dociągniesz.
Ważenie i liczenie kalorii daje jest jedno- świadomie rezygnujesz ze słodyczy. Bo jak stwierdzisz, że ten jeden batonik 250 kcal albo więcej, to odpowiednik pół kilo kalafiora i jak go zjesz to będziesz potem giga głodny- to wpisz zastąpić to owocem (batony proteinowe to gówno bo nie jadłem jeszcze takiego, który by smakował ok i nie miał cukru dodanego).

Jak mam spalone 3000 kcal a zjedzone 2200 (rzadka sytuacja raczej) to gwarantuje, że organizm będzie WOŁAŁ o te kalorie.
Bo nie ma odchudzania (to moja opinia) bez uczucia głodu. Możesz być mniej lub bardziej głodny w ciągu dnia, ale chudnąc generalnie będziesz częściej głodny niż syty. I cały myk polega na tym aby się do tego uczucia przyzwyczaić- widzieć cel- i odpowiednio balansować posiłkami, nie ładując pustych niesycących kalorii- tak aby głód najlepiej przespać.

I sen, jako czynnik regulujący całą gospodarkę hormonalna, w odpowiedniej ilości i jakości jest także kluczowy. U mnie było tak, że nawet niewielkie ilości alkoholu w tygodniu, podnosiły mi poważnie poziom kortyzolu i na własne życzenie, pozbawiłem się głębokiego snu na co najmniej kilka lat (aż zaczęły mi się w nocy halucynacje na granicy snu).

Inspirator1piorunów

@AdelbertVonBimberstein dzięki kolego za tak wyczerpującą odpowiedź :] Sprobuje stosować twoje rady, z tą rożnicą że w weekend z alko nie zejdę 😛 Mi apka pokazuje tak, więc na początek myślę że 2400-2600 wystarczy. Naprawdę szanuje za tak wyczerpującą rozpiskę. Dałbym więcej piorunów gdybym mógł

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Kończymy na dziś hejtusiowanie
Przyznaje ze popsuło mi humor to rymowanie dzisiejsze na cztery
Aż mnie łeb rozbolał
Papatki wam i uważajcie rano na mgły i slisko
K.

Gruba ryba1piorunów

@kopytakonia oh shit, wlasnie zobaczylem, ze konie chodzą na paznokciach. już tego nie odzobaczę

Gruba ryba0piorunów

w dodaku mają po jednym ogromnym palcu w kazdej konczynie xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Hydepark

6piorunów

Obudziłem się, sprawdziłem hejto, idę spać dalej.

Dawaj @cybulion odlatujemy na planetę spanko, już kołderkę zagrzałem

Gruba ryba0piorunów

spanko brzmi dobrze. Tylko szkoda że mi nikt kołderki nie zagrzał. Dobranoc. (づ•﹏•)づ

Lider

w Hydepark

6piorunów

Kuszenie Adelberta w fabryce czekolady.

Zwiedziliśmy dzisiaj z karzełkami fabrykę Wedla w Warszawie. Bardzo polecam filiżankę gorącej czekolady (zwłaszcza, że pogoda dzisiaj zachęcała tylko do tego) w przyfabrycznej kawiarni. Samo oprowadzanie i wystawa- bomba, ale poza tym, że zachęcam to nie będę zdradzał szczegółów (sensoryczne wspaniała sprawa).

No ale wracając do i

* Zjedzone: ~2350 kcal
* Spalone: 2450 kcal
* Kroki: 11 000
* Norweski: zaraz robię ale tylko słuchanie.

O samej Warszawie nie będę się za bardzo wypowiadał, ale jak na stolicę to to miasto stoi kilka poziomów poniżej wielu polskich miast, no i ten moskiewski vibe... Serio, tak jadą po Łodzi a w porównaniu do central city to ładne i czyste miasto.

Idę spać po lekcji języka więc przy okazji
hejto.