wielkabertaOsobistość
2piorunówJak ja gardzę politykami. Absolutny cynicyzm i vibe poprzedniego rządu.
Cytując z #dzielinaspilka jak Kulesza mówi do fikcyjnego pomagiera:
>Mareczku, tu nie chodzi by iść naprzód tylko ze swoimi.
Pomysły na wyciągnięcie ręki by poprawić sytuacje z redukcją:
* unifikacja i ustalenie wzoru butelki na 100ml (zakrętka), 200ml(zakrętka), 0,5L (kapsel, zakrętka) i 1,5L z zakrętką na alkohol, napoje, energole, woda ngaz, gaz, syropy, leki w syropie. Jeszcze okrągłe i prostokątne.
* ofc, nie zadziała bo Carlsberg i Heineken, producenci whisky się zesrają, bo "no nie, tyle to nie"
* butelki stają się ergo wszystkie zwrotne
* nie wiem jak z kwestią kosztów dezynfekcji butelek
* redukcja PET poprzez przeniesienie na szkło
* reużywalność pojemników jak uzupełnianie do tego samego pojemnika przez dyspensery do proszku do prania, płynu do mycia naczyń, etc... Szansa na unifikację wzorów pojemników /butelek.
Ale nie k⁎⁎wa, parcie na korupcję wygrywają nad szczerą chęcią.
I jeszcze ten cały greenwashing. Słusznie wrzeszczą, że zielony to niedojrzały czerowny.
Kolejny powód by gardzić ku⁎⁎⁎mi z rządu.
@wielkaberta biedny naiwny człowieku... ty serio myślisz ze to zostało wprowadzone z myślą o usprawnieniu czegokolwiek lub - o zgrozo - by jakiś k⁎⁎wa świat ratować czy coś? xD
@TheLikatesy Ktoś mi kiedyś powiedział, że z takimi pomysłami to nawet na asystenta sołtysa się nie nadasz.
Po prosy musiałem, gdzieś żółć upuścić, bo mnie to pieni, a takie rzeczy mnie jarają.
Patrzeć jak to wszystko idzie w cholerę to mnie niedobrze jest.
@wielkaberta bardzo dobrze powiedziane, muszę sobie zapamiętać
@wielkaberta czekaj, ty byś chciał ponownie używać butelek? To tak nie działa. Szkło trafia do sortowni, dzielone jest wg kolorów, czyszczone z metalu, etykiet... używa się selektorów optycznych i trafia do młyna. Powstaje stłuczka (cullet) ten produkt trafia do huty, gdzie idzie na przetop - zawsze z dodatkami: kwarc, soda kalcynowana i wapień. Szkło ma niższą temperaturę topnienia, stąd można sporo zaoszczędzić na energii. Nawet 30%. To wszystko. Nikt nie myje ręcznie słoiczków, by łyżką zapakować sarepską. No chyba że mówimy o Kieleckim.
@pacjent44 Moment, a to nie da rady by na taśmie to zrobić, że partia butelek trafia pod jakieś dyszę, które czopują wejście, wtłuczają jakiś środek chemiczny pod jakimś ciśnieniem, a potem przechodzi jakieś suszenie?
@wielkaberta nie wiesz co mówisz. To nawet zabawne, ale tyko przez chwilę. Używamy szkła powtórnie, by obniżyć koszty produkcji. Ochrona środowiska to bonus. Proponujesz, by koszt tej imprezy był wyższy o kilkaset procent. O zużytej wodzie, o środkach chemicznych, o koniecznej energii w tym procesie, o armii ludzi, o maszynach specjalistycznych - których nie ma, nawet nie wspominam. Pomyśl, na ile frakcji trzeba by dzielić takie szkło.
>nie wiesz co mówisz. To nawet zabawne, ale tyko przez chwilę.
Takie zwroty proszę zostawiać na elektrodzie.
Po prostu koszt przetopienia jest o wiele tańszy aniżeli jakakolwiek forma czyszczenia butelek?
Bo przynajmniej na kazusie butelek szklanych od mleka, są one w obiegu 25-30 razy czyszczone zanim trafią do przetapiania. Więc inspiracją było czy nie można iść dalej.
>Pomyśl, na ile frakcji trzeba by dzielić takie szkło.
Na tyle ile legislacja mogłaby ograniczyć.
@wielkaberta od lat nie widuję szklanych butelek na mleko. Zakładam, że jest jak piszesz. Frakcje, to nie wynik legislacji, a stanu szkła. Pęknięcia, wykruszenia - ludzie się nie pieszczą, wywalają to z metra na stos innego szkła. Będziemy każde naczynie osobno pakować w podróż? Testować szczelność na pasteryzację, tworzyć kilkadziesiąt linii dla każdego wzoru i rozmiaru, kompletować słoiczki na musztardy, kompoty, ogórki etc. z tej masy, która trafia do sortowni? Logistyczny koszmar. Ja widzę tylko jedno rozwiązanie dla twojej wizji. Do sortowni trafiają wszyscy górnicy z likwidowanych kopalń i więźniowie.
>Do sortowni trafiają wszyscy górnicy z likwidowanych kopalń i więźniowie
Damn son.
Ale dzięki za wyjaśnienie mimo wszystko gdzie leżą problemy.