>@KierownikW10 Obydwie strony są winne, obydwie strony powinny rozwiązać swoje problemy w pokojowy sposób, tak żeby dało się ten pokój utrzymać, tj. żeby ludzie po obydwu stronach mieli miejsce na rozwój.
Niestety zdaje się, że tylko jedna strona ma moc sprawczą w tej kwestii, a więc prawie całą odpowiedzialność za nią.
>otóż ja nie wskazuję żadnej ze stron, jako wyłącznie winnej całemu konfliktowi.
Zarzut nie był do Ciebie personalnie, tylko do postawy jako takiej.
>Chciałem pokazać, że walka o jakąkolwiek wolność, nie powinna prowadzić do zabijania cywili strony przeciwnej.
Tak, tak, tak! Ale klasyczny konflikt to jedno, wojna totalna drugie. Zostaje trzymać kciuki lub modlić się o pokój. :confused: