ZohanTSWFanatyk
3piorunówO kurwens, nowy rekord w speedrunie G2 NK, poniżej 7 minut. To daje poprawę o prawie 40 sekund

@ZohanTSW uwielbiam speedruny, to jest dopiero sztuka
@GreatSouthernFrendkill gothicowe są wyjątkowo ciekawe. Ciekawe kiedy ten rekord zostanie pobity, bo na moje oko wszystko tu poszło idealnie, może ewentualnie uda się urwać sekundę czy dwie, ale nic spektakularnego dopóki nie wymyślą nowej ścieżki jak np. latanie na wstecznym wargiem XD
@ZohanTSW takie z intensywnym wykorzystywaniem gliczy są najlepsze
@ZohanTSW cholera co tam sie odpierdala xD nie grałem nigdy w Gotica, wiec nie wiem o co tam chodzi, dla mnie wygląda mocno chaotycznie. a to latanie na wstecznym miażdży, zwlaszcza z tym dzwiekiem :rolling_on_the_floor_laughing:
@GreatSouthernFrendkill no cóż, więc od końca, głównym problemem jest zakończenie gry. Potrzeba do tego NPC, któremu powiemy o zakończeniu misji. Żeby zaprosić do tego jakiegoś NPC, potrzebujemy być w 5 rozdziale. 5 rozdział rozpoczyna się po pokonaniu smoków. Żeby pokonać smoki trzeba mieć czym. Normalnie smoki są nieśmiertelne, ale wykonuje się glicze które zdejmują tą nieśmiertelność przed samą walką z nimi (czarna ruda). Zatem wracając do "czym zabić smoki", wracamy na początek gry. Trzeba zdobyć zwoje magiczne, które rzucają potężne zaklęcie, ale kosztują mało many, a najłatwiej zdobyć ją od handlarza. Handlarz nie odda tego za darmo, najlepiej go uśmiercić. Normalne uśmiercenie chyba nie otwiera jego ekwipunku, ale przede wszystkim całe miasto zaczyna nas nienawidzić po tym. Natomiast miasto nie reaguje zbytnio na bójki - dlatego na początku w handlarza rzucana jest bryła lodu (zapewnia że nas nie uderzy) oraz ognisty czar (przyspiesza zgon) - oba czary zadają dodatkowe czasowe obrażenia które sprawiają że chłop "sam umarł". Handlarz jeszcze dostaje z piąchy żeby dodatkowo przyspieszyć zgon. Wtedy można mu zabrać ekwipunek. Następnie idziemy do alchemika który ma czar "zapomnienie", potrzebne dla NPC w 5 rozdziale. Tam sprzedajemy mu prawie cały loot od pierwszego NPC i kupujemy kilka dodatkowych czarów. No i w tym momencie mamy (prawie) wszystko potrzebne na resztę rozgrywki (z wyjątkiem czarnej rudy, mniejsza z tym). Podróż na dystansie odbywa się na 3 sposoby: pierwszy który widzimy to katapulta, drugi to zwój przemiany w warga (jako warg można latać na wstecznym i to najśmieszniejszy glitch ever), trzeci to runa teleportacyjna do wyjścia z Górniczej Doliny (zwyczajnie najszybszy i najbardziej precyzyjny środek transportu, ale tylko do jednego miejsca). Zatem od początku gry mamy katapultę do miasta, potem katapultę do górniczej doliny, tam katapulta lub warg do smoków, powrót poza dolinę i mamy 5 rozdział. Teraz trzeba zachęcić NPC do podróży z nami na końcową lokalizację (tego NPC potrzebnego do zakończenia gry), a do tego potrzebujemy
1) wiedzieć że płyniemy na wyspę, więc potrzebujemy kapitana - o tym dowiadujemy się w podziemiach klasztoru (wspominałem że wychodzenie z przemiany w zwierzęcia pozwala przechodzić przez ścianę, a nawet przez podłogę?)
2) kapitan (ten konkretny NPC) popłynie jeśli wykonamy dla niego 2 questy: oczyścimy jego latarnię z bandytów (w tym celu odwiedzamy latarnię, tam trzeba pójść spać ale nie wiem dokładnie po co), potem gadamy z kapitanem, on prosi nas o rozwiązanie problemu latarni, mu mówimy że już jest gotowe, ten mówi dobra, ale jest jeszcze jedna sprawa, ktoś się musi zająć latarnią i poprosimy o to innego czeladnika. I tu jest majstersztyk - uderzamy z piąchy kapitana, a ten zaczyna iść w naszym kierunku. W tym czasie idziemy załatwić opiekę nad latarnią i wracając kapitan skrócił nam drogę potrzebną do przebycia, bo szedł za nami. Rzucamy zwój zapomnienia, przez co nie jest już na nas zły i możemy normalnie powiedzieć, że latarnią będzie zaopiekowana.
Kolejny krok to dostać się na statek, wargiem, przemieniając się w człowieka w odpowiednim miejscu, przez co znajdziemy się w kajucie, która normalnie triggeruje podróż do końcowej lokalizacji. Tam trzeba się dostać do ostatniego bossa (też smok), pokonać go, wrócić na statek, zagadać do kapitana i już.
Dodatkowo wykonuje się glicze duplikujące przedmioty, które zużywamy.
@ZohanTSW wow najsik dzieki za szczegoly
takie z intensywnym wykorzystywaniem gliczy są najlepsze
powinienes sie zainteresowac speedrunami portala. tam jest taki rozpierdol, nie autentycznie nie rozumiem, co sie dzieje.
@solly-1 o, to sobie wrzucę do oglądania
@solly-1 dzieki, sprawdzę.
@ZohanTSW Sam wolę speedruny w stylu 100% gdzie optymalizujesz przejście gry ale bez glitchy. Lubiłem speedruny pokemonów, diablo 2 czy might and magic.
@nbzwdsdzbcps generalnie zgadzam się, zwykle any% jest mało spektakularne, jak np w G3 czy remake oparte są na gliczu typu teleport i masz koniec gry. Natomiast w Gothicu musisz uruchomić kilka skryptów, które pozwolą w ogóle zakończyć grę i właśnie tutaj robi się ciekawie. Do tego nie ma glitch teleportu, a sposoby na przemieszczanie się są skomplikowane i widowiskowe xD
@ZohanTSW mnie fascynuje, ze grę, której przejscie zajmuje kilka godzin rozgrywki możesz ukończyć w parę sekund bo podskoczysz w odpowiednim miejscu xD proces odkrywania i dalszej eksploatacji gliczy przez speedrunerów jest niesamowity



