@Mikel Nie, miał tak samo. To współczesne klawiatury (zwłaszcza z wyższej półki) zachowują się inaczej - np. mają zawiłe matryce, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo powstawania kolizji, których oprogramowanie nie będzie w stanie rozwiązać. Albo niektóre klawisze mają dedykowane linie, nie podpięte do matrycy.
Można sobie dzisiaj tak kombinować, bo (począwszy od IBM PC AT, jeśli się nie mylę) klawiatura to tak naprawdę osobny komputer, z mikrokontrolerem, który sam interpretuje wciśnięcia klawiszy, i wysyła do komputera gotowe scancode’y.
C64 musiał sam wszystko interpretować wewnętrznym oprogramowaniem (system operacyjny wraz z interpreterem języka skryptowego zajmował 16KB), a matrycę klawiatury miał podpiętą pod linie I/O - dla oszczędności połączoną z liniami w portach joysticków. Inna matryca = konieczność napisania innego sterownika klawiatury.
Serio - jak oni to zamierzają zbanować? Robić jakąś analizę behawioralną? Owszem, jakieś Razery to sobie mogą wykrywać i na dziko zaglądać do ustawień sterowników - ale jak będę chciał, to wezmę jakiegoś Keychrona, albo inny wynalazek oparty na firmware QMK, i dodam te funkcje bezpośrednio w klawiaturze. Jeszcze tak wszystko zamaskuję, że oprogramowanie komputera będzie miało kłopot z ustaleniem, jakiego ja w ogóle modelu klawiatury używam :grinning: