LubiepatrzecGURU
75piorunów#gory #hejtouczyhejtobawi #inwersja
Ostatnio pisałem o ciekawym zjawisku, że na szczycie gór było mi dużo cieplej niż w dolinie, gdzie były mgły i naprawdę nieprzyjemne warunki i dziś, całkiem przypadkiem, natrafiłem na krótkie wideo, z którego dowiedziałem się jak to się nazywa:
"Inwersja w górach (inwersja temperatury) to
zjawisko atmosferyczne, w którym temperatura powietrza rośnie wraz z wysokością, wbrew normalnej sytuacji (gdzie spada), tworząc „morze chmur” lub mgłę w dolinach, podczas gdy szczyty są nasłonecznione i cieplejsze, blokując cyrkulację pionową. Powstaje najczęściej w wyżowych, bezchmurnych warunkach, gdy zimne, gęste powietrze zalega na dnie dolin, a ciepłe, suche powietrze spływa z wyższych partii gór lub przemieszcza się wyżej."
https://www.instagram.com/reel/DSemMgFjJ3M/?igsh=NmFkb2J5bnhvYm9h

Mieszkam w dziurze, dosłownie w najniższym punkcie wsi i wystarczy podejść kawałek w dowolną stronę i jest nawet parę stopni różnicy na plus. Za to u mnie nie wieje.
@Ravm zabawne
@Opornik no nie wiem, wszędzie pod górę.
@Ravm chciał bym mieszkać gdzieś gdzie nie jest nudno monotonnie płasko...
@Ravm ale za to na powrocie z górki ¯\\(ツ)/¯
@Opornik całe życie mieszkałem na mazowszu a teraz mieszkam w górach i zajebiście polecam taką zmianę. Ogólnie klimat jest cięższy i momentami bywa trudniej niż tam gdzie płasko ale ogólnie widoki i różnorodność otoczenia wynagradzają trudności.
@Lubiepatrzec zazdro, chciał bym tak ale muszę pracować. Na wsi mam ciut różnorodności, ale nadal jest to łódzkie, więc... Pytanie czy kiedykolwiek jeszcze będę miał okazję pracować zdalnie, nie zanosi się.
@Opornik ale ja nie pracuję zdalnie tylko mam normalną pracę stacjonarną. Faktem jest, że aby dokonać takiej zmiany musiałem poświęcić trochę rzeczy i zmienić choćby kierunek kariery ale wciąż uważam, że to była najlepsza decyzja w moim życiu.
@Lubiepatrzec no to fajnie :smiley: a rodzina jak się przestawiła z życia w "centrum cywilizacji" na "zadupie"?:)
@Opornik jestem sam, czyli łatwiej było mi troszeczkę to wszystko ogarnąć i kwestia mojej rodziny nie wchodziła w grę. Nie zmienia to faktu, że takie rzeczy można zrobić przy odrobinie determinacji i planowania nawet z rodziną.
Co do kwestii zadupia to mieszkam teraz w mieście powiatowym, które kiedyś było miastem wojewódzkim i to była bardzo świadoma decyzja bo ucieczka z wojewódzkiego dobrze mi zrobiła. Mam to co potrzebuje a nie mam tego co jest złe w dużych miastach.
@Lubiepatrzec No tak, teraz wystarczy żeby był market w pobliżu, paczkomat i szybki net, i można mieszkać wszędzie :smiley:
@Opornik dokładnie! Mi naprawdę niczego nie brakuje w tym moim powiatowym.
@Lubiepatrzec standard, ciepłej niż było pe,y -10 w środę niż 0 wczoraj gdzie była maksymalna wilgoć i mgły...