AsyaTytan
14piorunówSpanko :smiley:

kot st00pkarz
AsyaTytan
14piorunówSpanko :smiley:

kot st00pkarz
DeykunLider
5piorunów
@Deykun - jeszcze nigdy mały kurwion nie przeszedł jak go wołałem - najlepiej nie wołać, to wtedy przyjdzie :joy_cat:
OpornikGURU
24piorunówOch jojoj, ktoś tu się nażarł i teraz kocha pancia, za palec trzyma i nie chce puścić.

WiewiorkaTwórca
29piorunów
Komentarz usunięty
OpornikGURU
18piorunówDawno Rudy nie strzelił focha jak kocica\\kobieta.
Wróciłem z rehabilitacji, dałem michę, napaliłem w piecu, nażarł się, wygrzał a potem foch, poszedł spać na kanapie w salonie.
Biorę, głaskam, przytulam - nie, znowu na kanapę w salonie.
Podłożyłem kocyk, przemocą posadziłem na kolankach, foch przeszedł Jak ręką odjął, leży i mruczy na całe gardło.
Ech te koty...

To ja już wolę węże.
PiesekOsobistość
46piorunów#koty #klemens #hejtoragdollclub #pokazkota #wtsk
Majestat

(ʘ‿ʘ)
WiewiorkaTwórca
50piorunów
@Wiewiorka stylowe kitku :smiley:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu francuzeczka
Była bajka o kocie w butach teraz będzie o kocie w stuptutach. 😉
HeheszkiGruba ryba
10piorunów
@Heheszki kot kotu kotem
@zachlapany_szczypior Feles feli feles est.
DeykunLider
4piorunów
lechaimGruba ryba
67piorunów
Pozdrawiam brzydkiego kota
@Herr_Tygrysek sluchaj no, synek
OpornikGURU
27piorunówJaka transformacja w 5 sekund, z rozleniwionych śpiących grubasów rozgrzanych przez kominkiem, w szalejące po lesie miaubestie.
Jak chcą to rozumieją co się do nich mówi. 😛

Ale jak to tak? Nie uciekną?
@DeGeneracja po co by mieli uciekać? Dla nich to raj.
@Opornik Ale to taki normalny, otwarty las? Czy Twój prywatny?
DeykunLider
6piorunów
Tak trzeba żyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
OpornikGURU
43piorunówKiciusie wrócili ze dwora i hop do mnie na wyro z mokrymi łapami.
Miziają się, mruczą, przytulają... "Och oj, chłopaki słodkie, jak pańcia kochają!"

@ErwinoRommelo ¯\\(ツ)/¯
@Lubiepatrzec przestań! Może nie zauważy.
@Lubiepatrzec Fucktycznie, dobre oko, kto tu jest zboczuchem? 😉
@Lubiepatrzec ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
DeykunLider
16piorunów

ApaturiaFanatyk
119piorunówKota walczyła bardzo dzielnie, ale niestety po krótkotrwałej poprawie nastąpiło gwałtowne pogorszenie i po ostatniej konsultacji z weterynarzem ustaliliśmy, że na tym etapie można już jedynie oszczędzić kitku cierpienia :pensive:
Była z nami przez kilkanaście lat - kiedy ją przygarnęliśmy, była już dorosła i początkowo była kotem wolno żyjącym na podwórku przy kamienicy. Dokarmiana, powoli nabierała do nas zaufania, zaczęła przychodzić pod nasze drzwi, aż pewnego dnia po prostu weszła do mieszkania, przejrzała uważnie wszystkie kąty, po czym ułożyła się na chlebek na środku pokoju i uznała, że zostaje.
Od tego czasu była traktowana jak pełnoprawny domownik. Okazała się kotem bardzo spokojnym, statecznym i kompletnie bezproblemowym - nie niszczyła rzeczy, nie wskakiwała też na meble, nie licząc krzeseł, kanapy i łóżka. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek kogokolwiek zadrapała. Była gadułą. Lubiła włączać się swoim pomiaukiwaniem do rozmów, zagadywała też po kociemu, kiedy domagała się uwagi, spaceru lub jedzenia, a kiedy na blacie w kuchni pojawiał się kurczak, odstawiała koncert, który kończył się dopiero wtedy, kiedy dostała swój przydział. Jeśli jeszcze spałam, kiedy przychodziła jej pora śniadania, wskakiwała na łóżko, pomrukiwała i delikatnie pacała łapką mój nos lub policzek, żeby mnie obudzić.
Początkowo nie była miziasta. Później tolerowała głaskanie, ale zwykle w którymś momencie sygnalizowała, że ma dość, po czym prowadziła głaszczącego ją człowieka do kuchni, domagając się smaczka za swoją cierpliwość. Zwykle trzymała się na dystans, może poza momentami, kiedy miałam kiepski nastrój lub chorowałam - kładła się wtedy tuż obok mnie i głośno mruczała. Zawsze witała powracających domowników i z jakiegoś powodu uważnie robiła inspekcję pozostawionych na progu butów.
Przez jakiś czas po zdiagnozowaniu nowotworu funkcjonowała jeszcze w miarę normalnie. Nie było idealnie, ale podawane leki na jakiś czas przywróciły jej apetyt. Pewnej nocy jednak nastąpił kryzys - z jej zachowania wynikało, że odczuwa silny ból, praktycznie przestała reagować na cokolwiek, prawie nie była w stanie chodzić. Weterynarz stwierdził, że w tym stanie dalsze podawanie leków i kroplówek co najwyżej odsunie nieuniknione o kilka dni, może o tydzień i nie ma gwarancji, że poprawi jej jakość życia. Z ciężkim sercem pożegnałam się z nią i zostałam z nią tak długo, jak to było możliwe 😢
Wszyscy jesteśmy tu tylko na chwilę, ale w przypadku zwierzaków tak łatwo zapomnieć o tym, że ich chwila jest z reguły dużo krótsza od naszej.

@Apaturia kitku odszedł do lepszego świata za tęczowym mostem
@Apaturia :people_hugging:
ShivaaFanatyk
105piorunówJa: tłumaczę rano moim kotom że mają wydupcać z fotela bo ja tu muszę pracować
Moje koty:

Ten mem z kotami i babą. Po lewej baba krzyczy "wydupcaj" a po prawej koty "chyba cie suty drą".
@Lubiepatrzec xDD
@Shivaa Kot po prawej wygląda jak yujiro hanma xD
@Nimaskalisto podobnie go wygło xD
Yes_ManLider
65piorunów
Potwierdzam, kot
@Lopian ja również potwierdzam kot albo kotka
@Lopian @Herr_Tygrysek pies z głową kota i ciałem kota.
Sprawdziłem w Google Lens, twierdzi że to kot
CybulionLider
26piorunów
@Cybulion Majestatyczne :black_cat:
DeykunLider
11piorunów