Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kocieperypetie

GURU

w Koty

37piorunów

Myszka się złapała.

Szort story long:

Od kilku dni mysz nas wkurwia. Siedzi gdzieś za lodówką. No ale po coś ma się te ~pięć~ cztery kitku, niech robią robotę.

Czatują przy tej lodówce już któryś dzień, i nic.

No to pojechałem po sklepach żeby jakąś żywołapkę kupić, bo przecież nie zastawię pułapki bo któreś łapkę albo gorzej wsadzi, i krzywdę sobie zrobi.

Jak na złość nigdzie nie było, więc w przypływie (czy dopływie) desperacji kupiłem lep na myszy.

Czujni radiosłuchacze pamiętają, że nie cierpię tych lepów, gryzoń się w tym męczy i zdycha z pragnienia, no ale to w domu, więc jak się złapie to wyniese i młotkiem pierdolnę, i nie będzie cierpieć.

"Jak wsadzę głęboko i ułożę w korytko to; może żadne nie wdepnie" - padumałem.

C⁎⁎ja se mogę dumać. Wczoraj o 03:chujwieile łapę wsadził Kot Debil, (nielubiany polityk zdziwienia) no ale jakoś to z siebie strząsnął, nawet z łóżka nie wstałem, albowiem mi się nie chciało.

A teraz Srebełko się popisał. ech....

Google: jak wyczyścić kota z kleju po lepie na myszy k⁎⁎wa mać ja pierdole

GURU1piorunów

Benzyną ekstrakcyjną albo izopropanolem

GURU1piorunów

@30ohm pisało że pod mydłem dobrze schodzi. Na razie poszedł na dwór i jest oblepiony piachem i trawą. 😛

A co, twój też taki tytan intelektu?

GURU3piorunów

@Opornik każdy kot to musi wejść gdzie nie powinien. Ile razy na działce musiałem kota z osłony pod silnikiem wyciągać bo musiał tam wejść a potem nie potrafił wyjść.

Było pudełko z kilkoma taśmami takimi mocnymi bo dostałem próbki do testów wieszania na ścianach zamiast kołków. Spróbuj wyczesać potem takiego długowłosego.

Tylko na tyle jest inteligentny że więcej nie wszedł. Dobrze że daje się myć w wannie i nie jęczy.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

14piorunów

Poszukiwacze Zaginionego Rzyga

ug ug ug ug BLEAEGH!

- powiedziało kochane kitku.

Teraz chodź i szukaj żeby nie wdepnąć, ty albo ktoś z domowników.

Indiana k⁎⁎wa dżąns.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Koty

36piorunów

Kurde co za

(tldr; - mało kota komuś nie porwałem)

Wracam z roboty. Po drodze zaszedłem do kota na działkę dać mu żryć.
Idę do domu, a tu nagle Rudy do mnie podchodzi.

"Co ty tu robisz? Znowu z domu uciekłeś!?"

"Miau!" - rzecze, i poczyna do nóg mi się miziać.
A wiedzieć wam trza, że rudzielec mój to uciekinier par excellance, nie raz udało mu się wyślizgnąć z chałupy, mimo iż czujniśmy jak dobrze wytresowani kociarze.
Co prawda nigdy nie poszedł sam z domu na działkę, ale trasę zna doskonale, i parokrotnie po zmierzchu sam wrócił do domu.
Więc trochę się zdziwiłem widząc go, ale nie tak specjalnie.

"Co, wyszedłeś po pańcia?" - rzekłem nieco rozbawion, bo zabawny był by to przypadek - uciekł i poszedł na działkę akurat kiedy ja wracając do domu, przy okazji o działkę zahaczyłem.
"No dobra, wracamy" - rzekłem, ruszając do domu. Kot za mną.
Ale aut nadal sporo, to wziąłem go na ręce, żeby było szybciej i bezpieczniej. I tu mnie zdziwienie wzięło, bo zaczął się wyrywać.
"Co, przestraszyłeś się kotku?" - bo akurat auto jechało.
Ale wyrywał się dalej, drapał, w końcu go puściłem gdy porysował mi rękę. Czmychnął w krzaki, ale nie odchodził.

Zwątpiłem.
Dzwonię do domu.
"Rudy jest?
"No jest."
"Na pewno?"
"No dopiero co łaził!"
"Chcę potwierdzenie wizualne że widzisz go oczami"
szuru buru
"Tak, paczę się na niego, żebrze o żarcie".

opornik_fejs.jpg

_
_Trochę śmiechłem wracając, bo raz mi mało co jedna babka rudego nie porwała "oj ja myślałam że się zgubił! Niosłam go tylko do weta sprawdzić chip!", a teraz sam mało nie zrobiłem tego samego. :P



Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Koty

21piorunów

Wróciłem do domu po kilku dniach.

* Kot Hrabia tańczy po meblach ze szczęścia
* Kot Babcia drze ryja radośnie (bo jest głucha)
* Kot Debil uciekł za lodówkę. Zawsze tak. Zazwyczaj potrzebuje godziny by przypomnieć sobie kto przywiózł go jako małą chorą kuleczkę ze wsi. Ech. 😛