OczkGruba ryba
44piorunówTo dziś odżywają wspomnienia tej wspaniałej przygody, eh
Growe "kino akcji", moje ukochane uniwersum sci-fi. Emocjonująca historia, świetne postaci, wciągająca rozgrywka, rozczarowujące zakończenie XD To ostatnie da się przynajmniej naprawić modem.
W jedynce uwielbiałem eksplorację i te puste jałowe planety, totalnie mój kosmiczny klimat.
W dwójce najbardziej podobało mi się kompletowanie załogi i przygotowywanie się od początku do finałowej misji
A trójka to po prostu napchane akcją i patosem świetne zwieńczenie serii (-10 ostatnich minut), niczym klasyki kina akcji z końcówki ubiegłego wieku.
W każdej części uwielbiałem załogę i to, jakie relacje mieli z Shepardem, szło się po prostu zaprzyjaźnić z niektórymi postaciami XD
Happy N7 day!
#gry #masseffect #n7day
edit: a jakby ktoś chciał, to LE do kupienia z 40zł na steamie, do 9.11

@Oczk mi tez się świetnie grało. Jedynka fajnie wciągnęła w uniwersum, chociaż w momencie ogrywania była dla mnie już trochę oporna. Dwójkę i trójkę polubiłem za to samo co Ty :smiley: Dwa lata temu ograłem Andromedę. W sumie fajna gra, dobrze sie bawiłem. Najgorsze dla mnie było w niej to, że niby nowa galaktyka ale brakowało ciekawych nowych gatunków. A te które się pojawiły wyglądały jak z starych ME.
O to to, co do ME2 : dać 6 klas do wyboru i kazać grać jedna kombinacja przez całą grę, gdzie walisz jeden zestaw bo jest globalny cooldown. Wersja odnowiona mogła to odwrócić ale nie . Nienawidzę strzelanek ale pierwsza część dała mi nadzieję że druga będzie jeszcze lepsza, tymczasem lipa imo