wiktor.szpunarSpecjalista
5piorunówNie opieram tego na swoich rozmyślaniach. To fakty. Z powodu głoszenia ewangelii w internecie piszą do mnie ludzie. I od czasu do czasu dostaję wiadomość od kogoś przerażonego, że dla niego lub dla niej jest już ZA PÓŹNO:

kolego, idź stąd z tymi zabobonami
@Yossarian ok, ale dokąd w za ciasnym bucie?
@wiktor.szpunar wspomniany w tekście alkoholizm nie jest żadnym grzechem i nikomu takie pierdolenie jeszcze nie pomogło. To jest choroba, nikt nie zaczyna chlać żeby stać się alkoholikiem. To tak jakbyś komuś powiedział, że ktoś popełnił grzech, bo dostał raka od mieszkania w chałupie gdzie był azbest na dachu. Z fartem.
@evilonep zgadza się, dlatego warto mówić osobom wierzącym, że to, że przydarzają im się rzeczy, których nie chcą i że dotknięci są przez różne choroby (psychiczne, behawioralne, cywilizacyjne) nie przekreśla ani ich relacji z Bogiem ani ich jako ludzi.
Na początku spotkań AA, a także w innych grupach wsparcia tego typu, wypowiadana jest tzw. Modlitwa o pogodę ducha. Brzmi ona: „Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego!” Także pierwsze dwa kroki na tych spotkaniach brzmią: „[1] Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu [lub innej rzeczy] – że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem. [2] Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.”
...także celem mojego wpisu nie było napiętnowanie pewnych rzeczy, ale pomoc ludziom, którzy sami siebie napiętnowali i uważają, że życie dla nich nie ma sensu, bo taka czy inna rzecz ich dręczy
Potraktuję jak zachętę do jaśniejszego pisania




