Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#oszukanybookmeter

Fanatyk

w Hydepark

84piorunów

Dziś jest dla mnie wielka rocznica

Dokładnie 25 lat temu zrobiłam pierwszy wpis w swoim pamiętniku, który piszę do dziś. Była to dla mnie okazja do przeczytania całości i napisania jubileuszowego wpisu. Czytać zaczęłam wczoraj, dziś po wielu godzinach skończyłam. Nie miałam ciekawszego pomysłu na uczczenie tego dziwnego wydarzenia jak wrzucenie wpisu na (aby nie zaliczyło jak za prawdziwą książkę) i zrecenzjonowanie tego całego shitu.

2 + 2 = 5

Tytuł: Pamiętnik

Autor: Shivaa

Kategoria: komediodramat

Wydawnictwo: Niewydana

Format: książka papierowa

Liczba stron: kilka grubych zeszytów

Ocena: 1/10

Ocena 1 - beznadziejna

Nie mogło wyjść inaczej i wcale nie chodzi o umiejętność opisywania własnych perypetii.

Ale przyznaję, na początku był straszny cringe. 14 letnia ja pisała straszne głupoty, nie licząc błędów ortograficznych czy nieskładnych zdań. Co się dzieje w głowie takiego dziecka? Jest chaos, miotanie się, poszukiwanie akceptacji i niezrozumienie zasad. Do tego dochodzi wyższy poziom trudności, który został mi przypisany przy narodzinach a z wiekiem niestety tylko się podnosił.

Z czasem wpisy robiły się coraz wylewniejsze i lepiej napisane. Pojawiły się refleksje, dlaczego dzieciaki z mojego otoczenia są do siebie podobne, żyją względnie normalnie a mnie wychowano na kosmitę. Dlaczego ich rodzice zachowują się normalnie a z moimi jest ewidentnie coś nie tak. I długo jeszcze nie wiedziałam co.

Nie będzie zdziwieniem, że główna tematyka tej lektury skupia się na DOMU, relacjach i szkole (do czasu aż chodziłam).

Jestem dumna z tego jak dobrze i trafnie, z czasem jeszcze lepiej potrafiłam doszukiwać się sedna i że pojawiło się też dużo konstruktywnej krytyki pod własnym adresem, nie tylko jestem ch⁎⁎⁎wa, chcę się zabić. Chociaż większość to jednak złość, żal i przygnębienie.

Rozdziały z dorosłości są już bardziej skąpe i jest większa przerwa w pisaniu. Niestety życie wcale nie okazało się prostsze z dowodem i wiem, że nigdy nie będzie, bo fatum wciąż trwa, a ja jako jedyna z rodziny, której się 'udało', muszę ratować resztę, bo nigdy bym sobie nie wybaczyła.

Teraz kwestionuję wszystkie swoje życiowe wybory i najchętniej rzuciłabym to wszystko i wyjechała w Bieszczady ale trzeba do roboty hehe

Z dobrych stron to cieszę się bardzo, że udało mi się rozwinąć socjalnie z wiekiem i staram się wciąż podnosić poprzeczkę.

Przy okazji dziękuję Wam, że tu jesteście, że można się z Wami czasem spotkać i nie daliście mi odczuć, że widzicie we mnie creepa, którym niestety na codzień jestem

Mistrz4piorunów

@Shivaa TO 2001 BYŁ 25 LAT TEMU? ಠ_ಠ

Trochę zdziwił mnie Twój wpis, bo jak spotkałem Cię na żywo to wydałaś mi się całkowicie normalną i bardzo sympatyczną osobą, w życiu bym nie nazwał Cię creepem.

Fanatyk2piorunów

@bori heh, cieszę się bo to tylko pokazuje jak lata terapii i nie tylko faktycznie pomogły mi w kontaktach międzyludzkich, włożyłam w to na prawdę wiele wysiłku
Niestety wciąż mam problem z tym drugim etapem znajomości, w którym nie leci się tylko na wyuczonych zasadach a zaczyna ujawniać swoje prawdziwe, dziwne ja xD

Fanatyk3piorunów

@bori akurat hejto jest takim bardzo dziwnym miejscem, w którym jakoś da się o takich rzeczach mówić, ale spotykając ludzi w pracy, sąsiadów itp, lepiej nie gadać za dużo

Pokaż więcej komentarzy (35)