Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piasecznem

Osobistość

w Hydepark

44piorunów

Strasznie mnie wkurza jak część klientów, w trakcie współpracy zmienia sposób zwracania się do mnie z Panie Adamie na Adasiu (imię zmienione ;)

Bardzo nie lubię tego, w formie zdrobniałej może do mnie zwracać się żona, rodzice i najbliżsi kumple kręcący bekę.

Nie mam pomysłu jak sobie temu zaradzić. Albo stawiać twardą granicę, albo zacząć się zwracać do drugiej strony przedrzeźniale w stylu Mateuszeczku.

Drobny chlop nie jestem, wybitnie młody też (no jeszcze bliżej 30 niż 40), no ale te zdrobnienia mnie rozwalają. Jakieś propozycje? Ktoś też się z tym spotkał?

Tytan3piorunów

@twombolt pytanie jest proste: jeśli na nich zarabiasz, to zastanowił bym się czy nie powinieneś się najzwyczajniej w świecie z tym pogodzić: oczywiście że ma prawo Cię to wkurzać, choć jest to zupełnie subiektywne, ale, że tak powiem, wytarł bym sobie łzy ich złotówkami i nic nie zmieniał.

Pamiętaj, że jeśli tak do Ciebie mówią to myślą że mają z Tobą (albo aspirują do posiadania) relację partnerską. Stawianiem granic możesz ich zniechęcić, pogorszyć relację : ).

Ja sobie gdybam, a Ty wiesz lepiej, żeby nie było. Chodzi mi po prostu o to, że to nie jest zdrowa reguła, którą powinieneś wszystkim narzucać, bo możesz na niej stracić.

Gruba ryba1piorunów

@twombolt nie przechodź na ty. Nie nawiązuj relacji emocjonalnej z klientem. Używaj zwrotów grzecznościowych, Pan, Pani. Niech przyciąga ich profesjonalizm a nie sentyment. Sentyment i tak przegrywa z kalkulacją i oceną ryzyka/zysków/strat. Maksimum profesjonalizmu, minimum spoufalania się i emocji. No chyba że jesteś psychologiem albo wychowawcą xD to nie wiem.

Pokaż więcej komentarzy (25)