kitty95Gruba ryba
66piorunówTak tylko wrzucę, gdyż nie chcę psuć nastroju prosperity (wśród wybranych grup zawodowych).

@kitty95 gówno prawda, ale nie wiem czy znajdę artykuł który to potwierdzi. Co z niego pamiętam - wcale nie mamy niedoboru lekarzy. Wmawiają, że jest, po to żeby im się ten biznesik tak kręcił jak kręci.
Ktoś tu czegoś nie rozumie, bo jest proste jak ruchanie (w sumie to wykopek pisał).
Limity są po to, żeby im pracy nie odbierali. Przecież praca w 10 miejscach to norma u lekarzy. Do 15 na nfz, po 15 w tym samym gabinecie prywatnie. Przyjdzie 10 na jego miejsce i co wtedy? Zatem zrobili sobie limity żeby im koryta nie zabrali. Teraz nagle brakuje ludzi, bo ci co wprowadzili limity zaczynają zdychać z przemęczenia. Nakręcili sami na siebie karuzele spierdolenia. Jest jeszcze jedna mocno podobna kasta, która zrobiła to samo.
