Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#snowden

Inspirator

w Książki

13piorunów

Najnowszy zakup w końcu dotarł. Zabieram się za czytanie.

Tytuł: Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz
Autor: Glenn Greenwald
Wydawnictwo: Agora
Seria: Biblioteka Gazety Wyborczej

Opis:
Edward Snowden wybrał Glenna Greenwalda, aby powierzyć mu dokumenty, które nieodwracalnie zmieniły świat. W maju 2013 roku wyruszył do Hongkongu na spotkanie z anonimowym informatorem, który twierdził, że dysponuje zdumiewającymi dowodami, że amerykański rząd szpieguje nie tylko podejrzanych o terroryzm, ale również własnych obywateli, światowych polityków, a do tego ma możliwość inwigilacji każdego z nas. Akta, które przekazał Greenwaldowi wywołały niedowierzanie, potem szok, a w końcu trwającą do dziś debatę na temat szans na uratowanie naszej prywatności w sieci. Ale kim jest Edward Snowden?

Bohaterem, który poświęcił własne życie, by ostrzec świat? Egocentrykiem, który w imię sławy zaryzykował bezpieczeństwo własnego kraju?

„Pożytecznym idiotą”, którego „sensacje” oddały wrogom Ameryki jej najcenniejszą broń – dostęp do informacji?

„Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz” przynosi nieoczywiste odpowiedzi na te pytania. W swojej książce Greenwald po raz pierwszy składa również w całość wszystkie elementy tej historii: niezwykłe początki jego kontaktów ze Snowdenem, szczegóły ich intensywnych spotkań w Hongkongu, nowe informacje na temat globalnej inwigilacji poparte niedostępnymi wcześniej dokumentami, przenikliwą analizę skutków „afery Snowdena”.

Za ujawnienie i opisanie „sprawy Snowdena” redakcje gazet „The Guardian” i „The Washington Post” otrzymały Nagrodę Pulitzera w kategorii „Służba publiczna”.

Kompan

w Książki

7piorunów

Pamięć Nieulotna - Edward Snowden
Wreszcie skończyłem czytać i napisałem na ten temat parę słów. Zapraszam do lektury :):

https://nietylkopop.pl/pamiec-nieulotna-snowden-recenzja/

Autorytet4piorunów

Moim zdaniem pisanie o Snowdenie per "bohater" i stawianie go w jednym szeregu z Kuklińskim to delikatnie mówiąc mocne nadużycie semantyczne. Jedyne co go teoretycznie może wiązać z Kuklińskim to fakt, że został uznany za byłych mocodawców za zdrajcę. Tyle.