Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#staregry

Mocarz

w RetroGry

34piorunów

  

Wszyscy się chwalą, więc ja też pokażę moje dziwne hobby - zbieram Tamagotchi, czyli mini gry, w których hoduje się zwierzątka (w oryginalnych - stworki bliżej niezidentyfikowanego gatunku) 😉 Moja kolekcja jest dość mizerna, bo miałam założenie, żeby każdym zwierzakiem rzeczywiście przez pewien czas się poopiekować i pobawić (dlatego obudowy też sfatygowane) :grinning: Ale są ludzie, którzy mają ich kilkadziesiąt w stanie nierozpakowanym, bo np. zbierają wszystkie kolory obudowy jakie wyszły w danej wersji.

Oryginalne Tamagotchi firmy Bandai wyszło w 1997 i mam takie dwa (w wersji P1 i P2, różnią się trochę softem). Jedno kupiłam już jako dorosła, ale drugie wycyganiłam od przyjaciółki i to jest to, którym rzeczywiście bawiłyśmy się w dzieciństwie - miała starych w USA i najlepsze zabawki na dzielni :grinning: Ja w tamtych czasach miałam tylko podróbki z rynku, te zwykłe virtual pets, w których można było mieć pieska, kotka itp. 16w1 😉 Teraz już takich nie zbieram, mam tylko dwa z dzieciństwa, reszta tych fajniejszych niestety zaginęła w piwnicy rodziców 😒

Większość z mojej kolekcji to Tamagotchi z serii Connection, wydane w 2004 roku. Nazwa pochodzi od tego, że jajka dysponują złączem podczerwieni, przez które mogą się ze sobą bawić, dawać prezenty, a w niektórych wersjach nawet rozmnażać :grinning: Moja ulubiona wersja to V4, w której można też chodzić do przedszkola, później do szkoły, a rozwój stworka zależy od ilości cepa uzyskanego w trzech różnych kategoriach :smiley: Będąc w liceum i na studiach założyłam forum o Tamagotchi dla dzieciaków, gdzie wrzucałam im tzw. gramów charty i inne pro tipy dotyczące opieki. Robiliśmy wspólne eventy z równoległym opiekowaniem się Tamagotchi i relacjonowaniem

tego na zdjęciach, a nawet trochę dorabiałam sprowadzaniem co ciekawszych okazów z japońskiego ebaya i sprzedawaniem ich na Allegro (wcześniej wytwarzając odpowiedni hype w społeczności XD).

w Japonii to dopiero są cuda - Tamagotchi z kolorowym ekranem, ostatnio nawet z aparatem fotograficznym czy z ekranem dotykowym. Niektóre z nich zostały wydane też w USA, ale w Europie producent się nie podjął, chyba seria nie miała aż takiego wzięcia. Za to ostatnio w Polsce na fali mody na lata 90. możecie kupić remake oryginalnego Tamagotchi z 1997 :smiley:

Moje hobby jest już trochę zakurzone, od paru lat nie jestem aktywna w społeczności, ale ostatnio odgrzebały je moje dzieciaki i znowu hodujemy 😉 Na razie często im zdychają - jeszcze nie zasługują na prawdziwe zwierzątko (to przedszkolaki) XD Ale ogólnie mają podjarkę, czekam aż się zainteresują pokemonami, bo to moja druga porzucona jakiś czas temu pasja :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gwiazdor

w Ciekawostki

15piorunów

     

Gra The Elder Scrolls 3: Morrowind miała kilka nieużywanych ekranów wczytywania.

Poza nimi, wersja na Xboxa zawierała znacznie więcej wariantów takich grafik, na których znajdowały się proste porady dot. gry.

Moim zdaniem większość wygląda mocno memicznie.

Zapraszam do własnej twórczości.

Źródło

Pokaż więcej komentarzy (1)

Kompan

w Gry

3piorunów

Sortując ostatnio moje edycje pudełkowe gier znalazłem starą edycję half life'a z cs'em, które korzystały jeszcze z serwerów WON przed wejściem Steama.

Przypadkowo wpadłem potem na rekreację serwerów WON, dla osób nie trawiących rozwiązań Valve, posiadające wciąż aktywnych graczy, całość wygląda spoko ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

GURU

w Gry

66piorunów

Czy społeczność Hejto jest wystarczająco 'stara' żeby pamiętać Famicomy? 😉

W co było łupane godzinami?

Które gry znaliście na pamięć co do piksela?

Potrafiliście przejść Mario bez straty życia? 🙂

Dzięki tej konsoli nauczyłem się angielskiego, siedząc i grając w przygodówki ze słownikiem ❤️

   

Kompan1piorunów

@Voltage Wymieniłeś duzo dobrych gier na NES'a, ale zauważyłeś co część ich łączy? Stary dobry CAPCOM - niezła grafika i chwytliwa muzyka 😛

Specjalista1piorunów

@zuchtomek ja pamiętam jak siedziałam na dywanie, a mama grała w Tetrisa. A później na którymś (chyba siódmym?) poziomie była melodyjka z Ojca Chrzestnego... sama byłam zbyt mała żeby świadomie ogrywać gry. Ale pamiętam jedno - "Tato, ale kup te kwadratowe, bo na nich jest dużo gier!".

Pokaż więcej komentarzy (47)

Fanatyk

w Gry

36piorunów

Myślałem, że byłem w tym dobry ale ten to zawodowiec xD

https://www.youtube.com/watch?v=p7ub1OAqMTw

 

Praktykant2piorunów

Był u mnie na roku gostek co speedrunował Wormsy - normalne gierki nawet jak się zgadaliśmy 4 na 1 nie szło z nim wygrać, potrafił za pomocą samej liny zabić 3 robale i jeszcze czwartego za pomocą granatu w jednej turze.