Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szamaanwiosluje

Twórca

w Hydepark

12piorunów

Dolny bieg Wieprza i kawałek Wisły. Dwa dni, dwóch chłopa. Jeziorzany-Dęblin z noclegiem pod namiotem w Kośminie. Łącznie ok. 65 km.

Pierwszego dnia 43 km z kawałkiem. Wieprz na tym odcinku jest już szeroki, wciąż fajnie meandruje, ale już szerszymi łukami niż w swoim wyższym biegu. Malowniczy. Ogolnie spławny, choć zdarzały się płycizny, przez które trzeba się było przeciągać - kajak był załadowany pod korek ekwipunkiem, co sprawiało, że był głębiej zanurzony (plus zanurzenie stateczników). Ale przeważnie płycizny były widoczne i dało się je omijać zewnętrznym łukiem. Sporo konarów tuż pod powierzchnią, ale też do zauważenia. Na rzece niemal pusto. Dopiero na 26. kilometrze spotkaliśmy grupkę kajakarzy. Przez większą część dnia lampa (przezornie wody do picia mieliśmy dosyć), ale na ostatniej dyszce złapał nas deszcz, pozwolił się schłodzić. Pojawiał się też chwilami wmordewind. Na szczęście wieczorem przestało padać, można było posiedzieć. Padało jeszcze nad ranem.

Drugi dzień 21,5 km. Tu już na Wieprzu mniej meandrów, trzeba było uważniej obserwować nurt, bo plycizn więcej. Przy brzegach więcej drzew. Nad głowami latali nam lotnicy z Dęblina. Ciepło, ale też częściowo pochmurno, więc znośnie. Ruch na rzece równie mały. Przy ujściu do Wisły płycizny. Może byłyby do ominięcia, ale wędkarze kije moczyli w potencjalnie głębszej wodzie, a plynąc staramy się nie wchodzić innym w paradę (jak dotychczas z wzajemnością) i skończyło się łachą.

Planowaliśmy popłynąć jeszcze Wisłą, ale stan wody nas zniechęcił. Łacha na łasze, szarpanie się, więc w Dęblinie za mostem drogowym skończyliśmy.

Spływ super, przyjemnie się zmęczyliśmy. Jedyny minus to gzy - na tym tałatajstwie spray na owady nie robił wrażenia.

BTW - polecam kemping w Kośminie. Cisza, spokój, ładne otoczenie, czyste sanitariaty.

Twórca

w Hydepark

25piorunów

Kupiłem sobie i dziś poszedłem przetestować.

Nie wiem, czy zostanę fanem. Kurde... jak się na tym stoi, żeby się nie wypierlić do wody? Jak na razie jakoś mi szło tylko klęcząc, ale zgaduję, że to nie o to w tym chodzi 😛 zrobiłem marne 2,5 km i stare kolana zaczęły boleć (kurde... te panie co na kolanach na życie zarabiają to mają jednak przekichane). Nic to, będę walczył dalej.

Jako fan kajaka stwierdzam, że bez burt czuję się cokolwiek nieswojo :confused:

Gruba ryba1piorunów

@szamaan

Jako fan kajaka stwierdzam, że bez burt czuję się cokolwiek nieswojo

dokładnie moje odczucia, w szczególności że głównie na morzu wodujemy supa i zawsze buja, ale dzieciaki lubią a na stojąco mięśnie głębokie dostają w d⁎⁎ę tak, że dopóki się nie dopraszają o wiosło kajakowe do pływania na siedząco to rżnę głupa że tak ma być XD

Twórca2piorunów

@wonsz

ale dzieciaki lubią

Mojej starszej już się do niego oczy świecą. Zobaczymy jak będzie, gdy wsiądzie 😉

Gruba ryba2piorunów

@szamaan moja się zakochała od pierwszego użycia, a że wodne dzieci to częste wizyty u posejdona jej nie zniechęciły. a będą częste, warto uczulić albo się przygotować :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (9)