Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wisla

GURU

w Wiadomości Polska

15piorunów

W górach ma powstać nowa stacja GOPR. Brak pieniędzy blokuje inwestycję

Goprowcy chcą zbudować stację ratunkową w Wiśle. Ratownicy mają już działkę, projekt i pozwolenie na budowę. potrzebne jest jeszcze około 3,2 mln zł. Ratownicy zastanawiają się skąd je pozyskać. [...] Nadzieja umiera ostatnia. Ciągle szukamy tych pieniędzy. Liczyliśmy, że uda

Lider

w Hydepark

67piorunów

Pierwszy spływ Wisłą

Wczoraj udało mi się spełnić moje małe marzenie – popłynąłem supem wzdłuż Grudziądza. W sumie odkąd tylko tu mieszkam, w mojej głowie krążył pomysł, żeby mieć jakiś sprzęt, żeby móc sobie popływać po Wiśle. Zawsze docelowo miała to być wielka wyprawa i spływ aż do morza, ale chciałem też mieć możliwość, żeby popływać tu „wokół komina” i móc chociażby dopłynąć sobie na wyspę na Wiśle. Zakup supa w zeszłym roku był pierwszym krokiem do realizacji tych planów, a wczorajszy spływ stał się kamieniem milowym.

Bałem się, był stres, miałem wątpliwości. Pojawiały się myśli, żeby poczekać na spokojniejszy nurt – choć wcale nie był specjalnie mocny – bądź takie, żeby poczekać, aż będę miał wsparcie z brzegu w postaci żony lub kumpla. Byłoby to dla mnie dużo bardziej komfortowe, żeby choć ten pierwszy raz zaliczyć właśnie w taki sposób. Jednak poszukiwanie komfortu i idealnych okoliczności do działania jest błędem, bo te mogą nigdy nie nadejść. Druga rzecz jest taka, że im więcej wątpliwości musiałem przełamać i zadziałać wbrew nim, tym większą satysfakcję odczuwam, że to zrobiłem i mogę potraktować to jako zaliczenie pewnego wyzwania.

Podjechałem samochodem na żwirownię i napompowałem supa w pobliskim zagajniku. Niepotrzebny sprzęt – pompka, trzonek od wiosła itd. – zostawiłem w aucie, do którego wracałem się kilkukrotnie, bo ciągle zapominałem o jakichś drobiazgach, takich jak zmiana okularów albo wzięcie siedziska do supa. xd

Gdy już miałem wszystko, poszedłem z supem pod pachą wzdłuż dzikiej plaży nad Wisłą, w okolice miejscówki, na której nieraz robimy ogniska. Wyszło około półtorej kilometra. Na miejscu spakowałem telefon i kluczyki od auta do kieszeni bojki asekuracyjnej, którą przymocowałem z przodu deski, a torbę od supa zamocowałem z tyłu. Supa położyłem na wodzie, rozłożyłem siedzisko, wskoczyłem na niego i zacząłem nieśmiało wiosłować.

Pierwszy spływ odbyłem na siedząco, w trybie kajaka, z podwójnym wiosłem, żeby zminimalizować ryzyko wpadnięcia do wody praktycznie do zera. Pływania na stojąco jeszcze się uczę i przy mocniejszym wietrze albo fali mam problemy ze sterownością i utrzymaniem równowagi na desce.

Pływanie po Wiśle okazało się łatwe i przyjemne. Nie odbiegało wiele od tego na jeziorze. Jedyną różnicą był nurt, który występował praktycznie tylko przy brzegach, a będąc na środku Wisły, udało mi się bez większych problemów płynąć pod prąd. Do pewnego czasu, gdyż nurt potrafił się nagle pojawić i zmienić mój kurs na jedyny słuszny – czyli w stronę morza.

Spłynąłem wzdłuż Grudziądza jakieś 5 kilometrów w linii prostej. W tym czasie dwukrotnie płynąłem kawałek pod prąd i dwukrotnie zaliczałem przeciwległe brzegi, więc myślę, że mogłem zrobić łącznie 6–7 km. Zrobiłem sobie krótką przerwę na brzegu naprzeciw grudziądzkich spichrzy i porobiłem parę fotek.

Cały spływ zakończyłem na pierwszym cypelku, tuż za błoniami nadwiślańskimi. Tam podsuszyłem i zawinąłem sprzęt, spakowałem go do torby i poszedłem z buta, z 15-kilogramowym plecakiem, wzdłuż Wisły do samochodu zostawionego za żwirownią. Wyszło niecałe 4 kilometry. Cała „wyprawa” zajęła mi niecałe 3,5 godziny.

Rozdziewiczyłem się z pływaniem po Wiśle i czuję się zachęcony do próbowania sił na dłuższych trasach. Sama trudność spływu – co też podejrzewałem – była znikoma, jednak miał on wymiar symboliczny, jako pewnego odczarowania Wisły w mojej głowie.

W Grudziądzu nikt po Wiśle nie pływa. Tu Wisłą się straszy i nikt z niej nie korzysta, nie licząc picia piwa nad jej brzegiem. Kiedy płynąłem supem, byłem tego dnia prawdopodobnie jedyną jednostką pływającą na wysokości Grudziądza. A tak to dwa razy w tygodniu przepłynie jakaś łódź wędkarska, raz w roku organizowany jest spływ kajakowy i tyle.

#sup #wisla #mikrowyprawy #oczynieniupostepow

GURU7piorunów

@splash545 a czemu wybrałeś sup nie kajak? Mniejszy i lżejszy po spakowaniu?

Lider13piorunów

@Opornik w grę wchodziło tylko coś dmuchanego, bo nie mam miejsca, żeby przechowywać. Dobry dmuchany kajak to koszt 1500zł +, a supa kupiłem za 700. ¯\\_(ツ)_/¯

Fanatyk8piorunów

@splash545 kupiłem używany kajak dmuchany za 400. Testowałem i chyba jest ok. Zamierzam się nim wybrać na Odrę i Olawe.
Swoją drogą szkoda, że się rzeką u was starszy. We Wrocławiu kajaków masa. Co ja mówię, jaka masa. RZESZA. Łódek różnego rodzaju też. Czasem strach byłoby kajakiem wypłynąć w centrum, bo tyle statków. Trza korzystać.

Lider2piorunów

@RogerThat to miłego pływania życzę. 😉 No widzisz i tak powinno być! Ja to się bardzo dziwię, że tu to wszystko wygląda jak wygląda.

Fanatyk3piorunów

@Opornik jak jest w torbie to sam go niosę. Jak napompuję to trochę nieporęczny, bo dwuosobowy, więc długi, ale jak już zarzucę na czubek głowy to przeniosę. Do 12-15 kg myślę.

Fanatyk4piorunów
Lider2piorunów

@RogerThat z tymi intexami to jest taka sprawa, że nie mają twardego dna, więc i stabilności – przez co pływa się nimi bardziej jak pontonem, niż kajakiem. Są też podatne na przedarcia i uszkodzenia (gałąź, obcierka dnem). Ich zaletą na pewno jest cena, żeby sobie popływać i zobaczyć czy się chce w takie coś wchodzić.

Lider5piorunów

@Opornik jak chcesz jakiś kompaktowy, lekki i wytrzymały kajak dmuchany, to polecam packrafty z decathlonu pr100 lub droższy pr500. Ważą 2-4kg. Można tym pływać po gałęziach, mieliznach itp. i nie ma opcji, żeby się przebiły. No ale cena już wyższa.

Inspirator3piorunów

@splash545 a kojarzysz może jakiś dwuosobowy, który byłby godny polecenia?

Lider2piorunów

@Lubiejeze akurat nie szukałem dwuosobowego, ale widziałem, że są kajaki firm co produkują supy np. Aqua marina, albo Aquastic. Supy mają b. dobrej jakości, więc kajaki pewnie też mają dobre.

Just a moment...Decathlon
Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Sport

52piorunów

Czy wolno supowi po Wiśle? Jeszcze jak! 😎

#sup #wisla #grudziadz

Gruba ryba4piorunów

jaką trasę zrobiłeś po Wiśle ?

Lider4piorunów

@tmg to był mój pierwszy raz i popłynąłem sobie wzdłuż Grudziądza. W linii prostej jakieś 5km, ale przepłynąłem na drugi brzeg 2x, więc z 6-7km zrobiłem. Czuję się zachęcony. 😉

Gruba ryba2piorunów

@splash545 spoko, ja niestety w górze rzeki i raczej aż do Grudziądza nie dopłynę :smiley:

Lider3piorunów

@tmg mi to się marzy popłynąć nad morze, ale to jeszcze parę krótszych tras muszę zaliczyć. 😁

Sum1piorunów

Supeł!

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

20piorunów

#ptaki

#niecodzienneptaki

#mojezdjecie

#sony

#wisla

#modlin

#ptakozagadka

Gang Olsena i inni.

Zagadka: kto jest na ostatniej fotce?

Wirtuoz1piorunów
Wirtuoz1piorunów

@Heterodyna że niby czajka towarzyska? Musiałem poszukać bo myślałem, że w PL mamy tylko "the czajka" :grinning: To chyba dosyć rzadko spotykana?

GURU1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Fotografia

68piorunów

#zdjecie #wisla #grudziadz

Lider11piorunów

Zjawiskowo.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Polska

8piorunów

Chcą reanimować pomysł sprzed II wojny światowej. Nowa linia kolejowa może połączyć kurorty

Realizacja historycznego planu budowy linii kolejowej z Wisły Głębce przez Istebną i Koniaków do Zwardonia odmieniłaby południe Polski. Do Ministerstwa Infrastruktury trafiła interpelacja w sprawie podjęcia działań w tej sprawie. Parlamentarzystka podkreśla w interpelacji, że zwrócili

GURU

w Sport

5piorunów

Skoki w Wiśle dla Słoweńca. Piotr Żyła najlepszy z Polaków

Piotr Żyła był najlepszym z Polaków w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle Malince. Zajął 14. miejsce. Triumfował Słoweniec Domen Prevc, który prowadził po pierwszej serii. Drugie miejsce, ze stratą 6,8 pkt, zajął Niemiec Philipp Raimund. Trzeci był

Zawodowiec

w Hydepark

12piorunów

Zostałem wywołany do relacji z trasy nowo zakupionym kajakiem, więc jedziemy z tematem.

Dla przypomnienia - kajak to Tribord 100+ 3 z Decathlonu.

Początkowo plan zakładał start na Sanie, a dalej Wisłą. Ostatecznie stanęło na samej Wiśle - Małopolski Przełom, z Sandomierza do Józefowa (50 km) i drugiego dnia do Puław (kolejne 50 km). Prognozy pogody nie zachęcały, lecz postanowiliśmy zaryzykować, gdyż był to jedyny termin który pasował wszystkim. Ostatecznie pokonała nas pogoda (deszcz i wiatr) i po pierwszym dniu przemarznięci, widząc prognozy na dzień drugi, odpuściliśmy. Stanęło więc na 50 km, co dla amatorów w takich warunkach i tak było wyzwaniem 😉 drugi kajak, który miał kolega, to siostrzany Itiwit X100+ 2 (Decathlon niedawno zrobił rebranding tych modeli, teraz są sprzedawane jako Tribordy), więc większość uwag (poza dotyczącymi rozmiaru) można też odnieść też do tego modelu.

Rozpoczęliśmy w Sandomierzu przy bulwarach. Jest tam slip, więc wodowanie było łatwe. Wody mało i przez całą trasę trzeba było szukać miejsca między łachami. Kilka razy szorowaliśmy po piachu mocno. Dodatkowo cały dzień, z krotkimi przerwami, dość nieprzyjemnie wiało. Minęliśmy Góry Pieprzowe i mosty drogowe i kolejowy w Sandomierzu. Pierwszy postój po 10 km w lekkim deszczu. Następnie ujście Sanu i Zawichost, po czym postój na 25 kilometrze, gdzie złapał nas deszcz. Dalej minęliśmy most w Annopolu i po dopłynięciu na 38 km zrobiliśmy ostatni postój. Słońce zmierzało ku zachodowi, więc szybko zawinęliśmy się w drogę. Ostatnie pół godziny płynęliśmy już po ciemku, z czołówkami, w dodatku w ulewie i przy sporym wietrze, co nie należało do przyjemnosci. Dotarliśmy w założone miejsce, jednak przemarznięci do drgawek. Szybko rozpaliliśmy ognisko, ogrzaliśmy się przy ogniu i gorącej herbacie i widząc, że prognozy na następny dzień zapowiadają się nie lepiej, poddaliśmy się :neutral_face:

Trasa na odcinku, którym płynęliśmy jest malownicza. Wysokie zbocza, łachy pełne ptactwa (z tych, które rozróżniam - czaple siwe i białe, czajki, pliszki no i oczywiście wrony siwe, kaczki i mewy). Sama rzeka szeroka, ale trzeba uważać na płycizny. No i najważniejsze - cisza i spokój. Pomijając Zawichost i Annopol odludnie - sporadycznie tylko wędkarze.

Co do samego kajaka - uważam, że zdał egzamin. Jest stabilny i przez dropstitchową podłogę wydaje mi się, że szybszy od niskociśnieniowego (mam taki Itiwit 3, więc mam porównanie) i w porównaniu do niego ma nieco niższe burty, co ułatwia wiosłowanie. Trzeba pamiętać, że w odróżnieniu od sztywnego, ma na dnie doczepione stateczniki, przez co łatwiej nim zaczepić o jakieś kamienie lub gałęzie albo przyszorować po dnie. Jest też dość wrażliwy na wiatr. W dwie osoby mieliśmy w nim dużo miejsca dla siebie i na bagaż (w tym namiot, materac i śpiwory). Z drugiej strony przez swoją długość (ponad 4 metry) jest mało zwrotny (ale to bardziej cecha wynikająca z rozmiaru niż wada). Pływałem nim też już wcześniej w pojedynkę i było spoko. Ogólnie wydaje mi się godny polecenia. Wadą jest mocowanie stateczników - po kontakcie z piachem, który wciska się w szczeliny mocowania, nawet przepłukane, bardzo ciężko jest je odpiąć - zarówno statecznik, jak i zapięcie.

Wołam @zjadacz_cebuli bo był zainteresowany relacją.

#kajaki #wisla

GURU3piorunów

@szamaan szanuję za wypłynięcie w taką piździawicę no i dzięki za relację

Zawodowiec1piorunów

@zjadacz_cebuli dzięki! Na pewno parę nowych doświadczeń z tego spływu wyniosłem, w tym najwazniejsze, żeby w takich warunkach nie pływać po zmroku O.o

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

14piorunów

Wodowskaz przy Bulwarach wiślanych pokazał 10 cm - najmniej w historii pomiarów
#warszawa
#wisla
#susza
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/srodmiescie/warszawa-najnizszy-stan-wisly-w-historii-pomiarow-st8612324

Gruba ryba2piorunów

Fajnie. Moze jakieś stare skarby znajdą albo jakieś trupy wypłyną.

Osobistość1piorunów

@Heterodyna Prognoza synoptyczna mówi że może być nawet i 4. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, niech już w końcu w Warszawie zabraknie wody chociaż na jeden dzień, to wtedy się ktoś zajmie tym problemem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

#heheszki #wisla

Ktos chyba próbuje rozpalić grilla dieslem

GURU3piorunów

@Giban czaskoski odpala kosiarkę 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Wędkarstwo

21piorunów

Historia złowienia tej ryby nie jest krótka, ale też nie jest zawiła. Poprostu zawziąłem się. Nie potrafiłem łowić boleni, ani wogóle w Wiśle łowić. Uparłem się jednak i się nauczyłem. Trochę to trwało zanim pojąłem co i jak. Podjąłem naukę zarówno teoretyczną - czytając "Wędkarstwo rzeczne", oraz archiwalne numery Wiadomości Wędkarskich i oglądając poraniki w internecie, jak i praktyczną - przemierzając wiślane brzegi i bulwary. Udało się w końcu, a satysfakcja jest olbrzymia.
To mój pierwszy w życiu boleń 😀
Ps. Wiślany zachód słońca gratis.
#chwalesie
#wedkarstwo #ryby #wisla

Fanatyk5piorunów

@adamszuba gruba ryba złowiła grubą rybę. Smacznego 🙂

Gruba ryba1piorunów

@PlatynowyBazant20 Był tak piękny, że go wypuściłem. Nie miałem sumienia go zabijać. A bolenie to nienajsmaczniejsze ryby.

Autorytet0piorunów

@adamszuba Wrzucił bym Cię na czarno jak byś bolenia zabił...
Wspaniała ryba do ścigania i łowienia - bardzo agresywna i waleczna, ale typowo sportowa - nie nadaje się do konsumpcji.
A łowienie boleni to już żadna wiedza tajemna. Stąd właśnie boleni w Wiśle co raz mniej. Ludzie koniecznie chcą opróżnić tą rzekę nawet z tak niejadalnych ryb...
A jak chcesz prawdziwego wyzwania to spróbuj w Wiśle sensownego sandacza złowić. One niestety są smaczne, więc jeszcze trochę i chyba całkiem wyginą...

Gruba ryba0piorunów

@wiatrodewsi ej, jadłem ostatnio bolenia, którego złowił mój kumpel (nie w wiśle a w jeziorze) i był całkiem smaczny, więc nie wiem jak to jest z tą niejadalnością. A kilka sandaczy mam już złowiłem (i wypuściłem) w życiu. Ale nie z Wisły, tylko ze starorzeczy. Kilka było sensownych 😁 Zabieram do zjedzenia mniej niż 1 procent złowionych ryb.

Autorytet0piorunów

@adamszuba Jeśli był smaczny to to nie był boleń 🙂
Ale serio - nie warto. Zresztą w ogóle u nas powinien być zakaz zabijania drapieżników biorąc pod uwagę jak zostały zdziesiątkowane, a jak ważną funkcję pełnią. Sandaczy w Wiśle było niegdyś od chuja, teraz te powyżej 70cm są jak jednorożce...

Gruba ryba1piorunów

@wiatrodewsi Przez kilka lat był zakaz zabierania drapieżników w Warszawie na Wiśle i na Kanale Żerańskim. No i chyba to zaskutkowało, bo od zeszłego roku zacząłem wyciągać z Wisły ze szczupaki 😀

Gruba ryba3piorunów

@adamszuba mi on nie wygląda na bolenia. Powiedziałbym że to okoń.

Ale ja zupełnie nie znam się na rybach.

Gruba ryba2piorunów

@NatenczasWojski Nic nie szkodzi się nie znać. Dobrze mieć własne zdanie.

Gruba ryba2piorunów

@adamszuba no chyba nie :smiley:

Ale kawał ryby. Gratki. Mnie się też kiedyś tak duża trafiła ale spod lodu.

Na rybnym w auchan

Pokaż więcej komentarzy (12)